25.12.12

414.


Coś mi się porobiło na starość i pokochałam na maksa biel, czerń i szarość. Minimalistycznie, bez szaleństw kolorystycznych. Mam ochotę wymienić całą szafę, zdemolować całe mieszkanie.

Źródło pochodzenia: płaszcz i czapka - sh, buty - Clemente

17.12.12

413.


Odkąd po domu biega dziecko szklana ława ogołocona została ze wszelkich bieżników, podkładek i ozdób. Czego nie zjadł pies, zrzuciła Lena. Jednak w moim domu nie znoszę pustki - na szybko wymyśliłam coś takiego. Jak się kot z psem opatrzą to będę wiedziała czy mi się podoba. Póki co pokonało mnie przyklejanie tego...pęcherzyki powietrza uczepiły się kota jak rzep psiego ogona!
Ach...i już zacieram rączki bo szykuję kolejną rewolucję w moim malutkim mieszkanku! Będzie nowa sypialnia. Czarno-biała, minimalistyczna. Aż sama siebie nie poznaję:)

Źródło pochodzenia: ława - Signal Priam, naklejka - pixers.pl

4.12.12

412.


Szybka prośba
Zanim przeczytasz ten tekst poniżej - weź do ręki telefon i pomyśl że to nie jest żadna ściema. Dzięki!

Choć nie mieści się to w głowie, to ponad pół miliona dzieci w Polsce jest głodnych lub niedożywionych, a niedożywienie młodego organizmu ma ogromne konsekwencje - dzieciom i młodzieży zagrażają takie schorzenia jak np. anemia, niedowaga, częste infekcje, czy osteoporoza. Niedożywione dziecko gorzej się uczy, słabiej nawiązuje kontakty z rówieśnikami, a to przekłada się na całe jego życie.
Godne Dzieciństwo to program kompleksowo wspierający dzieci i młodzież. W jego ramach PCK stwarza dzieciom szansę na zaspokojenie swoich podstawowych potrzeb, edukację i rozwój osobisty, a w rezultacie pozwala na uniknięcie pokoleniowej biedy. Główny nacisk PCK kładzie na pomoc dzieciom w wieku od 7 do 18 lat, pochodzącym z najbiedniejszych rejonów naszego kraju, z rodzin zagrożonym wykluczeniem społecznym ze względu na brak funduszy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, tj. jedzenie, higienę, czy edukację.
Żeby wspomóc nasz program wystarczy wysłać SMS o treści POMOC pod numer 7364 (koszt wiadomości to 3,69 zł brutto). Jeden sms to jeden pełen brzuch..

Przez 11 lat Polski Czerwony Krzyż w ramach programu Godne Dzieciństwo sfinansował ponad 6 000 000 ciepłych posiłków, przekazał ponad 120 000 wyprawek szkolnych, zorganizował kolonie i obozy dla 33 000 dzieci i podarował ponad 250 000 paczek świątecznych. Nie byłoby to możliwe bez pomocy sponsorów i darczyńców.
W 2011 r. PCK pomogło 32 275 dzieciom i młodzieży, w tym 11 493 ze środowisk zagrożonych wykluczeniem. Każde z dzieci otrzymało wyprawkę szkolną, paczki na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Na 46 turnusach wypoczywało ponad 2 250 dzieci z całej Polski, ponadto zorganizowano 22 półkolonie dla 745 uczestników. Na pomoc socjalną oraz dożywianie Polski Czerwony Krzyż wydał łącznie 1 245 048 złotych.

28.11.12

411.

Bella Italia
Ostatnie wspomnienia z Rzymu, choć akurat te zdjęcia były robione w innym niesamowitym miejscu - ruinach starożytnego miasta  Ostia Antica (g e n i a l n e!). Jak widać na tych i poprzednich zdjęciach najlepszą bazą na wyjazdy są dla mnie legginsy, trampki i duża dresowa torba:)
Źródło pochodzenia: buty - no name, legginsy i tunika - sh, torba - Risk,made in warsaw, szal - pamiątka z Rzymu

27.11.12

410.

SzeriSzeri lady

Źródło pochodzenia: buty - no name, legginsy - prezent od TK Maxx, tunika - Promod, , szal - pamiątka z Rzymu,

23.11.12

409.

Rzymskie wakacje
To był strzał w dziesiątkę! Spontanicznie zakupione bilety (okazja, okazja!), szybka decyzja no i polecieliśmy. Wyjazd ten zapoczątkuje chyba u mnie zwyczaj listopadowych wakacji: w Polsce szaro, mgliście i ponuro. Polska złota jesień już za, białe święta jeszcze przed. Totalny stan zawieszenia sprzyjający depresji, jak nic! Idealną odtrutką na to jest włoskie espresso, rzymskie ruiny i śródziemnomorski klimat. Ten idealny obrazek zakłóca może nieco roczne, biegające już dziecko (skutecznie wypełniające nam czas i uniemożliwiające intensywny shopping czy rajd po targu staroci) no ale są i zalety takiej sytuacji: ciao bambini!, bella! - takie okrzyki i uśmiechy towarzyszyły młodej i nam co krok, poza tym przepuszczano nas w kolejkach:p no i łatwo było mnie zlokalizować - wystarczyło posłuchać skąd dobiega wrzask wkurzonego dziecka (być może dzięki temu kilka razy wpadłyśmy na siebie z Ryfką, zwiedzającą Rzym w tym samym czasie)
        Sam Rzym zrobił na mnie duże wrażenie, ale jeśli chodzi o zabytki to jeszcze większe wrażenie wywarły ruiny starożytnego miasta Ostia Antica - tuż pod Rzymem, w kierunku morza. Porównywane do Pompejów, a nawet przez niektórych uważane za dużo lepsze. Jak dla mnie rewelacja - chyba przez włoską niefrasobliwość kompletnie niezabezpieczone (!), chodzi się po tym ogromnym rumowisku (my spędziliśmy tam cały dzień) i ogląda: łaźnie, knajpy, kibelki...wszystko dobrze zachowane. Większości można dotknąć, przejść obok, wejść do. Czad. Polecam.
        Kolejną rzeczą którą zapamiętam to puste restauracje...przygnębiający widok. Nie mam na myśli tych w centrum i przy atrakcjach turystycznych. Mieszkaliśmy w dzielnicy Aurelio, niedaleko Watykanu. Codziennie mijaliśmy tam kilka restauracji i barów kompletnie pustych! Pustych rano, pustych wieczorem. Smętnie snujący się kelnerzy, kucharze siedzący przy stolikach dla gości oczekujący w znudzeniu na klienta. Dziwny widok, którego kompletnie nie spodziewałam się w tak dużym mieście. Czyżby kryzys? W końcu esperesso nie kosztowało jak kiedyś 1€ tylko 1,5€ albo i więcej...
        Moda: spodziewałam się zastać wielu dobrze ubranych mężczyzn i nie zawiodłam się! Panowie niemal w każdym wieku pokazywali czym jest klasa i szyk. Panie były trochę mniej zauważalne, no może oprócz tych starszych - ze starannym makijażem i z obowiązkową złotą biżuterią. Miałam ochotę na jakąś modową pamiątkę z Rzymu, ale lekko się rozczarowałam: sklepy z damskimi ciuchami to albo nudna i droga klasyka albo bazarowe świecidełka. Może miałam pecha a może tak rzeczywiście wygląda włoska ulica? Zastanawiałam się mocno nad pewnym różowym kapeluszem (pokazywałam go na swoim fb) ale ostatecznie go nie kupiłam bo doszłam do wniosku że jest zbyt klasyczny i elegancki.
W międzyczasie, pomiędzy zwiedzaniem a bieganiem za młodą udało mi się zrobić kilka fotek blogowych więc następny post już bardziej modowy:)

4.11.12

408.

Szpilki na szafie
czy jakoś tak:) Spotkanie cykliczne szafiarek w centrum handlowym Blue City, organizator: TK Maxx, temat: jesień. Wzięłam udział w tym wiekopomnym wydarzeniu w zeszłym tygodniu i muszę przyznać, że to dość ciekawe doświadczenie. Zabawiłam się we własną stylistkę, mając do pomocy sztab makijażystek, fotografa i wszystkie ciuchy i akcesoria dostępne w TK Maxx. W sumie to miła zabawa o jakiej marzy każda mała dziewczynka:)

Poza zabawą są też pogaduchy - to dla tych pań pojawiłam się w BC:) Szkoda , że czasu tak mało było i nie zdążyłam porozmawiać ze wszystkimi:/
 Wbrew pozorom zajęcie stylistki to ciężka robota, naszukałam się jak głupia a i tak nie jestem zadowolona w 100% z ostatecznego efektu. TK Maxx to morze!!!, morze możliwości i może czasami trudno z tego morza wyłowić perełki. Moja cierpliwość jest ostatnio testowana na innych płaszczyznach więc z ręką na sercu przyznaję, że nigdy nie miałam sił aby przekopać się przez to, co oferuje ten sklep. A chyba możnaby spróbować bo jak mawia moja znajoma "TK Maxx to taki ekskluzywny ciuchland:D"
 tak wyglądało zaplecze sesji, czyli stolik makijażystek z Marionnaud i my, próżne dziewczęta:)
 Kloszard stajl! trochę chyba ten make-up nie bardzo kloszardzki no ale...

2.11.12

407.

Tak lubię
Paski, warstwy i neony. Polubiłam na nowo a pogoda sprzyja. Patrzę na swoją szafę i znowu mam ochotę wymienić całość bo mam wrażenie, że za mało w nich fluorescencyjnych dodatków i basicowych ciuchów.
 Źródło pochodzenia: buty - Verona, legginsy - Calzedonia, szalikoczapka i rękawiczki - Claire's, torba - Risk. made in warsaw, kurtka - sh (Kappahl)

21.10.12

405.

Zariskowałam
i wpuściłam młodą na bloga. Właściwie sama wepchała się w kadr w swoim cudownie szaro-dresiatym wdzianku, pasującym idealnie do mojej nowej torby:)
Źródło pochodzenia: ja buty - Deichman, legginsy i T-shirt - sh, narzutka - Reserved, torba - Risk. made in warsaw
Lena - buty - Tesco, legginsy - H&M, bluza i czapka - flawless.pl

20.10.12

404.

Dziś tak
Źródło pochodzenia: buty - Deichmann, legginsy - sh, tunika - H%M, kurtka - Tesco, szal - Solar

14.10.12

403.

Płaszcz
a także rękawiczki. Do tego fluorestencyjna szalikoczapka z olbrzymim pomponem (choć już nie dziś). A tu jak na złość ciepło! Tak się cieszyłam z zakupów:/
Źródło pochodzenie: koturny - deezee, spodnie - no name, pasek - Terranova, T-shirt - H&M, płaszcz - KappAhl (sh), rękawiczki - Claire's

3.10.12

402.

Rok
Wczoraj był ważny dzień, jedyny taki w moim życiu. Wszystkie pierwsze razy są niepowtarzalne, ale te pierwsze 365 dni daje takiego kopa skrajnych emocji, uczuć i wrażeń, że ....cokolwiek bym nie napisała - wszystko zabrzmi jak banał i masło maślane. Takie rzeczy najlepiej przeżyć, a nie o nich opowiadać.

30.9.12

401.

Wielka Warszawska
Podobno szczęście sprzyja nowicjuszom. Niestety ta zasada nie sprawdziła się w przypadku mojego dzisiejszego typowania wyników wyścigów konnych. No i zdecydowanie nie jest to rozrywka, która pochłonęła mnie na tyle aby powrócić jeszcze raz na tor:)
Źródło pochodzenia: buty - deezee, sukienka - Bershka, sweter - sh, torba - Cholewiński, szal - prezent

26.9.12

400.

Realizacji planu
...ciąg dalszy. Tym razem obuwie różowe! Chyba odbijam sobie te wszystkie lata czarno-brązowej posuchy:)
 Źródło pochodzenia: koturny - deezee; legginsy i T-shirt - ciuchland; ramoneska - Tesco, szal - Vero Moda, biżuteria - Avon

23.9.12

399.

Utopić się w dresie
Nic tylko wcisnąć się w kokon z szarego, ciepłego dresu. Zarzucić szary kaptur na głowę, otulić się, wsiąknąć w dresowatość. Stłumione dźwięki, stłumione kolory, stłumione myśli. Ciepło. Na głowę zarzuciłabym kołdrę w dresowej poszewce. Gdybym miała...chyba muszę sobie uszyć. Co noc topiłabym się w dresowej otchłani. Kuszące. Jest coś w szarości dresu tak przytulnego i miłego, że aż dziwne, że nie robi się szary miśków dresowych.
Najchętniej zszarzałabym dresami wszystko.
Źródło pochodzenia: różowe koturny - deezee, spódnica - H&M Mama, bluzka - Tesco, szal - Vero Moda, polar - Decathlon

8.9.12

398.

O postanowieniach
Mam silne postanowienie aby jesień i zimę przywitać kolorowym obuwiem. Do tej pory byłam obuwniczą konserwą, która szalała co najwyżej w zakresie fasonów ale jeśli już chodzi o kolory to królowały u mnie czerń, szarość i beże. Nuda panie, nuuuuda.
Tym razem postanowiłam zignorować powracający w głowie jak bumerang argument "Ale do czego będą Ci pasować zielone buty?" i kupiłam! Fakt, nie pasują mi do niczego, ale przynajmniej ładnie kontrastują z różami i fioletami:)


A skoro kolorowe buty to czemu i nie kolorowe skarpetki? Mimo, że gejem nie jestem (pewien klasyk mawiał coś o korelacji między kolorowymi skarpetkami a skłonnościami homoseksualnymi) to lubię ten trend. Tylko jakoś nigdy nie wcielałam go w życie..to też mam zamiar zmienić:)

 Źródło pochodzenia: bluzka i spodnie - sh, buty - Deichmann

W ogóle jesień to taki nowy rok dla mnie - nastraja bojowo, skłania do postanowień i zmian (małych i dużych, wśród dużych m.in. ślub, mieszkanie, dziecko, pies...). Wśród małych mocne postanowienie kupowania mało a dobrze:p Wsiąkłam w sklepy internetowe z ciuchami polskich projektantów, choć nic tam jeszcze nie kupiłam. Siedzę i przeglądam. Kuszą mnie z wiadomych względów ciuchy Risk. made in warsaw, szarości Magdy Hasiak, legginsy Trash, torebki Farbotki, sukienki YY.fashion. Ach, tyle tego, że nie mogę się zdecydować:) Znam shwrm.pl, saltandpepper, teskoblog. Jakie inne sklepy możecie jeszcze polecić? Tylko z ciuchami obok których jest mniej niż trzy zera proszę:D

24.8.12

397.

Łup nr 2
Soczyste kolory, dresowy luz...nie mogłam przejść obojętnie wokół takiego cacka. Nie odstraszył mnie fakt, że przymierzalnią była kotara zawieszona na obręczy na samym środku budapeszteńskiego targu staroci. Uprzejma sprzedawczyni miauczała coś po węgiersku dorzucając do chwilę "designer, designer!" przytrzymując kotarę tak aby mojego tyłka nie zobaczyła połowa zwiedzających targ.  Przymierzyłam, kupiłam:) To moja bajka w 100%.
Źródło pochodzenia: baletki - Bata, spodnie - targ staroci w Budapeszcie, T-shirt - F&F, torba - Claire's bransoletki - targi staroci

16.8.12

396.

Łup nr 1
Na budapesztańskim targu staroci kupiłam takie oto coś. Czuję się w tym trochę przebrana bo to raczej nie moja bajka ubraniowa, ale w sumie ładna ta bajka, nie?:) No i tak się zastanawiam co to za materiał, bo śliski jest, z połyskiem ale się nie elektryzuje (metki nie ma)...może to jedwab? Jak rozpoznać?
Źródło pochodzenia: buty - Deichmann, spodnie - Levis, bluzka - targ staroci w Budapeszcie, pasek - po mamie, torba - Cholewiński

15.8.12

395.

Buda stajl
Chyba jeszcze z czasów podstawówki i liceum pozostał mi zwyczaj, że to głównie w wakacje robi się eksperymenty z własnym wizerunkiem. Farbowanie włosów, malowanie paznokci, dziwne stroje i wszystkie te rzeczy, przez które nauczyciele krzywo się patrzyli, realizowało się właśnie w wakacje. Wtedy naiwnie myślałam, że jak dorosnę to będę robić ze sobą co chcę - nie uwzględniłam jednak, że w pracy też mogą się krzywo patrzeć, np na dredy. No ale od czego jest urlop wychowawczy?:)
Mniejsze szaleństwa realizuję przed urlopami tradycyjnymi:) W tym roku była to różowa torebka z kotkiem. Wiem, brzmi strasznie infantylnie. Być może tak też wygląda, ale...no właśnie....atmosfera przedurlopowa spowodowała, że kupiłam. W trakcie wyjazdu zastąpiła poniekąd biżuterię, z której ze względu na limit bagażu podręcznego zrezygowałam. Ta torba+różowe baletki+szmaragdowy szal i tzw. zwyklaki stanowiły moją bazę na wyjeździe.
 Źródło pochodzenia: baletki - Bata, spodenki - stare obcięte przez mnie, bluzka - sh, szal - SOlar, torba - Claire's

 
Źródło pochodzenia: baletki - Bata, legginsy - Calzedonia, tunika/sukienka - Zara, szal - Solar, torba - Claire's

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email