G+L=NSzP*
Zupełnie przypadkowo przeżywałyśmy z Bastet w niemal tym samym okresie czas ciąży, oczekiwania na poród oraz cienie i blaski macierzyństwa (aktualnie:D). Wirtualnie nawiązała się nić porozumienia mimo że wcześniej rozmawiałyśmy twarzą w twarz chyba tylko raz! Coś niesamowitego:) Gdyby ktoś powiedział mi trzy lata temu, że będzie mnie tak pasjonował los pewnej pięknej ciężarnej w turbanie z Krakowa, że będziemy rozmawiać dłuugo o ciążach i porodach to bym chyba nie uwierzyła i postukała się w głowę:D Los bywa zaskakujący, dziś w końcu poznały się nasze szafiarskie dzieciątka! To już coś więcej niż szmatki, kolczyki i buty... to jest życie proszę państwa:D Nowe życie, które być może kiedyś się też się będzie bawić w blogowanie. A może poznają się w przyszłości i polubią? Poblogujemy, zobaczymy:D Póki co Gabryś "Johnny Bravo" i Lena "Różowa łączka" chyba się polubili:) Bo ich mamy na pewno!
*Nowe szafiarskie pokolenie














































