Taverna de'Mercanti
No nie wytrzymam jak się nie pochwalę! Zupełnie przez przypadek w ostatnią sobotę, spacerując po pewnym supermarkecie budowlanym, zajrzałam odruchowo do kącika pod tytułem: "Wyprzedaż"....skończyło się na tym, że stałam w jednej ręce trzymając fajne kwadratowe lustro w czarnej ramie za 20zeta, a w drugiej menu włoskiej knajpy za 15zeta jednocześnie poszukując wzrokiem mojego współtowarzysza w celu skonsultowania łupów. Ponieważ współtowarzysz oddalił się w kierunku nieznanym to po krótkiej konsultacji sama ze sobą uznałam, że lustra nie potrzebuję i nawet nie mam go gdzie wcisnąć, ale tym menu to nie pogardzę! I tym sposobem w mojej kuchni otworzyła się Taverna de' Mercanti. Zapraszam na bruschetty:D


Źródło pochodzenia: obrazek - Leroy Merlin (cena 15zł:)Ps. Ankieta zamknęła się już sama. Zbyt dużo respondentów jak na ten system:D Jeszcze raz dzięki!
Leśne ludki
Las zimą jest piękny, szczególnie jak się idzie z psem, który ma olbrzymią radochę z tego, że może wskoczyć w zaspy i znajomymi, którzy ciągle się ganiają i próbują przewrócić jedno drugiego na ziemię:D Fotograf też się dzisiaj popisał i wykorzystał piękną aurę robiąc piękne zdjęcia (czy wy też dostrzegacie te rozmazane tło??:) to chyba pierwszy raz się udało!). Tak więc generalnie jest dobrze. Już się nawet przyzwyczaiłam do swojej krótkiej fryzurki.
W kwestii tekstylnej: jak to uprzejmie zauważył pewien uprzejmy mężczyzna obok mnie - wyglądałam jak kloszard. Ale dzięki tym 50 tysiącom warstw nie zmarzłam!
This is the end
Jak widać koniec tego roku nastroił mnie pozytywnie i popchnął do działania. Na głowie rewolucja, na koncie 10-miesięczna działalność blogowa, w kieszeni w końcu ciężko wypracowany dyplom, a tuż obok ukochana osoba. Niech ten przyszły rok będzie przynajmniej niegorszy od tego, a być może i dużo lepszy. Tego życzę sobie i Tobie!
W ramach spełniania noworocznych życzeń chciałabym abyś drogi czytelniku spełnił jedno moje: zaspokój moją ciekawość:D Ja się tu uzewnętrzniam, a o Tobie wiem niewiele. Byłoby mi niezmiernie miło gdybyś choć trochę o sobie powiedział/a klikając tutaj:
Z góry dziękuję!


Źródło pochodzenia: fryzura - pełen spontan, pierzaste kolczyki - C&A, czarny golf - prezent od mamy
No a teraz lecę robić się na bóstwo:) Miłej zabawy!
Rozmyty siedzę sącząc jakąś podłą ciecz Tak bardzo chciałbym Ciebie tutaj blisko mieć I bez słów siedząc razem na podłodze rozmyć się I oszukać tę ulotną chwilę, zostać tak na zawsze. Wyrzucić wyjazdowy bilet, nigdzie nie wyjeżdżać, nie wracać. Przy tych dźwiękach rozmyć się z Tobą Zniknąć jak cukier w gorącej wodzie, ślizgać się jak na lodzie Mam w tyle co jest teraz w modzie Ja mówię swoje, trzaski, winylowa płyta Ja czekam byś także rozmyta tutaj rozlała się po ścianach Razem ze mną łeb w łeb, rozmyci lepcy jak na muchy lep Niech lecą trzaski, suche bity jak pustynny step. Jestem rozmyty tak reaguje na Ciebie i trzaski z winylowej płyty. Jestem rozmyty, jestem rozmyty