27.12.10

258.

Na bogato 
Przed wyjazdem na Wigilię przypomniałam sobie o naszyjniku zrobionym przeze mnie rok temu. Jest to biżuteria w stylu, który uwielbiam czyli: na bogato:) Mimo tego, że już rok temu naszyjnik był "gęsty" to doprawiłam go na te święta jeszcze kilkoma broszkami i w końcu powstało coś co akceptuję w 100%. Do tego kolczyki, które wieki temu dostałam od męża i voila!
Końcówka roku zapowiada mi się intensywnie, tak samo z resztą jak święta. Nie zdołałam uwiecznić nic poza tym strojem z drugiego dnia świąt. Troszkę szkoda bo w mojej szafie pojawiły się niedawno koronki (debiut) oraz staroświecki biały kołnierzyk(wiązany na szyi). Ale co się odwlecze, to nie uciecze - jak nie w tym, to z pewnością w przyszłym roku się tu pojawię:)



Autor zdjęć: moja siostra, miejsce: Łomża
Źródło pochodzenia: spódnica - H&M, T-shirt - Tesco (Cheeroke), sweter - sh, naszyjnik - rękodzieło własne, kolczyki - prezent  

24.12.10

257.

Święta!
Słowa są czasami zbyt wielkim ograniczeniem by przekazać to, co chciałoby się. Nie zapominajcie proszę w taki dzień o dodatkowym nakryciu dla niespodziewanych gości, o Paulinie i o tym, że warto docenić to, co się ma! Szczególnie w taki dzień jak dziś:)
 
Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: moje mieszkanie
Ps. Do kolacji wigilijnej polecam te radio, jak dla mnie - rewelacja!

19.12.10

256.

Moja Narnia
Uwielbiam spacery po lesie - szczególnie zimą. Lato jest hałaśliwe, w moim lesie pełno jest ludzi podążających w kierunku wody; na każdym krzaku, drzewie czają się robale, za którymi wbrew pozorom nie przepadam. Gołe stopy w sandałach co chwile muskane są dziwnymi rzeczami, które w wyobraźni urastają do rangi olbrzymich chrabąszczy, mrówek itp. obrzydlistw brrrr.... 
Autor zdjęć: ja, miejsce: Zalesie Górne
Co innego zimą: pusty zaczarowany las, śnieg, białe gałązki. Za każdym razem gdy wkraczamy na naszą ścieżkę w naszym lesie mam wrażenie, że właśnie wyszłam z szafy ubrana jedynie w stare futro. Mmmmmm magia, szczególnie w takie dni jak dziś:)
Ps. Futra Wam nie pokażę bo jednak nie miałam, ale jest nówka sztuka nie śmigana maxi dress w paski! (i w dodatku szara:) 
 


Autor zdjęć: mąż, miejsce: Zalesie Górne
Źródło pochodzenia: spódnica - H&M, golf - no name, sweter - Vero Moda, naszyjniki - targ staroci, bransoletki - sklep indyjski i Reserved

18.12.10

255.

Na zimę to tylko kombinezon
z cekinami:).
Tak, tak - to ten sam kombinezon, który post wcześniej był spodniami. Wszystko inne jest tym czym się wydaje być (no może oprócz ziemi, która jest dachem a nie ziemią). I tym razem wszystko jest moje, nic pożyczonego (tylko pomysł na szminkę "pożyczony", ale to się nie liczy).



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: buty - New Yorker, kombinezon - Vero Moda, czarna narzutka, najszyjnik i rękawiczki - Reserved, czapka - celapiu.pl, kurtka - Diverse

12.12.10

254.

Luźne gad(t)ki
Mam dziś do poruszenia trzy kwestie.
           Po pierwsze i najważniejsze, mam do Was ogromną prośbę. Po prawej stronie znajduje się zdjęcie Pauliny - młoda, fajna dziewczyna. Niestety w tej chwili ona i jej życie wygląda kompletnie inaczej a wszystko to przez głupi i bezsensowny wypadek. Tutaj dowiecie się kim jest Paulina i co konkretnie się stało, a tutaj dowiecie się jak można jej pomóc. Proszę Was w imieniu jej brata i rodziny o wsparcie finansowe (wiadomo - każdy grosz się liczy) i z góry dziękuję!
         Po drugie - mój dzisiejszy strój. Nie wiem czy tylko ja jestem taka wredna, ale mam tendencję do podkradania mojemu mężowi jego ciuchów - szczególnie ciągnie mnie do tych, które mu sama kupiłam na prezent. Dziś padło na komin:) Piękny, futrzany z jednej strony i w norweskie wzorki z drugiej strony, cieplutki komin. To chyba nic złego, że czasami go sobie pożyczam??:D
         Po trzecie i ostatnie, niech Was nie zwiedzie to co widzicie na zdjęciach. Ja nie mam na sobie spodni! Chociaż jak brałam TO do przymierzalni to wydawało mi się, że są to spodnie:p




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: buty - New Yorker, coś co wygląda jak spodnie - Vero Moda, czarny sweterek - sh, męski komin, rękawiczki - Reserved, naszyjnik - H&M

6.12.10

253.

Taaaakie pióra!
Gdy jakiś czas temu dostałam propozycję otrzymania kolczyków, które zupełnie bezinteresownie skomplementowałam na pewnym blogu, nie mogłam uwierzyć! Z ręką na sercu - zaczęłam szukać podstępu, zastanawiać się czy chodzi o reklamę jakiegoś sklepu, czy ja mam coś zapłacić i w ogóle o co chodzi?! A chodzi o to, że są na tym świecie po prostu fajni ludzie i jedną z nich jest Donina - bardzo utalentowana dziewczyna, która postanowiła podarować mi swoje piękne pierzaste kolczyki. W zamian udało mi się na szczęście sprezentować jej kolczyki z mojego wirtualnego targu staroci  oraz porozmawiać przy pysznym deserze o zaskakująco wielu rzeczach, które nas łączą:D (nie mam na myśli blogowania). Z tego miejsca - jeszcze raz dziękuję!


Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: golf - Camaieu, botki - New Yorker, spódnica - sh, kolczyki - prezent

Ps. Ponieważ dziś są Mikołajki to muszę Wam się pochwalić, że to nie jedyne kolczyki, które ostatnio dostałam:) Oprócz tych pierzastych, oprócz bardzo eleganckich kolczyków od Mikołajomęża, dostałam również ostatnio bardzo tajemniczą kopertę z przepiękną kartką (psiarę to jednak łatwo przejrzeć) i bardzo fajnymi kolczykami. Drogi Mikołaju - dziękuję, rozgryzłeś mnie idealnie!:)
Autor zdjęć: ja, miejsce: dom
Źródło pochodzenia: lampki - vintage, odziedziczone po babci i dziadku, pierzaste bombki przystosowane do przewracania choinki przez psa - Almi Decor, kartka i kolczyki - prezent od Aś

5.12.10

252.

The Piernik's day
Czy wiecie, że wczoraj obchodziliśmy międzynarodowy dzień piernika?
Zdjęcia nie wymagają komentarza jak było:)


Autor zdjęć: w większości przypadków Żwirek, miejsce: dom
Przepis znaleziony w Internecie: 50 dag mąki, 20 dag cukru pudru, 20 dag miodu, 12 dag masła lub margaryny, 1 jajo, 1 dag sody oczyszczanej, 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika
Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką). Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w przekroju. Ciasteczka można piec różnej grubości.Ciastka piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać, żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco goryczki. Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są bardzo twarde, doskonałe stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną. Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza :) Można je lukrować i dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince .

3.12.10

251.

Mrs Sherlock
Jako wielbicielka twórczości Agathy Christie, Henninga Mankella lub Artura Conana Doyle nie mogłam patrząc na dzisiejsze zdjęcia odmówić sobie skojarzeń z najszacowniejszymi postaciami z kart kryminałów. Być może Sherlockiem Holmesem nie jestem, Herculesem Poirotem tym bardziej (gdzie mi do jego elegancji!), ale może dr Watsonem albo chociażby panną Jane Marple? Bo o Kurcie Wallanderze nie wspomnę - kryzys wieku średniego jeszcze przede mną:D



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: botki - New Yorker, zakolanówki - Etam, legginsy - nie pamiętam, spódniczka w kratkę - prezent od teściowej, szal - od mamy, rękawiczki - Reserved, peleryna - sh (Monsoon), czapka - kupiona mężowi na prezent, pożyczona:) (Bershka)

Ps. Jaj, tylu obserwujących, jakiś czad:D każdemu z Was osobno dziękuję, to dla mnie strasznie miłe i zaskakujące jednocześnie. 

28.11.10

250.

Kwiaty na nogach w śniegu
Śnieeeeg! Jakie to głupie, że się dorosły człowiek cieszy z tego, że na dworze jest biało:D i że następnego dnia rano trzeba będzie skrobać szyby w samochodzie,
i że święta już niedługo, te takie skomercjonalizowane na maksa, z last christmas w radiu i tłumami w centrach handlowych - a człowiek mimo wszystko się cieszy jak głupi!
Chociaż jeden powód do radości jest uzasadniony - już niedługo urządzam u siebie Dzień Piernika, w trakcie którego razem z moimi znajomymi będziemy zagniatać ciasto, piec pierniki i dekorować je jadalnymi mazakami. Będzie nas dużo i będziemy słuchać wszystkich tych wnerwiających piosenek bożonarodzeniowych. A to co będzie się działo% przy okazji....to już pozostanie tajemnicą:D




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Łomża
Źródło pochodzenia: kozaki - Reserved, rajstopy - Tesco (F&F), sukienko-tunika i pomarańczowy naszyjnik- Reserved, kwiatek - nie pamietam, szal - zrobiony przez mamę

27.11.10

249.

Mickey Gangsta
Tak się ostatnio noszę. Czapka w końcu przydatna (jupi! spadł mini śnieg), a spodnie rewelacyjne - wypierają skutecznie rurki, bo są luźne i przez to bardzo wygodne.
Teraz jeszcze marzą mi się spodnie dresowe o podobnym kroju, albo jakieś drapowane haremki dresowe. Mam też pomysł na spodnie i na spódnicę... wszystko to popycha mnie coraz bardziej do zakupu jakiegoś amatorskiego łucznika i zgłoszenia się na mini-kurs szycia do babci, która jest świetną krawcową:D Tak sobie myślę, że jak się potrafi coś zszyć inaczej niż ręcznie, to musi być fajna sprawa.




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: buty - deezee.pl, spodnie - sh (River Island), kurtka - Diverse, szal - Vero Moda, rękawiczki - sh, czapka - celapiu.pl

20.11.10

248.

Yes..., yes you can!
dance:) To chyba jedyne moje portki z tak niskim krokiem. Jest luz, ale wszystko spina muszka. Z kwiatkiem, bo obiło mi się gdzieś o oczy zdjęcie muszki ozdobionej biżuterią - fajny pomysł pomyślałam i zrobiłam copy paste:)
A tak z innej beczki...naszła mnie dzisiaj taka refleksja, że jako osoba kompletnie nieobyta w fashionowym światku miałabym spore problemy z określeniem mojego stylu. Poważnie! Właściwie to patrząc na te zdjęcia mogę stwierdzić jedno: mój styl to to co znajdę w ciuchlandzie/supermakecie/sklepie* i mi się spodoba. Po prostu. Nie poluję na nic konkretnego, rzadko mam jakąś koncepcję stroju- 70% moich ciuchów to rzeczy, które wpadły mi w ręce przypadkiem. Tak jak ten sweterek i spodnie:D Madame, monsieur i ziomy, przedstawiam styl robaczywy:





Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia:trampki - Bershka, spodnie - sh (River Island), czarna narzutka - Reserved, sweter - sh (MNG), szal - Pull&Bear, muszka - taty, broszka - targ staroci

Ps. Faza na różnokolorowe paznokcie trwa - dziś czerwień, bordo i róż!
*kolejność nie przypadkowa:)

17.11.10

247.

Łuk świecący barwami widma o promieniu wynoszącym około 42 stopni
czyli kolorystyczna biegunka w kolorach tęczy! Szczerze mówiąc to nie mogę już za bardzo patrzeć na kwiaty-broszki, ale ta jakoś wyjątkowo pasuje mi do tego swetra, sweter zaś pasuje idealnie do paznokci no i tak jakoś to wszystko zeszło się razem:)




Ostatnio koledzy i koleżanki z pracy dokonali analizy mojej kondycji psychicznej na podstawie koloru sukienki i rajstop - interpretacja szła stosunkowo szybko do momentu zatrzymania się wzroku na paznokciach. No bo o czym mogą świadczyć różnokolorowe paznokcie? Mój tata stwierdził - lakier Ci się skończył, tak?:) Moi współpracownicy zwątpili:) A mi po prostu tak się podoba i uważam, że ta nieskończona ilość możliwych kombinacji kolorów jest bardzo zachęcająca.


Autor zdjęć: mąż, miejsce: dom
Źródło pochodzenia: sweter - Cropp, broszka - H&M

14.11.10

246.

Marija Magdalena
Play
Co tu dużo pisać, przedstawiam znowu ulubione szarości i beże...
Szal jest moim numerem 1. i odkrycie, że można zastosować go także jako nakrycie głowy tylko umacnia go na tej pozycji.




Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Łomża
Źródło pochodzenia:rajstopy, spódnica - Tesco (F&F), sweter beżowy - sh (Bhs), sweter szary - Zara, żakiet - H&M, naszyjniki - targi staroci i pamiątki rodzinne, szal - Bershka, buty - Deichmann

12.11.10

245.

Krótka historyjka niekoniecznie poranna
Przedłużony weekend, wyłączony budzik, perspektywa wspólnej kawy z pianką i croissanta...aaa, żyć nie umierać:) W takie dni można bezkarnie snuć się po domu w koszuli nocnej do późnych godzin popołudniowych, no chyba, że ktoś zapuka do drzwi...



Źródło pochodzenia (tak się głupio złożyło, że ta niewielka ilość rzeczy, które mam na sobie pochodzi z jednego sklepu): dziecięce kapcie - Tesco, koszulka nocna - Tesco (Disney)

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email