28.12.11

342.

Oj dana dana
Chwalimy się! A co! Mikołaj w tym roku obrodził, nie mogę narzekać - myślę, że moja siostra także nie:) Prezenty w większości były mocno tematyczne: ja- moda, mój mąż - II wojna światowa, mój brat - motocykle, moja siostra - muzyka. Jakby tego wszystkiego było mało pod choinkę dostaliśmy także bezkolkowe niemowlę przesypiające 7-8h w nocy i rozsyłające uśmiechy na lewo i prawo w ciągu dnia. Bajka!
A czym się chwalimy? Ja folkową torebką, a Kasia słuchawkami. Razem wyszło nam z deczka ludowo:)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=w_KIsa5Sfv0?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;"></a>
Autor zdjęć: mój mąż, miejsce: skansen w Nowogrodzie
Źródło pochodzenia (ja): płaszcz - Orsay, spodnie - Vero Moda, kołnierzyk - zrobiony własnoręcznie, buty - Verona, torba od Mikołaja - Farbotka
Źródło pochodzenia (moja siostra): czapka - no name, szal - Vero Moda, płaszcz i spodnie - Cross, buty - McArthur, słuchawki od Mikołaja - Urbanears 
Muzyka - Kapela Ze Wsi Warszawa (Warsaw Village Band)  Spiritual Revival  

24.12.11

341.

Krótkie życzenia
Życzę Wam tak wyjątkowych Świąt jakie mam ja!
Ps. A poza tym życzę Wam: szczęścia w życiu osobistym, sukcesów w pracy, dobrego zdrowia, domku z ogrodem i basenem, eleganckiej limuzyny, samych zwycięstw, spelnienia
marzeń, miłych niespodzianek losu, grona prawdziwych przyjaciół, niewyczerpanych pokładów energii, uśmiechu na co dzień, drogi usłanej różami, satysfakcji z pracy, genialnych pomysłów, niskich podatków, słodkiego, miłego życia, świeżosci spojrzenia, głównej wygranej na loterii, pozytywnej aury, pogody ducha, pomyśłnych wiatrow, gorącej
miłości, wygodnych butów, cudownych wakacji, szczęścia, pociechy z dzieci i wnuków, punktualnych pociągów, świętego spokoju, jachtu, żadnych trosk, powodzenia u płci przeciwnej, wysokich lotów, rześkich poranków, pomyślności, trafnych decyzji, intuicji w interesach, prezentów od losu, dużego łóżka, pękatego portfela, szerokiej drogi, miłego szefa, jasności umysłu, niebanalnych wyzwań, miłych snów, pewności siebie, wielkiej  fortuny, wielu uśmiechów, bogatego wujka, błyskotliwych ripost, romantycznych wieczorów udanych łowów, pasjonującej pracy, szansy na sukces, dużo słodyczy, pozycji lidera, szampańskiej zabawy, mocnego dachu nad głową, samych pozytywnych wibracji, pełni życia, wielu niezapomnianych chwil, dużo słońca, olimpijskiej kondycji, pomyślności, jak najmniej zmartwień, wyjścia z każdej sytuacji, uwielbienia u podwładnych, pasma sukcesów,  niezmiennie zielonego swiatła, czystego nieba, stu lat życia, końskiego zdrowia, sławy, pokaźnego konta, manny z nieba, wysokich wygranych, ciągle nowych rekordów, niskich kosztów, bezpiecznych lądowań, wielu ciekawych znajomości, wygranych przetargów, sumiennych dłużnikow, taaaakiej ryby, najwyższego miejsca na podium, dobrego fryzjera, radosnych świąt, serca jak dzwon, pewnej ręki, komfortowych warunków, przyjemnych doznań, wielu wzruszeń, mocnej głowy, powodzenia, stopy wody pod kilem, otrzymania
najwyższych odznaczeń, osiągnięcia wyznaczonych celów, pełnego sejfu, szczęścia w kartach, sprzyjającej pogody, dobrych zbiorów, kolorowych chwil, twórczego podejścia do pracy, połamania pióra, góry pieniędzy, samych słonecznych dni, smacznego jajka, uroku osobistego, mnóstwa prezentów, udanych negocjacji, serdecznych przyjaciół, grzecznych
dzieci, udanych wakacji, miejsca w Księdze Rekordów Guinessa, większości w parlamencie, miłego wypoczynku, wesołego towarzystwa, dobrego apetytu, szczęśliwej podróży, złotej jesieni, poczucia humoru, anielskiej cierpliwości przy czytaniu tych źyczeń, wiecznej młodości, licznego potomstwa, niewieszającego się komputera, sławy i chwały, lekkości bytu, pokojowego rozwiązania wszystkich konfliktów, szybkiego rozwoju gospodarczego, hojnych sponsorów, korzystnego układu gwiazd, miłosnych uniesień, czytelnych instrukcji, cichych wielbicieli/elek, mistrzowskich zagrań, dobrej nocy, wielkiej przygody, słodkich snów, wystrzałowej zabawy sylwestrowej, zgranej ekipy, pomyślnosci na nowej drodze życia, pociechy z pociechy, lojalnych współpracowników, bujnej wyobraźni, interesujących przeżyć, rodzinnej atmosfery, pomyślnych wieści, radości życia, dobrego serca, pełnego  szkła, suto zastawionego stołu, złotej rybki, zimnego piwa, zasięgu w każdym miejscu, gry fair play, nieomylnych decyzji, miejsca w historii, głównych ról, kreatywności, podróży dookoła świata, udanych szkoleń, efektywnych poszukiwań, pakietu kontrolnego, bogatej kolekcji, dużo wolnego czasu, beztroskiego życia, dobrej passy, celnych strzałów, zdobycia Mount Everestu, wolności, trafnych wyborów, gradu prestiżowych nagród, spokoju ducha, oddechu od codzienności, samych piątek w szkole, godnych przeciwników, szczerych komplementów, wszelkiej pomyślności, codziennych atrakcji, świetlanej przyszłości, hossy na giełdzie, korzystnego horoskopu, zdjęcia na okładce, przyjęcia do Unii Europejskiej, miłych sąsiadów, wiary w sukces, mocy zawsze z Wami, wielu alternatyw, przychylności bogów, tolerancji, własnego odrzutowca, gorączki sobotniej nocy, piwniczki pełnej wina, silnej woli, wyrozumiałego spowiednika, zamku w Szkocji, ambitnych planów, kilku odkryć i kilku wynalazków, owacji na stojąco, zniewalającego uśmiechu, szczęśliwego trafu,  płomiennych uczuć, pomocnej dłoni, niezawodnej pamięci, nieprzemijającej urody, asa w rękawie, sprawnych hamulców, miękkiego lądowania, dużo nadzienia w pączku, strumieni szampana, kominka, rozbicia banku, recepty na szczęście, zabawy do białego rana, odwagi cywilnej, dobrej prasy, ptasiego mleczka, przygód z happy endem, długich wakacji, dużo rodzynek w cieście, zmysłowych nocy, gwiazdki z nieba, wiernego psiaka, celnego oka, sportowego wozu, różowych okularów, ruchu w interesie, stabilnej waluty, zgrabnej figury, siły perswazji, zdolności nadprzyrodzonych, ostatniego słowa, dobrego smaku, własnego sposobu na życie, w zdrowym ciele -  zdrowego ducha, właściwych wniosków, widoków na przyszłość, podzielnej uwagi, czterolistnej koniczyny.

20.12.11

340.

Zrób sobie kołnierzyk
Jakiś czas temu znalazłam w pewnym sklepie internetowym przepiękny kołnierzyk z ludowym haftem. Już moja rączka, nawykła w ostatnim czasie do ciągłego klikania kup to, miała dokonać znowu tego samego czynu gdy naszła mnie refleksja...Dość nieoczekiwana jak na mnie: po co wydawać kasę na coś co będę nosić epizodycznie? Bo przecież do przewijania czy odbijania ten kołnierzyk się nie nadaje. A ponieważ mimo wszystko mocno zapadł mi w pamięć to postanowiłam wykonać go sobie sama! W sumie nie było to skomplikowane: obcięłam kołnierzyk koszuli znalezionej w ciuchlandzie (3zł) i ozdobiłam go odpowiednio wcześniej przyciętą naprasowanką (15zł). Perfekcyjny na Wigilię:
 
Autor zdjęć: ja, miejsce: mój stół:)
Źródło pochodzenia: kołnierzyk - sh, naprasowanka - pasmanteria

18.12.11

339.

Gdyby...
Gdyby nie Lenka to ten weekend spędziłabym zapewne w zatłoczonej galerii handlowej kupując ostatnie prezenty - następnie dogorywałabym wieczorem klnąc co ci wszyscy ludzie robili cały grudzień zamiast kupować prezenty (a tak czekam już tylko na ostatniego kuriera z przesyłką ze sklepu internetowego!). Zaoszczędzony czas spędziłam zaś na przygotowywaniu francuskiego warkocza z piersią z kurczaka, spotkaniach przy czekoladzie z innymi blogerkami, pieczeniu pierniczków z ciasta, które pozostało mi z ubiegłotygodniowej imprezy, nuceniu Lence kołysanek (ta działa, naprawdę!)....ot, takie drobne przyjemności:)
Dzisiejszy zestaw to w końcu coś innego niż jeansy i czarny golf - a to tylko dlatego, że wychodziłam do ludzi:p (kolczyki nie wytrzymały jednak złowrogiego spojrzenia Kiwaczka i się po prostu rozwaliły, poza tym są jednak dość niewygodne - chyba się ich pozbędę)

Autor zdjęć: mój mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: plaszcz, sweter, sukienko-sweter - sh; kolczyki - prezent; kozaki - Reserved; torba - Cholewiński; szal - Pull&Bear

11.12.11

338.

Chusta
Kawałek materiału używany do noszenia. Na sobie i kogoś. Ciuch? W sumie tak:) A że przy okazji bardzo użyteczny - to też miło. Przedstawiam mój stary-nowy szary ałtfit (kupiony przed porodem, użytkowany intensywnie od niedawna). Idealnie sprawdził się na organizowanym przez mnie, jak co roku, The światowy Piernik's Day. Było piernikowo!

Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: chusta - Polekont

6.12.11

337.

Św.Mikołaj jest już tuż tuż!
Pomińmy zwyczajowe narzekania na wszechobecny świąteczny kicz i postępującą komercjalizację Bożego Narodzenia i przejdźmy do tego co w świętach najlepsze.... nie, nie: wbrew pozorom nie są to moim zdaniem prezenty lub świąteczna atmosfera. Najprzyjemniejsze jest oczekiwanie na święta i przygotowywanie się do nich (szczególnie jeśli na święta jedzie się do rodziców:p). Uwielbiam i celebruję ten czas!
Po pierwsze w najbliższy weekend szykuje mi się piernikowa imprezka, w trakcie której mam plan aby wykorzystać niecnie moich znajomych do upieczenia i pomalowania pierników.
Po drugie szykuję świąteczne zestawy ciuchów. Całkiem przypadkowo wpadł mi ostatnio w ręce sweterek, który kojarzy mi się wybitnie świątecznie. Kto wie, może wykorzystam ten zestaw na kolację wigilijną? Lenka sukienki już ma, ale zastanawiam się czy przekornie nie ubrać jej w ostatnio zakupiony smoking:)
 
Autor zdjęć: ja
Źródło pochodzenia: sweter granatowy - łomżyński sh, sweter czerwony - Reserved, smoking Lenki - Auchan
Po trzecie szukam prezentów. W obecnej sytuacji głównie w Internecie, dlatego tak bardzo potrzebowałam jakiś ciekawych linków! W tej kwestii okazało się, że mogę na Was liczyć. Dostałam bardzo ciekawe adresy sklepów z polskimi prezentami, mogę zdradzić  że przynajmniej jeden okazał się na tyle inspirujący, że zabawiłam się tam w Św. Mikołaja:) Nie zdradzę w którym bo prezentobiorcy mogą tutaj zajrzeć:p Gdyby jednak ktoś z Was miał jeszcze problemy z prezentami to polecam coś dla ceniących...
humor po polsku (nie tylko dla dzieci): Endo, polski design: Sopolish lub Designersko lub Ipnoticshop (tu szczególnie polecam książeczki dla dzieci d.o.m.e.k., d.e.s.i.g.n. i m.o.d.a. <- ta ostatnia ilustrowana przez niezwykle uzdolnioną łomżyniankę, siostrę mojej koleżanki, Katarzynę Bogucką) , spersonalizowane podarunki: Crazyshop, biżuterię i piękne gadżety: Pakamera lub Decobazaar, czekoladę: Chocolissimo, klasyczną biżuterię: Lianart, retro klimat PRL-u: Pan tu nie stał lub Spod lady, rękodzieło: SztÓkaTeria lub Inkluz, mroczne klimaty: Restyle, muzyczne gadżety: Mrock, przeżycie a nie rzeczy materialne: Wyjątkowy prezent, zaskakujące i śmieszne gadżety: Toys4boys, działalność charytatywną: bransoletki z pajacykiem w Lemoniq, rękodzieło ludowe: Beskid Art Deco, rzeczy z duszą: MerryMeet , przepiękne opaski: Anna Pięta licoreese@gmail.com tel.509 193 502 Warszawa.
A jeśli lubicie prezent zobaczyć najpierw na żywo to warto zajrzeć do:
Pomalma (obraz, rzezby,a przede wszystkim biżuteria artystyczna), Pracownia Projektowa&Galeria Sztuki, Katarzyna Sas, Mokotowska 65/1, Warszawa
Ipnotic design store, Wojskowa 4, Poznań
SztÓkateria (rękodzieło), ul. Świętego Rocha w Zielonej Kamienicy, Białystok
Lola (polska biżuteria: "znajdziecie tam całe osiedla polskich domków - kolczyków, i cale stada polskich wróbelków - broszek :-)"), ul. Cankarjevo nabrezje 1, Ljubljana, Słowenia.


Co tam jeszcze lubię robić przed świętami? Było o pieczeniu pierników, szykowaniu ciuchów, kupowaniu prezentów.
Po czwarte lubię rozdawać prezenty! Czas na wyniki loterii, ktorą zorganizowałam dzięki uprzejmości Pani Magdy ze sklepu TBsport . Nagrody to: jasno szare spodnie chinosy i czarne legginsy tzw. narciarki (rozmiar S). Skomplikowana formuła w Excelu zadecydowała, że odzienie otrzymają:
 
Dziewczyny proszę o przesłanie mailem adresu, na który mam wysłać nagrodę!

28.11.11

336.

Sprawa polska, zbyt duży tyłek i święta
Na początku wytłumaczę się: nie uważam, że jestem zbyt gruba. Wręcz przeciwnie - w końcu wszelkiej maści kalkulatory BMI przestały wysyłać mnie do lekarza i straszyć anoreksją. Inną sprawą jednak jest fakt, że rozmiar w strategicznych dla kobiety miejscach zmieniłam i tym samy zostałam bez gaci...dosłownie! W takiej sytuacji nie pogardziłam prezentem od sympatycznej Pani Magdy ze sklepu TBsport w postaci m.in. tych oto spodni. Są one, uwaga! - to rzadko się już zdarza, szyte w Polsce, a nie przez małe chińskie rączki (a mimo wszystko ich cena - 55zł - jest przyjazna klientowi). Co jednak najważniejsze dla mojej galaretki pociążowej na brzuchu: spodnie są elastyczne choć wyglądają na sztywny jeans. Wszystko się zmieści:D I like!
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: buty - Verona, spodnie - TBsport, ramoneska i torebka - Tesco (F&F), chusta - po mamie

Ok, było o tyłku - teraz czas na święta i sprawę polską skoro zapowiedziałam to w tytule posta:) Prezent od TBsport zmusił mnie do zastanowienia się nad tzw. patriotyzmem konsumpcyjnym... nigdy do tej pory nie była to dla mnie kwestia istotna, a w sumie to wstyd i szkoda bo jak to mówią: "cudze chwalicie a swego nie znacie". Zainspirowana brakiem pomysłów na świąteczne prezenty oraz tym, że mój wielki tyłek nie zmieścił się w dwie podarowane mi rzeczy (co ja tam będę co innego ściemniać:p) ogłaszam pierwszą na tym blogu loterię!
Nagrody to: jasno szare spodnie chinosy (rozmiar S) oraz czarne legginsy tzw. narciarki (rozmiar S) Obie rzeczy zaprojektowane i uszyte przez firmę TBsport czyli Panią Magdę i jej męża:)
Zasady udziału w loterii:
- należy polubić mnie....tak po prostu:D, bez pomocy jakiś portali społecznościowych:p
- następnie trzeba wysłać na adres rozneladnerzeczy@op.pl maila zawierającego adres bądź adresy sklepów, w których można zakupić niebanalny i co najważniejsze polski prezent świąteczny (branża dowolna: moda, design, gadżety, biżuteria, cokolwiek...)
- w temacie maila poproszę o informację, którą nagrodę mam wylosować: spodnie, legginsy czy spodnie i legginsy (zgłoszenia bez takiej informacji będą brały udział w losowaniu obu ciuchów, ale uwaga: ostatecznie można wygrać tylko jedną rzecz)
- termin nadsyłania zgłoszeń to niedziela, 4.12.2011, godz. 23.59
- wyniki losowania wraz z listą nadesłanych przez Was miejsc ogłoszę w Mikołajki, 6 grudnia:)

Myślę, że lista sklepów z fajnymi polskimi prezentami przyda się przed Bożym Narodzeniem nie tylko mi:) Dla ułatwienia zadania podpowiem, że mnie na przykład zachwycił ostatnio sklep I hate design - kopalnia pięknych, polskich rzeczy w wyjątkowo przystępnych cenach jak na autorskie projekty. Oczekuję, że zasypiecie mnie propozycjami tego typu miejsc!

21.11.11

335.

Kaperósz
Nie wiem jak to jest, ale kapelusze mają to do siebie, że jakkolwiek pięknie by nie wyglądały to gdy wkładamy je na głowę to czujemy się głupio lub co najmniej dziwnie. Założę się, że nie tylko ja tak czuję. Niestety nie jestem jak inna łomżynianka, Hanka Bielicka, tak pewna w noszeniu kapeluszy i cierpi na tym najwięcej ten właśnie oto egzemplarz. Byłam już kilka razy bliska pozbycia się go, ale za każdym razem coś mówi mi aby jednak dać mu szansę. Bo te same nastawienie miałam kiedyś do spódnic maxi - to ciuch, który uważałam niegdyś za mocno niedzisiejszy. Teraz uczyniłam z tego atut i cieszę się z tego przyjemnego uczucia plątającego się między nogami materiału wyobrażając sobie, że jestem XIX-wieczną damą:) Być może kiedyś przekonam się także na 100% do tego kapelusza.
Proszę państwa, oto koń! Ma kopytka i klapki na oczach:p 
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=9eLOUZydLHo?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;"></a>
Autor zdjęć: Żwirek; miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: buty - Verona, spodnie - Vero Moda, płaszcz - Marks&Spencer, szal - zrobiony przez mamę, torba - Cholewiński, kapelusz - sh
Muzyka: Kasia Kowalska - A to co mam

20.11.11

334.

Nowe
Nowe spodnie, nowe buty. Zmiana rozmiaru wymusza zmianę garderoby. Ot, taka miła konsekwencja nabycia kilku kilogramów:D
Autor zdjęć: moja siostra; miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: buty - Verona, spodnie - Vero Moda, polar - Decathlon, chusta - po mamie, czapka - Celapiu

11.11.11

333.

Łazienka z Barcelony
Dokładnie 4 miesiące temu zapowiadałam remont gabinetu i łazienki. Gabinet, który stał się pokoikiem dziecięcym już pokazywałam, teraz czas na łazienkę Gaudiego! 
To nie pierwszy remont w tej części mojego poddasza:) Kiedyś malowałam tu płytki - było to doświadczenie ciekawe, dość efektowne, jednak zdecydowanie tymczasowe. Na przyjście Lenki postanowiliśmy zrobić tu porządek a inspiracji zupełnie przypadkowo dostarczyła nam Barcelona i jej cudowny Gaudi. Po kilkudniowej wizycie w tym pięknym hiszpańskim mieście zakochaliśmy się w technice trencadis (do tego stopnia, że mieliśmy ochotę własnoręcznie wykonać nią zabudowę wanny...minęło nam gdy uświadomiliśmy sobie ile to roboty:p). Ostatecznie zakończyło się na inspiracji trencadis i zakupie w Barcelonie dwóch jaszczurek "Gaudiego".
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=86kDZ9MhhBc?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;"></a>
Jaszczurki pierwotnie były przyklejone do lustra - efekt był rewelacyjny, ale niestety okazało się, że klej nie wytrzymał i oba gady odpadły z hukiem:( Po sklejeniu ich na nowo umieściliśmy je na płaszczyznach poziomych (blat nad pralką i wanna) - to znacznie pewniejsze miejsca niż lustro.
Gałki niby z warsztatów z okolic Delhi ale myślę, że do klimatu Hiszpanii pasują:) Malowane i szkliwione ręcznie - pięknie prezentują się na tle prostych, białych szafek.
Nie lubię gdy goście korzystają z mojego ręcznika dlatego postawiłam na ....
...takie rozwiązanie. Teraz o pomyłkę trudno:
Kosmetyki naszych dzieci:) Ten czarnej i tej małej białej:
Autor zdjęć: ja; miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: dekory - Tubądzin Majolika Quartet, jaszczurki - pamiątki z Barcelony, gałki i kosz na pranie - Allegro
Muzyka: Manu Chao - La rumba de Barcelona
Ps1. Podziękowania za taką łazienkę należą się: mojemu teściowi (za położenie płytek), mojemu tacie (za zamontowanie oświetlenia), Żwirkowi (za doradztwo kryzysowe:p) i mojemu mężowi (za pomysł na jaszczurki i malowanie sufitu na 3,5 m)! 
Ps2. Nie uważacie, że to zabawne, że 11.11.2011 publikuję posta 333.? Ciekawy zbieg okoliczności:D

5.11.11

332.

Bo czarny to też kolor
A ja lubię kolorowe ubrania:)
Czarny podobno wyszczupla - będę chyba musiała się z nim zaprzyjaźnić w przyszłości bo jak tak dalej pójdzie to pożegnam się z figurą chudzielca utrzymywaną bez żadnych wyrzeczeń. Mam teraz tak ogromny apetyt, że aż sama siebie nie poznaję! Tu ciasteczka, tam kanapki, a to zrobię sobie zapiekankę a to upiekę szarlotkę albo ciasto bananowe (te ostatnie robiłam ostatnio chyba z 5 razy w przeciągu 2 tygodni). W ten sposób jak waga po porodzie wykazywała tendencje malejące tak ostatnio postanowiła powędrować w górę. Kurde...ja tam się nie znam na dietach i ćwiczeniach, mam nadzieję, że nie skończę karmienia piersią jako tłusty robal:p
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=8A7YIyPmIQ0?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;"></a>
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: kozaki - Reserved,sweter - sh , szal - zrobiony przez mamę, naszyjnik (przedłużony łańcuszkiem) - H&M, legginsy - Calzedonia
Muzyka: Selah Sue - This world

2.11.11

331.

Natura to genialny malarz
Gdyby nie Tośka to można by pomyśleć, że to nie zdjęcie a obraz jakiegoś znanego impresjonisty. Tak wygląda 'mój las', pokazaliśmy go w końcu Lence:
 Autor zdjęcia: ja; miejsce: Zalesie Górne
W lesie zderzyliśmy się boleśnie z rzeczywistością wózkową - pies niepocieszony musiał głównie dreptać grzecznie po asfaltowych alejkach bo niestety wózek nie wszędzie wjedzie. Następnym razem wypróbujemy chyba chustę, która już leży w szufladzie i czeka aby ją wykorzystać. Chusta jest oczywiście szara:D, ale też bardzo duża i sztywna co powoduje, że jeszcze się z nią nie zaprzyjaźniłam. Póki co pokazuję szarą sukienkę:)
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce: Zalesie Górne
Źródło pochodzenia: buty - Deichmann, sukienka i sweter - sh, szal - Bershka, torba - po mamie

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email