30.7.09

71. Turystyczna szafa

Turystyczna szafa - Łomża cz.2
Dziś kolejna część moich rekomendacji co do zwiedzania Łomży. W poprzednim poście z tego cyklu pokazywałam Wam pewne magiczne podwórko. Wyglądało magicznie również dlatego, że zdjęcia były zrobione przez profesjonalnego fotografa. Teraz dorzucam kilka zdjęć zrobionych przeze mnie. Zwracam uwagę szanownej wycieczki na piękną bramę prowadzącą do podwórka oraz buteleczkę klasycznego trunku jakim jest niewątpliwie Balsam kresowy (umieszczony w ścianie).




Przechodzimy dalej, jeśli ktoś jest spragniony po takich widokach - pocieszam, że jeszcze będzie coś dla ciała. Kolejna atrakcja to ławeczka z Hanką Bielicką - ulica Krótka tuż przy głównym rynku. Wprawdzie nie słyszałam o żadnej legendzie z nią związanej, ale załóżmy, że mówi się iż każdy, kto potrze trzy razy kapelusz Hanki, będzie znajdował w sklepach tylko takie kapelusze, w których jest mu do twarzy!



Następny punkt naszej wycieczki to Skansen Kurpiowski im. Adama Chętnika w Nowogrodzie. Znajduje się 20km od Łomży, tak więc można szybko podjechać tam samochodem, autobusem lub rowerem. To miejsce dla wielbicieli natury (piękne położenie na wzgórzu nad Narwią, plaża), kultury ludowej (piękne chatki, młyn - wszystko wyposażone, wygląda jak dosłownie opuszczone przed chwilą przez właścicieli) oraz pięknych plenerów (to miejsce mojej ślubnej sesji fotograficznej, jest tu pełno uroczych zakątków).



A gdy człek zmęczy się zbytnim łażeniem - zapraszam do karczmy kurpiowskiej (na terenie skansenu). Powiem tylko: przepyszne jedzenie, psiwo oraz widoki! Ja polecam pampuchy (coś w rodzaju pączka, ale nie umywa się do tradycyjnych pączków) oraz bezalkoholowe psiwo jałowcowe. Te przysmaki może sobie wycieczka pooglądać na zdjęciu poniżej, a na smakowanie - jazda do Nowogrodu:)



Uwaga, uwaga: 16 sierpnia na terenie skansenu odbędzie się impreza zwana Niedzielą św. Rocha. Szczegóły TUTAJ.
To by było na tyle dziś, dziękuję za uwagę:) Żądnych kolejnych wrażeń zapraszam TU!

29.7.09

70.

Guzik mnie to obchodzi
Może trochę jarmarcznie, może to nie ja pierwsza wpadłam na ten pomysł...guzik mnie to obchodzi:)! Najważniejsze, że jest łatwa do zrobienia i spełnia wszystkie moje oczekiwania. Biżuteria pasmanteryjna:



A tu wbrew pozorom wcale nie pokazuję Wam biżuterii z bliska - tak naprawdę przedstawiam mojego fotografa: widać Go na jednym z guzików:D


Źródło pochodzenia: naszyjniki+bransoletka - DIY, spodnie - Zara, T-shirt - Bershka, sweter - Vero Moda outlet, pasek - H&M, nowa szminka - w fazie testowej, myślę intensywnie czy używać

27.7.09

69.

Pin-up girl
Nigdy nie byłam specjalnym wyznawcą tego trendu, no ale coż mogło mi wyjść gdy postanowiłam wykorzystać oryginalny dół z kompletu stroju kąpielowego mojej babci? Zakładając, że korzystała z niego w latach swojej młodości (czyli lata 50-te) tylko pin-up girl :D




Źródło pochodzenia: spodenki - odziedziczone po babci, T-shirt - Bershka, okulary - Rossmann

23.7.09

68.

Fiolet, turkus i szarawary czyli wszystko po staremu
Ot taki tam strój do pracy. Jak widać skusiłam się na kolejne luźne portki, tym razem fioletowe:D


Źródło pochodzenia: spodnie - sklep indyjski, T-shirt - Orsay, mini marynarka - C&A, buty - Deichmann, torba - Vero Moda %, kolczyki - z Tunezji, okulary - E.Leclearc

22.7.09

67.

Tośka i Fundacja Dar Serca
Dziś będzie mało szafiarsko, za to bardzo na temat, który jest mi bliski: czyli o zwierzętach. Jak pewnie część z Was wie: mam psa, sznaucera olbrzyma - Tośkę.



Jestem wielką psiarą, poznałam mojego męża dzięki tej pasji i bardzo cenię sobie ludzi, którzy traktują zwierzęta z należytym im szacunkiem. Niestety wokół nas nierzadko zdarzają się przypadki maltretowania zwierząt, traktowania ich jak zabawki, przypisywania im ludzkich cech i wymagania od nich rzeczy niemożliwych. Dużo by wymieniać, ale szkoda czasu na negatywne emocje. Lepiej coś robić niż narzekać! Do rzeczy:
Jeśli masz jakiekolwiek drobne na zbyciu, to zajrzyj proszę na stronę Fundacji Dar Serca. Fundacja zajmuje się:
- pomocą i opieką nad bezdomnymi zwierzętami
- pomocą opiekunom bezdomnych zwierząt
- prowadzeniem i pomocą schroniskom dla zwierząt
- adopcjami i szkoleniem zwierząt
- współpracą ze schroniskami
- współpracą z organizacjami chroniącymi prawa zwierząt
- ochroną zwierząt
- akcjami interwencyjnymi
- propagowaniem pomocy bezdomnym i skrzywdzonym zwierzętom
Dla zachęty dodam, że zamiast standardowej cegiełki w formie papierka fundacja wysyła darczyńcom przepiękne przypinki, które z dumą prezentuję tu dzisiaj.



Zapraszam na stronę sklepu fundacji http://pomoczwierzakom.pl/sklep/ oraz stronę Aife i Villka, które są inicjatorkami całej akcji wśród szafiarek. Dobra robota dziewczyny!

20.7.09

66.

Konkurs studia 2 deko
Jeśli lato to ten kapelusz - noszę go tylko podczas wakacji i dzięki temu miło się mi kojarzy:)
W tym roku podrasowałam go kwiatkiem - dzięki temu jest odrobinę bardziej elegancki (oryginalnie na kapeluszu znajduje się napis Miss Funky:p)







Źródło pochodzenia: kapelusz - House, jedwabna bluzka o pięknym odcieniu zieleni - sh (Monsoon), jeansy - Zara
Ps.Informacje o konkursie, zacne rywalki oraz jeszcze zacniejsze:) jurorki TUTAJ

18.7.09

65.

Plagiat
Gdy zobaczyłam ją na wieszaku to coś mi przez moment zaświtało w głowie, że podobną już gdzieś chyba widziałam. Gdzie? Wiadomo, u Baglady:) No ale TAKA sukienka za 40zł kusiła mocno więc ją wzięłam mimo możliwości popełnienia plagiatu. Po zbadaniu w domu zauważyłam, że sukienka
jednak różni się - głównie tym pasem na dole. Tak więc kopia identyczna nie jest:)


Źródło pochodzenia: sukienka - sklep indyjski % (Atmosphere), zegarek - targ staroci
Ps. Udało mi się w końcu znaleźć lakier do paznokci w kolorze nieznacznie oczojebno-czerwono-pomarańczowym: Inglot numer 944 gdyby ktoś szukał:)

17.7.09

64.

Prawie jak w Grecji...
chociaż prawie robi dużą różnicę:) To stara łaźnia w Piasecznie, ale niemal równie urokliwa jak greckie białe domy. Z szafiarskich spraw: w końcu znalazłam pomysł na prezent z Meksyku od mojej kochanej Rybki (pozdrawiam!!). Bluzka się sprawdza bo jest super przewiewna - idealnie na takie upały. Wymyśliłam też sposób na wykorzystanie dziwnego krótkiego naszyjnika, który kupiłam jakiś czas temu na targu staroci: jest dziwny bo krótki i z dwóch stron zakończony zapinkami (ktoś wie co to?). Ten naszyjnik podpięłam pod drugi naszyjnik i zarzuciłam na szyję, chociaż mam przeczucie, że wykorzystałam go niezgodnie z jego przeznaczeniem:)


Źródło pochodzenia: bluzka - prezent z Meksyku, spodenki - nie pamiętam, buty - deichmann, naszyjnik - targ staroci, okulary - E.Leclearc

15.7.09

63.

W turbanie
Wiem, że wyglądam co najmniej dziwnie, ale skusił mnie konkurs Baglady...pomyślałam: czemu nie? Powiem Wam, że nie sądziłam, że zawiązanie turbanu jest tak cholernie trudne! Dlatego moja wersja jest kompletnie od czapy i wyszła zupełnie przez przypadek gdy zrezygnowana motałam sobie sama coś na głowie nie patrząc już zupełnie na instrukcje. W tym co wyszło najbardziej podoba mi się efekt nieładu i dyndające frędzelki:)
Najśmieszniejsze w tym wszystkim było to, że idąc do miejsca gdzie cykaliśmy zdjęcia miałam ciągle spuszczoną głowę i patrzyłam się w chodnik i to bynajmniej
nie ze wstydu:) Wszystko przez to, że non stop miałam wrażenie, że jak się wyprostuję to cała misterna konstrukcja zsunie mi się zgrabnie z głowy. Echh...chyba popełniłam jakiś błąd w sztuce, bo przecież to niemożliwe żeby turban był tak ciężki!:)
Teraz pozostało mi tylko czekać z niecierpliwością i ciekawością na pozostałe zdjęcia w turbanach oraz na wyniki konkursu (już dziś!)


Źródło pochodzenia: szal - Vero Moda, bluzka - Tesco, kolczyki - H&M, spodnie - Zara

13.7.09

62.

Broszki
Niby ten sam strój co poprzednio, ale jeden,
a właściwie trzy małe elementy, go zmieniły. W większej ilości pojawią się już wkrótce:)


Źródło pochodzenia: T-shirt - Tesco (Cherokee), kamizelka - H&M, broszka kwiat i dama - po mamie, broszka wstążka - targ staroci, okulary - E.Leclearc

12.7.09

61.

Ciąg dalszy supermarketu
Strój raczej zwyczajny (nic nowego), chciałam tylko pokazać torebkę - made in Tesco
przeceniona z 99zł na 30zł. Takie okazje poprawiają człowiekowi humor:)

Tośka wyjątkowo wdzięcznie pozowała ze mną do zdjęć:) Echhh...kochane psisko!

Źródło pochodzenia: torebka - Tesco, buty - Deichmann, spodnie - Terranova, T-shirt - Tesco (Cherokee), kamizelka - H&M, czapka - no name z jakiegoś zlotu wojskowego w Modlinie

Ps. Dodałam kolejne ułatwienie: gdyby ktoś poszukiwał czegoś konkretnego u mnie na blogu to na samym dole są dodatkowe etykiety wyróżniające poszczególne posty pod kątem rodzajów ciuchów, dodatków i biżuterii. Może komuś na coś się przyda. Enjoy.

10.7.09

60. Turystyczna szafa

Turystyczna szafa - Łomża cz.1
Turystyczna szafa to akcja szafiarska, której głównym celem nie jest prezentacja ekwipunku turystycznego. Nie będziemy pokazywać ciuchów, nie podzielimy się tajemną wiedzą o tym jak pakować walizkę na wyjazd tak aby gładko przenieść do niej zawartość całej szafy:) O tym z pewnością nie będzie ani słowa. Mam za to nadzieję, że w trakcie akcji pojawią się rekomendacje ciekawych miejsc z klimatem; miejsc, których nie opisuje się w przewodnikach i w których nie ma tłumów turystów (do czasu wskazania ich na szafiarskich blogach:p).
Ponieważ jestem łomżynianką to chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi miejscami z mojego podwórka:) Łomża to niewielkie miasto na wschodzie Polski, odwiecznie skłócone z Białymstokiem (jak Kargul z Pawlakiem:), skierowane bardziej w kierunku Mazowsza niż Podlasia (jest to historyczne Mazowsze). Znane jest najczęściej z tego, że leży na trasie Warszawa-Mazury. Niektórzy kojarzą, że stąd pochodzi Hanka Bielicka, niektórzy delektowali się kiedyś piwem Łomża Wyborowe.
Ale do rzeczy: w pierwszej części mojej turystycznej szafy chciałabym Wam pokazać pewne magiczne podwórko. Jest niesamowite już tylko przez to, że to taka oaza wśród klocków z lat 70, 80-tych. Łomża to miasto bez prawdziwej zabytkowej zabudowy, tu główną atrakcję stanowi natura (co jeszcze pokażę:). Dlatego swój przewodnik po tym mieście chciałabym przekornie rozpocząć od tego podwórka na ulicy Dwornej.
Jadąc kiedyś przez Łomżę na Mazury, ulicą Legionów, zajrzyjcie na moment na Dworną. Tuż przy skrzyżowaniu Legionów z Dworną można zauważyć takie oto widoki:






Te piękne zdjęcia niestety nie są mojego autorstwa, zrobiła je łomżynianka, Beata Macko - jej pozostałe zdjęcia (z Łomży i nie tylko) można obejrzeć m.in. TUTAJ

Dodano 14.07: ruszyła już zbiorcza strona całej akcji, TUTAJ znajdują się pozostałe polecane miejsca!

7.7.09

59.

Podsumowanie w supermarkecie
Podejmując decyzję o prowadzeniu tego bloga nie sądziłam, że tak wiele się zmieni w moim postrzeganiu mody. Z racji niemal okrągłego, bo 59. posta postanowiłam podsumować to co się zmieniło:
1. Zmieniłam przekonanie, że jeżeli coś się nazywa spódnicą, to można to rzeczywiście nosić tylko jako spódnicę. Tego typu ograniczenia niepotrzebnie zawężają nam możliwości ubioru, od niedawna na każdą rzecz patrzę podejrzliwie zastanawiając się nad jej alternatywnym wykorzystaniem.
2. Podobnie rzecz ma się z etykietami: męskie, damskie, ciążowe, dziecięce... cóż znaczy taka etykieta gdy ubranie leży wyśmienicie.
3. Wszędzie można znaleźć ciekawe rzeczy: nigdy nie podejrzewałam, że znajdę coś ciekawego w supermarkecie - mój dzisiejszy post jest tego zaprzeczeniem.
4. Od niedawna nie wyrzucam sznurków, agrafek, zepsutych korali itp....jeszcze nic sama z nich nie zrobiłam, ale mam przeczucie, że DIY to potężna siła.
5. Doceniam uroki prostoty, klasyki: przyglądam się starszym ludziom i zauważam drobne perełki, na które kiedyś nie zwróciłabym uwagi.
6. Przysłowie "Nigdy nie mów nigdy" dociera do mnie ze zdwojoną siłą: zaczynam nosić koszulki/bluzki włożone w spodnie (kiedyś dla mnie - szczyt obciachu), zauważam złoto, oswajam obcasy.
7. Wokół siebie ciągle widzę ciekawe plenery do wykorzystania na zdjęciach:)
8. Mój mąż zaczął wykazywać zainteresowanie fotografią! Być może kariera profesjonalnego fotografa jest jeszcze przed nim:p (głask, głask, to nie jest wazelina:)
9. Na koniec oczywista oczywistość: poznałam bardzo ciekawych ludzi, którzy często stanowią dla mnie źródło inspiracji lub których po prostu podziwiam za różnorakie pasje i zainteresowania.
No dobra, tyle nudzenia, czas na mięsko! Jestem niezmiernie dumna z tego zestawu, bo oto proszę Państwa dziś ubrał mnie dom mody Tesco!

Źródło pochodzenia: spódnica - Tesco (F&F), bluzka szara - Tesco % ( Cherokee), sweter - prezent od teściowej, buty - Deichmann, torba - Vero Moda %, okulary - E.Leclearc, zegarek - targ staroci

A tu mała fotorelacja jak powstał mój dziwny sweterek (trochę od końca, bo pierwsze zdjęcie to efekt końcowy, a ostatnie to wersja oryginalna, za którą nie przepadam).



5.7.09

58.

To jest to co Tygryski lubią najbardziej!
czyli wyprzedaże i tego typu znaleziska jak piękna czerwona koszulka z tygrysem na froncie, ooolbrzymia szara torba i różnego rodzaju znaleziska biżuteryjne z pchlich targów.
Koszulka broni się sama, bo ma tygrysa - nazywając mojego męża od 9 lat Tygryskiem po prostu nie mogłam jej nie kupić:)
Torba jest ogromna i w neutralnym kolorze, więc sądzę, że będę jej często używać.
No a błyskotki....ehhh sroczka ze mnie - wystarczy aby się świeciło i zazwyczaj kupuję:) Ten komplet pierścionek+naszyjnik (z oczkiem w kolorze błękitu Thenarda - trudno było mi określić jednoznacznie ten kolor, ale pomogła mi Wikipedia) jest trochę kiczowaty, ale ma piękny odcień. Myślę, że w towarzystwie tygrysa wielkiego obciachu nie ma:)


Szczegóły:

Jeśli komuś naszyjnik wydaje się za mały to polecam wersję z kajdanem, który znalazłam dzisiaj na pchlim targu:) Nie wiem czy zdecyduję się nosić go na co dzień, ale może od czasu do czasu zaszaleję:

Źródło pochodzenia: koszulka z Tygryskiem - Zara %, torba - Vero Moda %, jeansy - Zara, cała biżuteria - pchli targ, buty - Deichmann
Ps. Doszła do mnie niedawno nagroda od Łucji i sklepu Fabryka motyli, którą wygrałam w takim o to miłym konkursie! A co tam pochwalę się i nagrodą i własnoręcznie przyrządzoną kawą z niezbyt estetycznie rozsypanym kakao:p


2.7.09

57.

Biurowo
Czasami muszę w pracy wyglądać poważnie i statecznie, na szczęście nie zdarza się to bardzo często. Jednak gdy muszę to wyglądam np tak:


Źródło pochodzenia: koszula - sh (Whistles), spódnica - odziedziczona po mamie firmy Sofix (mam podejrzenie że z Pewexu, ale nie jestem pewna), buty Gino Rossi outlet

1.7.09

56.

Midi i mini
Dziś pomieszanie z poplątaniem: trochę staroci, trochę nowości i efektem są dwa stroje:)
wersja midi:



wersja mini:



Źródło pochodzenia: spódnica, która stała się sukienką - po mamie, bluzka - Tally Weijl, pasek - sh, buty - Deichmann

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email