11.12.11

338.

Chusta
Kawałek materiału używany do noszenia. Na sobie i kogoś. Ciuch? W sumie tak:) A że przy okazji bardzo użyteczny - to też miło. Przedstawiam mój stary-nowy szary ałtfit (kupiony przed porodem, użytkowany intensywnie od niedawna). Idealnie sprawdził się na organizowanym przez mnie, jak co roku, The światowy Piernik's Day. Było piernikowo!

Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: chusta - Polekont

22 komentarze:

  1. ale ty pieknie wygladasz!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię!!!Buziaki, pozdrawiam.j

    OdpowiedzUsuń
  3. Niebiańsko wyglądasz z córeczką na piersi. Ja nie używałam chusty, miałam jakieś opory... Teraz żałuję, bo z pewnością to cudowne uczucie nosić dziecię na piersiach 9prawie jak w brzuszku;), no i dwie wolne ręce to wspaniała zaleta tego wynalazku... Przy drugim bobasie muszę koniecznie wypróbować! Pozdrawiam Was serdecznie kobietki!

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie razem wyglądacie, a ty błyskawicznie wróciłaś do dawnej figury!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojojoojojjjjjj jaki fajny bobo!!;-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie kochana wyglądasz! promieniejesz! :) :* no zakochałam się w Tobie i Lence :D
    co do chusty to mi się marzy przy dzieciątku, myślę, że to będzie mój pierwszy zakup i najczęściej używany - ale na nie przyjdzie jeszcze odpowiedni czas :)

    pozdrawiam serdecznie i miłego wieczorku!

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, śledzę twojego bloga od dawna, ale nie zabierałam głosu póki nie dotarło do mojego hobby - chustonoszenia :) (noszę właśnie drugie młode) no i suuuper! tylko dociągnij teraz porządnie pasmo po paśmie, będzie Wam wygodniej na dłuższą metę :) widzę, że masz sztywną chustę, więc nie jest to łatwe, ale zaprocentuje :D
    i jeśli nie znasz, to jest fajne forum chustowe (chustoforum), polecam, kopalnia wiedzy:)
    wyglądacie fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wyglądacie!!
    Ja tak z innej beczki: Wasze pierniczki to takie nadające się od razu do zjedzenia czy leżakujące? Ja w tym roku przegapiłam moment na upieczenie tych leżakujących i szukam sprawdzonego przepisu na pierniczki ekspresowe. Można się uśmiechnąć o przepis?
    Pozdrawiam,
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  9. EL_MARTINA: dzięki
    BLUEBERRY: także pozdrawiam z pochmurnej Iwicznej:)
    ASIU: mówię Ci warto! pomijając wszelkiej aspekty emocjonalne jest to baaardzo praktyczne i niejeden obiad udało mi się zjeść dzięki chuście:p jedyna wada to ból pleców po dłuższym noszeniu dziecka, ale na to się nic nie poradzi:(
    VENILA KOSTIS: taaa, szczególnie z tymi 10kg na plusie:)
    MEG: :D
    SCHOCKOBONS: dzięki:) chustę polecam - warto się do niej przekonać mimo że na początku jest trochę trudno i człowiek się boi, że zrobi krzywdę
    KASIA WSK: :) mam jeszcze dociągnąć? wydawało mi się, że już jest całkiem mocno...no ale cały czas się uczę, więc prawdopodobnie masz rację:D dzięki za uwagę!
    ASIA: wiadomo, że pierniki im dłużej poleżą tym smaczniejsze, ale te które my robiliśmy były już dobre tego samego dnia:) po przepis zajrzyj do poprzedniego posta - jest w komentarzach

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem które zdjęcie komplementować więc może wszystkie!miłego dnia!małgosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygladasz uroczo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękną masz tę broszkę przy szaliku ;-.P

    OdpowiedzUsuń
  13. jak się na Was patrzy to życie jest piękniejsze

    OdpowiedzUsuń
  14. jesteś chyba jedną z nielicznych kobiet, które po urodzeniu dziecka wyglądają lepiej niż przed. co tu dużo mówić - wyglądasz pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie wyglądasz a taka chusta to świetna sprawa :) No a te pierniczki wyglądają baaardzo apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna, kobieca i odmieniona - oczywiście w pozytywnym sensie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brak słów jak pięknie razem z Córcią wyglądacie!!!
    Pierniczki wypróbowałam-leżakują w oczekiwaniu na święta.
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
  18. DOUMA: dzięki
    MAŁGOSIA: :) wzajemnie
    ANONIMOWY: dzięki
    BROSHA: nie do kupienia:)
    ANONIMOWY: bardzo Ci dziękuję za ten komentarz, autentycznie się wzruszyłam!
    LUIZA: no ja nie wiem...nie mam jeszcze tej pewności, czasu aby o siebie zadbać tak jak przed porodem
    WERONIKA: dzięki
    PANI LA MOME: po prostu bogatsza o pewne doświadczenia...
    AŚKA: smacznego:)!

    OdpowiedzUsuń
  19. grrrh, napisałam Ci cały elaborat o dociąganiu chusty (z linkami i w ogóle) i mi wcięło. może jutro złapię większy zen i napiszę jeszcze raz;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ojjjj znam ten ból! liczę na to, że będzie Ci się jeszcze chciało

    OdpowiedzUsuń
  21. Olśniewająca mama! Kochana patrzę na ciebie i uwierzyć nie mogę, że za 9 miesięcy tez będę nosić tak maluszka. Trzymaj kciuki za godzinę idę do lekarza żeby potwierdzić wynik testu :) Jestem taka podekscytowana!!!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email