20.11.10

248.

Yes..., yes you can!
dance:) To chyba jedyne moje portki z tak niskim krokiem. Jest luz, ale wszystko spina muszka. Z kwiatkiem, bo obiło mi się gdzieś o oczy zdjęcie muszki ozdobionej biżuterią - fajny pomysł pomyślałam i zrobiłam copy paste:)
A tak z innej beczki...naszła mnie dzisiaj taka refleksja, że jako osoba kompletnie nieobyta w fashionowym światku miałabym spore problemy z określeniem mojego stylu. Poważnie! Właściwie to patrząc na te zdjęcia mogę stwierdzić jedno: mój styl to to co znajdę w ciuchlandzie/supermakecie/sklepie* i mi się spodoba. Po prostu. Nie poluję na nic konkretnego, rzadko mam jakąś koncepcję stroju- 70% moich ciuchów to rzeczy, które wpadły mi w ręce przypadkiem. Tak jak ten sweterek i spodnie:D Madame, monsieur i ziomy, przedstawiam styl robaczywy:





Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia:trampki - Bershka, spodnie - sh (River Island), czarna narzutka - Reserved, sweter - sh (MNG), szal - Pull&Bear, muszka - taty, broszka - targ staroci

Ps. Faza na różnokolorowe paznokcie trwa - dziś czerwień, bordo i róż!
*kolejność nie przypadkowa:)

21 komentarzy:

  1. Paznokcie aż się proszą o wizytę u manicuirzystki

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się sweterek podoba i tył bluzki :)Zwolenniczką niskiego kroku ( na razie) nie jestem ale Ty wyglądasz bardzo fajnie i duży plus za śliczny uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nie! marzą mi się takie spodnie, a Ty sobie je tak po prostu wygrzebujesz w sh?;p

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie spodnie na kimś, nie na mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie z tymi kolorami
    ale twoj usmiech najlepszy♥

    OdpowiedzUsuń
  6. zwolenniczką takich spodni nie jestem. podoba mi się góra i Twój uśmiech.

    mam takie samo spostrzeżenie jak i Ty co do swojego stylu. nie umiałabym go jednoznacznie określić. noszę to co mi się podoba i co mi gdzieś wpadnie w ręce i mnie na to stać

    OdpowiedzUsuń
  7. Również miałam ostatnio takie przemyślenia dotyczące swojego stylu, czy raczej jego braku... Przeglądałam zdjęcia z bloga, swoją szafę, a także to, czego na blogu nie pokazałam, a bardzo często w tym chodzę... Po czasie "zwisa mi i powiewa, jeansy ze wszystkim, zero spódnic", poprzez czas nieśmiałego eksperymentowania na początku studiów, utraty wagi i odkrycia kobiecości pod koniec, fascynacji sukienkami vintage nastał czas obecny, czyli "dajcie mi legginsy i jakiś worek, i koniecznie wygodny a płaski obuw".
    Też kupuję to, co mi się podoba, co wpadnie w ręce... Ale zauważam, że od jakiegoś czasu podoba mi się to samo :).

    A co do Twojego stroju - bardzo fajnie wyglądasz! Pełen luz, a do tego szyk! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dołączam do fanów Twojego nieokreślonego, niewymuszonego i absolutnie bezpretensjonalnego stylu ! :) Pozdro z północy !

    OdpowiedzUsuń
  9. przedostanie zdjęcie Twojej rozśmiechoconej twarzyczki:D bomba:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja już jakiś czas temu chciałam Ci napisać, że Twój styl nieźle się zmienił od początku prowadzenia bloga - myślę, że jest dojrzalszy (ale nie "doroślejszy";) i bardziej pzemyślany.
    no i masz świetne spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wcale nie robaczywy, a robaczkowy :D i jest super, właśnie dlatego, że nie daje się wcisnąć do jednej szufladki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimie: szczerze mówiąc nie dbam o takie drobiazgi, być może niesłusznie
    Koliberka: no ja też nie byłam zwolenniczką, ale spodnie mnie zauroczyły a poza tym obok stała koleżanka czekająca tylko na to, żeby mi je zabrać:)
    ŻuŻu: taki life:p
    Ksenia Kapelusiarka: bardzo mi miło:)
    beata: taaaak:) kiedyś zrobię zdjęcia bez uśmiechów, zobaczycie!
    miikax3: kwestia założenia je na tyłek, uwierz:) są niemal tak wygodne jak dresy!
    Daria: dzięki
    Kamila: co do stylu... myślę, że najlepiej przejawia się właśnie nieświadomie, gdy po prostu wybieramy to co lubimy i efekt końcowy okazuje się być spójny i konsekwentny
    Eule: dzięki!
    Karo: to dobrze, że od jakiegoś czasu podoba Ci się to samo, bo oznacza to, że masz po prostu swój styl:) Nie przemyślany i wystudiowany - tylko taki prosto od serca:)
    Anna Maria: aaaa, kurde...dzięki za tyle komplementów:)(tak na marginesie to chciałabym kiedyś w Twoje tereny pojechać, to jedno z moich marzeń!)
    sandrula: dzięki!
    jak gdyby nigdy nic: tak, tak...przemyślany to dobre słowo. Ja też widzę zmiany (fajnie je widać tu na moim internetowym poletku), czuję, że jestem bardziej świadoma mody, otwarta na nowości, eksperymenty. To chyba zasługa bloga i wieku - cóż, zmiany w życiu są nie do uniknięcia, ale to chyba dobrze:)
    Gunia: ale robaczywy to przecież nie brzmi źle:D

    OdpowiedzUsuń
  13. styl robaczywy to bardzo fajny styl, portki genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no jaki tu dziś widzę luz blues, zawadiacka muszka, obniżony krok w spodniach, kolorowe pazurki, szalik ;) oryginalnie i ze samkiem

    OdpowiedzUsuń
  15. agg: dzięki:)
    ThimbleLady: miło mi, że się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo, nie sądziłabym, że Ci się spodobają:) dzięki!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email