30.10.09

110. Dzień spódnicy

Dzień spódnicy
W ten radosny i podniosły dzień chwalę się swoją najulubieńszą:




Źródło pochodzenia: królowa spódnica - Tesco (F&F), naszyjnik - z posta 108, buty - Reserved.

Po większą ilość inspiracji wszystkich spódnicomaniaków zapraszam do pomysłodawczyni akcji: Rudej

Ps. Uwaga, uwaga: jest już nowy Dilemmas!
W numerze: Sesja "Idols for Masses"; Czy dj to hochsztapler czy biznesmen?; Młodzi Zdolni - Gonsior & Tyber, Michał Szulc; Trendy Jesień/ Zima 2009; DIY: Zrób sobie top; UltraGwiazda oraz filmowe niespodzianki.

27.10.09

109.

Emgieer!!
Jak to ktoś kiedyś pięknie ujął w swojej sygnaturce: pięć minut wstydu, a dyplom na całe życie:)
W rzeczywistości nie pięć, ale z piętnaście i nie tylko wstydu, ale i niezłego stresu. Można jednak po dzisiejszym dniu uznać, że ten etap mam w końcu zakończony!
W nagrodę dostałam od Tygrysa 7 róż - po jednej na każdy rok mojej ciężkiej i mozolnej edukacji:)






Źródło pochodzenia: koszula - ślubna Tygrysa, spódnica ołówkowa - sh, buty - Reserved, spinka (kokardka) - H&M

Ps. Większość z Was jest pewnie zdziwiona widząc okulary - tak, tak jestem okularnicą, ale taką z doskoku. Okulary noszę tylko gdy muszę (Tv, kino, jazda samochodem) tak więc do tej pory nie pojawiały się na blogu. Dziś je nałożyłam, żeby nie było sytuacji, że niedowidzę na egzaminie:) Okulary są nowe, bo w weekend moje stare pogryzł mi pies. Musiałam coś wybrać na chybcika no i padło na te. Przyzwyczajam się.

25.10.09

108.

Naszyjnik zrób to sam
Gdzieś kiedyś widziałam bransoletki, do których doczepia się kolejne kolorowe zawieszki i w ten sposób powstaje barwna całość (podobno mega drogie). Mignęła mi też gdzieś instrukcja wykonania naszyjnika metodą połączenia razem ze sobą przeróżnych elementów na tzw. śliniaku. Ja poszłam trochę na łatwiznę, bo po prostu przypięłam sobie do łańcucha broszki, ale efekt mi się podoba. Zastanawiam się tylko czemu wcześniej na coś takiego nie wpadłam... ?




Źródło pochodzenia: golf - Frodo, naszyjnik i broszki - zbiory własne

24.10.09

107.

A czy ten kolor pasuje do tamtego?
Nawiązując do poradnikowego tonu, w który uderzam ostatnio na swoim blogu:) powiem Wam, że rzadko się zastanawiam nad tym który kolor pasuje do którego. Bardzo lubię nietypowe połączenia barw. Często nakładam po prostu na siebie to, co mi się nawinie pod rękę i dopiero wtedy oceniam całość. Nigdy nie wierzę na słowo, że jakiś kolor do innego nie pasuje: jestem jak niewierny Tomasz, muszę sprawdzić sama:) Dzięki takiemu podejściu jakiś czas temu odkryłam turkus z fioletem.
Dziś pokolorowałam się na przeróżne kolory: jest fiolet, czerwień, niebieski, turkusowy, żółty, miętowy... W takim stroju świat jest bardziej przyjazny w takich okolicznościach przyrody jak dziś:) I cóż z tego, że być może te kolory teoretycznie do siebie nie pasują?






Źródło pochodzenia: czarny żakiet - H&M, niebieskia koszulka z miętowymi guzikami - Szmatriks (a wear), jeansy - Terranova %, fioletowe kozaki - KDT, guzikowa broszka - Rossmann, torba - Allegro, eyeliner - Inglot

21.10.09

106.

Jak się ubrać do biura?
Jakiś czas temu, na etapie urządzania mieszkania, kupiłam na allegro kilka przedwojennych egzemplarzy "Mojej przyjaciółki". Miały posłużyć do dekoracji (miałam kilka szalonych pomysłów), ale gdy je zaczęłam czytać to pomyślałam, że szkoda je pociąć i w ten sposób bezpowrotnie zniszczyć... Jest tam tyle różnych perełek! Generalnie zmieniły moje postrzeganie Polski przedwojennej, wiadomo to tylko gazety, ale mimo wszystko nie spodziewałam się takiego rozsądku, światłości i otwartości na różne kwestie (np. wychowanie seksualne dziecka), kapitalizmu i wolnego rynku (reklamy, Nivea, Oetkera, proszku Persil i wiele innych)! Ale nie o tym.
Dziś chciałam Wam pokazać artykuł z "Mojej Przyjaciółki" sprzed 71 lat, o tym jak ubierać się do biura:) Chyba nie zmieniło się od tamtych czasów aż tak wiele:

Źródło:


Treść (po kliknięciu wyświetli się w większym formacie):


Przejrzę jeszcze raz wszystkie moje egzemplarze i jeżeli znajdę coś fajnego to postaram się to tu wrzucić! Jeśli będą zainteresowani:)
Ps. A jeśli kogoś interesuje etykieta ubioru, ale dla mężczyn, to polecam bloga: Etykieta ubioru

20.10.09

105.

Odrobina retro
Koszulka pochodzi ze Szmatriksa, a koszula jest mojej mamy. Obie rzeczy mają w sobie coś z dawnych lat - koszulka przypomina mi tymi falbankami bardzo stare fartuszki szkolne, a koszula ma ten śmieszny półkolisty i rzadko dziś spotykany kształt kołnierzyka. Przyciągnęły się obie i oto efekt:






Źródło pochodzenia: buty - Clementine %, jeany - Terranova %, koszula w kratkę po mamie, koszulka na ramiączka - Szmatriks (Reserved), kamea - po mamie, kolczyki - Yes
Wyszło chyba 100% stylu szafiarskiego:D, bo jest babcino:p No ale czasami lubię też tak!

18.10.09

104.

Płaszcz zimowy
Kupiłam w końcu płaszcz na zimę. Szukałam długo, bo miałam precyzyjnie sformułowane kryteria: ciepły, dość długi, z domieszką wełny, szerokim kołnierzem, długimi rękawami, z kapturem, z drapowaniami lub asymetrią. Obeszłam trzy centra handlowe, zachodziłam do wszystkich sklepów (nawet tych, które wyglądały na bardzo drogie lub skierowane do starszych Pań) i nic....wszędzie było pełno kurtek i płaszczy puchowych. Dopiero dzięki pomocy mojej osobistej hunterki Żwirka udało mi się namierzyć ten.
Kupiłam go mimo iż nie ma kaptura - a zdecydowały o tym:

KOLOR



FASON



RODZAJ MATERIAŁU*


Źródło pochodzenia: buty - Clementine %, jeany - Terranova %, płaszcz - New Yorker (update: cena ok250zł)
Nigdy bym nie powiedziała, że znajdę taki płaszcz w takim sklepie. Obstawiałam Zarę, Topshop...a tu proszę!:)
* w 20%
Ps. Zapomniałabym!! Bardzo chciałabym Wam polecić serię rewelacyjnych wywiadów z szafiarkami w Życiu Warszawy. Naprawdę kawał dobrej roboty - bardzo przyjemnie się je czyta! Chronologicznie od najświeższego: Kaka bubu, Rzurzowa, Morven, Sztywniara, Baglady

15.10.09

103.

We have all the time in the world*
To już 4 lata po i prawie 10 lat razem..... Ja pierniczę, jak pomyślę jaka byłam młoda wychodząc za mąż to myślę, że miałabym pewne opory na miejscu mojej mamy:) W praniu okazuje się jednak, że byłyby to oporu zupełnie zbyteczne!




Źródło pochodzenia: album ze ślubnymi fotografiami
Ps1. Wymieniliśmy się dzisiaj: kolczyki za 2 bilety na Acid Drinkers - obie strony są usatysfakcjonowane:)
Ps2. * to tytuł piosenki, przy której pląsaliśmy sobie na weselu Louis Armstrong - We Have All The Time In The World

14.10.09

102.

Uwaga: post nie zawiera treści szafiarskich!
Czarodziejska lampa

Wprawdzie nie można jej potrzeć bo gdy jest włączona to grzybek zbyt mocno się nagrzewa, ale i tak uważam, że jest urocza. Dziadek chciał ją wyrzucić, ja ją w ostatniej chwili przygarnęłam. Podobno moja mama odrabiała przy niej lekcje w podstawówce:) Tak więc oprócz niewątpliwej wartości estetycznej [przyjmuję do wiadomości, że można to uznać za kontrowersyjne stwierdzenie] posiada także wartość sentymentalną.




Źródło pochodzenia: od dziadka
No i jaka oszczędność! Podobne lampy i lampeczki kosztują setki złotych...moja - nic! I w dodatku ma genialny czerwony włącznik:)
Ps. W poprzednim poście, na dole, dodałam link do zdjęcia zielonego swetra. Na życzenie czytelników:)

12.10.09

101.

A na wschodzie nadal bez zmian
Zimno, po nieczynnych stacjach kolejowych hula wiatr...zdziwiony i zaspany pies patrzył zastanawiając się pewnie po co tu przyszliśmy.



W kwestii odzieżowej królują swetry, swetry i jeszcze raz swetry. Poniżej pewnej temperatury nie jestem w stanie spojrzeć na nic innego. W tym stroju kryje się kila perełek:
Sweter zielony - moja babcia zrobiła go dla mojego wujka, później zgarnęła go moja mama, a a na końcu przejęłam go ja:)
Kolczyki - znalazłam je na targu staroci, kupiłam za zawrotną kwotę 5zł. Później skojarzyłam, że stanowią komplet z bardzo popularnym naszyjnikiem z H&M
Czarna chusta - moja mama otrzymała go jeszcze przed moimi narodzinami od sąsiadki, która była nieco starsza od mojej babci. Sąsiadka dostała ją od swojej prababci. Lekko licząc właścicielka tej chusty żyła cztery pokolenia przede mną (a nie wiadomo czy była to pierwsza właścicielka). Normalnie vintage pełną gębą. Obiecuję, że wrzucę kiedyś zdjęcia rozłożonej chusty, bo jest niesamowita.






Źródło pochodzenia: buty - Clementine %, jeansy - Zara, sweter zielony - robiony przez babcię, sweter beżowy - sh (Limited edition), chusta - vintage, kolczyki targ staroci (H&M), torba - z Tunezji

Update z 14.10: zbliżenie na zielony sweter

10.10.09

100.!!!!!!!!

Na bogato
Z okazji 100. posta dziś będzie na bogato! Rozpocznę od zdjęcia, które powstało chyba ze 100 lat temu:) Tak, tak - byłam kiedyś niezła pyza i w dodatku blondynka:



Następnie przejdę do treści właściwej, czyli ciuchy. To jest ten sweter. Okazało się, że jest nie tylko swetrem, ale i sukienką:) Jeśli chodzi o resztę to jestem nudna na maksa - ciągle szaro, tym razem totalnie!







Źródło pochodzenia: buty - Clementine %, rajstopy - H&M, sweter/sukienka - sh (Elexa), naszyjnik - targ staroci

I na koniec zdjęcia z imprezy, na której byłam dzisiaj: Lula Swap Show! Wymiana była udana, szafa została odświeżona, a ja mogłam przy okazji spotkać się z kilkoma szafiarkami:)



8.10.09

99.

Permutacje i wariacje
Mając trójelementowy zbiór, składający się ze sweterka od teściowej, szarej koszulki i spinki kokardki tworzę różne, różniste kombinacje. Właściwie to nie wiem czemu tak się do tych elementów przyczepiłam, po prostu samo jakoś tak wyszło.
Zdjęcie to mój pierwszy raz sam na sam z aparatem (fotografa chwilowo brak) - łazienkowe lustro chyba podołało, a pomalowane płytki stworzyły neutralne tło. Być może jeszcze kiedyś taki patent wykorzystam, ale w tej chwili definitywnie stwierdzam: Tygrysie - wracaj szybko!:)


Źródło pochodzenia: jeansy- Terranova outlet %, pasek i spinka kokardka - H&M, T-shirt - Tesco (Cheeroke), sweter kopertowy - od teściowej

5.10.09

98.

Skąd wiatr wie w którą stronę wiać?*
Skąd mogłam wiedzieć rok temu, że tzw.ramiona będą na topie? No nie wiedziałam, kupiłam bo mi się spodobała i okazało się, że niechcący trafiłam:) Sukienka miała już debiut na tym blogu, ale tak dawno i tak nieudolnie, że pomyślałam, że zasługuje na dużo lepsze zdjęcia.
Ta sesja była jedną z najbardziej ekstremalnych ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe - wiało niemiłosiernie! Podołaliśmy jednak i możecie dziś zobaczyć dokładniej jej cudowne ramiona, delikatne marszczenia... Tylko kolor pozostał nieuchwytny: w sklepie opisany był jako chabrowy, w rzeczywistości wpada w fiolet (trochę taki jak szaty liturgiczne księdza), no a na zdjęciach wyszedł nieco zbliżony do niebieskiego:(






Źródło pochodzenia: buty - Clementine outlet%, rajstopy- H&M, sukienka - saltandpepper.pl (YY.fashion)
*S.J.Lec

3.10.09

97.

Jesień nadal w szarościach
Momentami nawet piękna polska złota jesień:)






Źródło pochodzenia: buty - Clementine outlet%, ocieplacze- po mamie, szare rajstopy = H&M, spódnica - po mamie, sweter - sh (Elexa), żakiet -H&M, szal - Reseved

1.10.09

96.

Drapowania
To jest trend, któremu mogę oddać się bez reszty:) Jest idealny dla takiego patyczaka jak ja, bo bez większego wysiłku można sobie dodać tu i ówdzie nieco kilogramów.
Jeżeli wydaje się Wam, że taka spódnicę już gdzieś widzieliście, to nie mylicie się:) Jak tylko dowiedziałam się, że ją przecenili na 20 kilka złotych - pobiegłam do Tesco i upolowalam ostatnią szarą (a jakże) sztukę w moim rozmarze. A drapowany sweterek to już moje własne dzieło - to ten sam co tu - wystarczyło spiąć go krzywo spinką -kokardką.




Źródło pochodzenia: buty - Clementine outlet%, zakolanówki- H&M, zwykłe czarne rajstopy, spódnica - Tesco (F&F), golf - Frodo, sweter - od teściowej, kokardka spinka - H&M, kolczyki - Yes

Ps. W tym miejscu wypadałoby podziekować za cynk o spódnicy Agaciorowi:) Dzięki!

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email