27.2.11

275.

Jestem niecierpliwa
Taką maxi pierwszy raz zobaczyłam na The Sartorialist jeszcze w tamtym roku. Na jej widok pomyślałam boska, ale na pewno nie znajdę takiej w żadnym sklepie. Druga myśl: ale to jest przecież banalne do uszycia. W styczniu odbyłam króciutki kurs szycia na maszynie u mojej babci, która przebiegle, za moimi plecami, szybko sama uszyła mi wymarzoną spódnicę:) Mi pozostały dobre chęci (wystarczyło ich na zakup nowego Łucznika i uszycie 2 woreczków a'la Metka by Traczka) i oczekiwanie na wiosnę. Bo ta spódnica jest ewidentnie wiosenna. Trochę oszukiwałam wczoraj z wełnianymi, cielistymi rajstopami, no ale to nie jest to... Tak sobie myślę, że chyba skrócę odrobinę tę nieprzezroczystą część. W końcu jak szaleć na wiosnę to szaleć.

Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: spódnica - uszyta przez babcię (podejrzana na thesartorialist.blogspot.com), sweterek - sh, naszyjnik - Monnari (moje ostatnie mega odkrycie jeśli chodzi o biżuterię, szkoda że trochę drogo...)

14.2.11

273.

Długo i szeroko
Ha! Moda dogoniła moje starocie z szafy. Jakie to dziwne uczucie, wszędzie świętuje się powrót szerokich nogawek a ja takowe mam jeszcze z liceum. Czy to już jest pierwsza oznaka starości?!?:) Czy następne będą kostki? (kto wie o co chodzi? jakby co ja swoją jeszcze mam!)
Koło się zatoczyło i dotarło z powrotem do tego samego punktu. Ja  również delikatnie zatoczyłam się i wykonałam zdjęcia w moich licealnych portkach w mieście gdzie chodziłam do liceum:)




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Łomża
Źródło pochodzenia: spodnie - nie pamiętam, płaszcz - sh, szal - Pull&Bear, czapka - celapiu.pl

13.2.11

274.

Prostota
Upodabniam się do swojego psa, nawet grzywkę mam jak każdy szanujący się sznaucer:)



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: sukienka (narazie jeszcze z golfem) i ramoneska - Tesco (F&F), szal - Vero Moda, kolczyki - H&M

12.2.11

272.

Myśli nieuczesane
Czasem trzeba okres między przeszłością a przyszłością przeżywać w jakimś zastępczym czasie gramatycznym.
I ja tak się właśnie czuję, troszkę zawieszona w czasoprzestrzeni, funkcjonująca w zastępczym czasie gramatycznym. Więcej nie będę pisać bo przecież słowa są nekrologami myśli:) No ale żeby nie było tak filozoficznie to napiszę, że wesele się zbliża, a ja nadal nie znalazłam sukienki. Liczę jeszcze na swoje ulubione ciuchlandy w Łomży, ale jeżeli i one mnie zawiodą to zastanawiam się nad swoją welurową miniówką (z posta 270), do tego kryjące czarne rajstopy, czarne szpilki + jakiś duży naszyjnik. Chyba nie będzie zbyt casualowo?



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: spodnie - sh (Bershka), sweter - sh, koronkowa bluzka - Moodo, szal - prawdziwy vintage, kolczyki - H&M

8.2.11

271.

Geometria
Dzisiejsze słońce oraz popołudniowy hiszpański zachęciły mnie do wyściubienia nosa poza dom. Hola chicas! Jakie to wspaniałe uczucie wypełznąć z domu po tak długim okresie kichania, smarkania i objadania się czosnkiem. Jutro, już na dobre, wracam do żywych - w końcu:)  Perspektywy są dobre, a mogą być jeszcze lepsze. Mentalnie jestem w okresie przedwiośnia...



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: buty - New Yorker %, sukienka- sh (H&M), legginsy - moje własne z czasów podstawówki!!!:), kolczyki - prezent, golf - Camaieu, szal - Pull&Bear

1.2.11

270.

Welur
Długo miałam w głowie welurową sukienkę. W końcu wpadła w moje ręce:)




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: buty - New Yorker %, sukienka- Tesco % (F&F), koronkowa bluzka - Moodo, szal -zrobiony przez mamę, kolczyki - H&M
Ps. zapraszam na odświeżony retro blinbling (obiecuję, że jak tylko wyzdrowieję to dorzucę w końcu nowy towar!:) 

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email