8.2.11

271.

Geometria
Dzisiejsze słońce oraz popołudniowy hiszpański zachęciły mnie do wyściubienia nosa poza dom. Hola chicas! Jakie to wspaniałe uczucie wypełznąć z domu po tak długim okresie kichania, smarkania i objadania się czosnkiem. Jutro, już na dobre, wracam do żywych - w końcu:)  Perspektywy są dobre, a mogą być jeszcze lepsze. Mentalnie jestem w okresie przedwiośnia...



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: buty - New Yorker %, sukienka- sh (H&M), legginsy - moje własne z czasów podstawówki!!!:), kolczyki - prezent, golf - Camaieu, szal - Pull&Bear

14 komentarzy:

  1. Kapitalna sukienka, a z tym szalem wygląda przecudnie

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, choć moim zdaniem lepiej by było z matowymi leginsami:) te się jakoś świecą;) może to wina oświetlenia. dla mnie cała stylizacja delikatnie zbyt zwyczajnie;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka ma fajne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna sukienka, ma świetne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  5. robaczku, w takiej długości grzywki wyglądasz jak dla mnie idealnie :)
    prosta, krótka - ale nie za krótka :)
    dużo zdrówka życzę, no i tej wiosny!!!
    pozdrawiam, mag.

    OdpowiedzUsuń
  6. Robaczku dużo zdrowia!! Przesyłam ogrom pozytywnych fluidów :)

    P.S. Nareszcie doczekałam się nowego wpisu, a teraz zachłannie proszę o więcej i więcej!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się połączenie szarości z różem ale hmmm.. postawiłabym na matowe legginsy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Ci życzę, żebyś nie musiała już kichać, smarkać itp :)
    Wracaj do żywych i wrzucaj nowe posty!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mi się podoba ta sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ślicznie wyglądasz, tak świeżo i dziewczęco!

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, jaka świetna sukienka, podoba mi się fason i te 'falujące' kolory.

    (a ja chciałabym posiedzieć nawet na chorobowym :P a tu ciągle praca i praca)

    OdpowiedzUsuń
  12. MIKA: dzięki
    BEZROBOTNAupartaWEGANKA: bo to nie stylizacja tylko właśnie taki zwykły strój na codzień. Błyszczących legginsów będę bronić bo mi sukienka kojarzy się z latami 80tymi a do nich takie legginsy pasują idealnie:) (ps. ale dzięki za komentarz - lubię takie)
    KOLIBERKA: taaak, dwa moje ulubione:)
    MIKAX3: dzięki
    MAG: ja też jestem zadowolona z obecnej długości grzywki, ale u fryzjera idę na łatwiznę i tnę krótko bo mi za szybko włosy rosną:) dzięki za życzenia!
    BADUDA: dziękuję, zmotywowałaś mnie do tego postu!:)
    ANUSZKA: tak jak pisałam to Bezrobotnej - mi całość zajeżdża delikatnie latami 80-tymi i o to chodziło:)
    RYKOSZETKA: dzięki
    EDITH: już jest nieźle, chyba wyzdrowiałam:) dziękuję za życzenia.
    AGG, LILYLOVE: :)
    KOTA BEHEMOTA: dobrze że przynajmniej tak wyglądam, bo nie zawsze się tak czuję:)
    6ROOVE: no widzisz, wszędzie dobrze gdzie nas nie ma:D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email