27.2.11

275.

Jestem niecierpliwa
Taką maxi pierwszy raz zobaczyłam na The Sartorialist jeszcze w tamtym roku. Na jej widok pomyślałam boska, ale na pewno nie znajdę takiej w żadnym sklepie. Druga myśl: ale to jest przecież banalne do uszycia. W styczniu odbyłam króciutki kurs szycia na maszynie u mojej babci, która przebiegle, za moimi plecami, szybko sama uszyła mi wymarzoną spódnicę:) Mi pozostały dobre chęci (wystarczyło ich na zakup nowego Łucznika i uszycie 2 woreczków a'la Metka by Traczka) i oczekiwanie na wiosnę. Bo ta spódnica jest ewidentnie wiosenna. Trochę oszukiwałam wczoraj z wełnianymi, cielistymi rajstopami, no ale to nie jest to... Tak sobie myślę, że chyba skrócę odrobinę tę nieprzezroczystą część. W końcu jak szaleć na wiosnę to szaleć.

Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: spódnica - uszyta przez babcię (podejrzana na thesartorialist.blogspot.com), sweterek - sh, naszyjnik - Monnari (moje ostatnie mega odkrycie jeśli chodzi o biżuterię, szkoda że trochę drogo...)

19 komentarzy:

  1. No pewnie, że skróć ! Taaakie nogi, do samej ziemii, nic tylko eksponować ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką maxi to ja rozumiem! i pomysł ze skróceniem też popieram! Jestem oczarowana naszyjnikiem, chyba najładniejsze wykorzystanie motywu zasuwakowego jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepiękny naszyjnik, aż nie mogę oczu oderwać ... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. poradziłyście sobie z babcią rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naszyjnik robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  7. ANNA MARIA: skrócę, tylko się w sobie zawezmę i wtedy skrócę:)
    SZAFA GODŻILLI: ja byłam nim oczarowana, bo wyglądał dokładnie tak, jak go sobie wyobraziłam jakiś czas temu (nawet chciałam podjąć się rękodzieła, ale jakoś mi nie wyszło)
    ERROR: Polecam zajrzeć do Monnari - część ich biżuterii jest właśnie taka 'spektakularna'
    PLOSIEQ: bardziej babcia, bo ja to tylko zdjęcie pokazałam:)
    RYSIA: i taką biżuterię lubię najbardziej
    EVE-R-GREEN: :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt spódnica raczej na ciepłe dni ;) I jak najbardziej - skrócić! Efekt będzie świetny :))

    OdpowiedzUsuń
  9. popieram, skróć trochę to nieprzezroczyste:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Robaczku ! Zostałaś tagowana i wyróżniona, zapraszam jeśli masz ochotę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. w końcu znalazłam kobietę lubiącą efektowne naszyjniki! sama jestem ich fanką! pozdrawiam! będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  12. może już pora coś opublikować, hę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie obiecuję, ale i nie mówię nie...coś mnie kryzys blogowy dopadł...może z wiosną minie

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna spódnica, przepiękny naszyjnik a Ty promieniejesz radością:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobno długość maxi ma być supermodna, dla mnie to Ty właśnie ją wylansowałaś:) I powiem tak każdemu, kto mnie zapyta "Robaczek-to Ona była pierwsza";)

    OdpowiedzUsuń
  16. KOCIASZAFA: dzięki!
    KRYWULKA: o kurde, nie wiem czy nie przesadzasz - przecież dużo dziewczyn nosi maxi, a ja z kolei nie noszę jej aż tak bardzo często...mimo wszystko jest mi bardzo miło:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email