Co tam?
Zwalniam:) Dzięki temu udało mi się w końcu podciąć grzywkę (swoją drogą to idealny sposób na trudy zapuszczania włosów - mam poczucie, że coś zmieniłam, a długość włosów nadal taka sama!). Próbuję przystosować się do najbliższej przyszłości kupując urocze małe skarpetki (oczywiście szare:p) lub kompletując torbę do szpitala. Nadal bawię się w małego architekta (tym razem zabieram się za projektowanie szafek łazienkowych). Czytam, bo podobno PO będzie to nieczęsta przyjemność.Tylko kupowanie ciuchów mi nie idzie... swoje zapędy estetyczne realizuję w leroy merlin, ikei lub obi, a ubieram się w to co uda się wygrzebać z szafy zawalonej gratami z łazienki:)




Autor zdjęć: mój mąż; miejsce: Nowa Iwiczna
Źródlo pochodzenia: legginsy - Calzedonia, T-shirt - vintage po mamie, kamizelka spięta agrafką - sh, naszyjnik noszony tył na przód - Cubus %, bransoletki - po mamie, targ staroci i gumka do włosów:D
Ps. Gdyby ktoś szukał fajnego dywanu w paski to zapraszam: sprzedaję.
Źródlo pochodzenia: legginsy - Calzedonia, T-shirt - vintage po mamie, kamizelka spięta agrafką - sh, naszyjnik noszony tył na przód - Cubus %, bransoletki - po mamie, targ staroci i gumka do włosów:D
Ps. Gdyby ktoś szukał fajnego dywanu w paski to zapraszam: sprzedaję.





