25.9.11

325.

Jesień
Dla mnie to magiczna pora roku:) Nie wiem co w niej takiego jest, że przyciąga w moim życiu same ważne wydarzenia...ślub, przeprowadzka na robaczywe poddasze, decyzja o powiększeniu naszego stada o psa, moje pierwsze kroki jako kierowca w Warszawie. Zaczynam wierzyć, że coś w tym wszystkim jest - tym bardziej, że tegoroczna jesień także nie zapowiada się spokojnie:D
Nie czuję żadnej melancholii czy tęsknoty za latem, wręcz przeciwnie: jabłka, swetry, zapach ogniska, duże szale, czerwono-złote liście, jesienne słońce, szuranie stopami w liściach...wszystko to daje mi dużego powera!
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=fd02pGJx0s0?hl=en&amp;loop=1&amp;enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;" /></a>
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Warszawa
Źródło pochodzenia: legginsy - Terranova, nietoperz - sh, chusta i torba - po mamie, buty - Deichmann, broszki - targ staroci
Muzyka: Norah Jones - Sunrise

19.9.11

324.

Miękko
To jeszcze ja, ciągle w jednym kawałku:p i znowu w dresach. Ten strój to kwintesencja tego jak wyobrażam sobie moją prywatną modę...miękko, luźno, szaro, gęsto od niespodziewanych linii materiału. A dzięki temu, że tego dnia byłam wożona samochodem i tylko przesadzana z kanapy na kanapę to mogłam sobie nawet pozwolić na koturny!
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Warszawa
Źródło pochodzenia: spodnie -Auchan, top - Vero MOda %, szal - Pull&Bear, naszyjnik - H&M %, buty - Deichmann

17.9.11

323.

Pieluchy i harleye
Dziś dzień skrajności:) W przeciągu kilku godzin odwiedziłam sklep z pieluszkami i zastanawiałam się nad chłonnością różnego rodzaju materiałów a następnie udałam się na targi motocyklowe gdzie mocno kusiły mnie urocze kuferki, oryginalnie przypinane z boku motocykla (przy okazji dowiedziałam się , że nie ma czegoś takiego jak motor - podobno mówi się motocykl!). Dla równowagi na targach kupiłam sobie watę cukrową, a w sklepie z pieluchami.....hmmmm różową pieluchę:p (taaaa, wiem, ale nie było żadnych w trupie czachy, poza tym to pierwsza różowa rzecz którą kupiłam dla małej więc czuję się usprawiedliwiona).
Autor zdjęć: Żwirek; miejsce:  Warszawa
Źródło pochodzenia: sukienka i sweter - sh, torba - Cholewiński, naszyjnik - H&M, buty - no name

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy