Myśli nieuczesane
Czasem trzeba okres między przeszłością a przyszłością przeżywać w jakimś zastępczym czasie gramatycznym.
I ja tak się właśnie czuję, troszkę zawieszona w czasoprzestrzeni, funkcjonująca w zastępczym czasie gramatycznym. Więcej nie będę pisać bo przecież słowa są nekrologami myśli:) No ale żeby nie było tak filozoficznie to napiszę, że wesele się zbliża, a ja nadal nie znalazłam sukienki. Liczę jeszcze na swoje ulubione ciuchlandy w Łomży, ale jeżeli i one mnie zawiodą to zastanawiam się nad swoją welurową miniówką (z posta 270), do tego kryjące czarne rajstopy, czarne szpilki + jakiś duży naszyjnik. Chyba nie będzie zbyt casualowo?
I ja tak się właśnie czuję, troszkę zawieszona w czasoprzestrzeni, funkcjonująca w zastępczym czasie gramatycznym. Więcej nie będę pisać bo przecież słowa są nekrologami myśli:) No ale żeby nie było tak filozoficznie to napiszę, że wesele się zbliża, a ja nadal nie znalazłam sukienki. Liczę jeszcze na swoje ulubione ciuchlandy w Łomży, ale jeżeli i one mnie zawiodą to zastanawiam się nad swoją welurową miniówką (z posta 270), do tego kryjące czarne rajstopy, czarne szpilki + jakiś duży naszyjnik. Chyba nie będzie zbyt casualowo?
Autor zdjęć: mąż, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: spodnie - sh (Bershka), sweter - sh, koronkowa bluzka - Moodo, szal - prawdziwy vintage, kolczyki - H&M







