30.1.10

141.

Prawie jak Burberry
Witam, żyję! Mam się dobrze i śpieszę donieść, że przypomniałam sobie dzisiaj o mojej wełnianej spódnicy w stylu prawie-jak-burberry:D Mam sentyment do tego typu strojów - po śmierci babci odziedziczyłam większość jej kolekcji takich właśnie spódnic. Wszystkie są w kratkę, grube, wełniane, dopasowane w tali i rozkloszowane na dole, o masakrycznie trudnej długości do łydek. Być może dlatego noszę je rzadko, a jeżeli już to najczęściej z czarnym golfem, czarnymi rajstopami i kozakami na obcasie. Trudno do nich dobrać coś innego aby nie zaburzyć proporcji.






Źródło pochodzenia: spódnica - po babci, zwykły czarny golf, kozaki - Reserved, naszyjnik: łańcuch+broszka ze zbiorów własnych

25.1.10

140.

Szczęśliwa dziesiątka
Dziś miało spodobać się jemu...:)






Źródło pochodzenia: sukienka / tunika - sh (no name), zwykly czarny golf, setki podkoszulek pod nim, dwie pary rajstop, kozaki - Reserved, kokardka - H&M
Ps. Czy jakaś dobra dusza powie mi co trzeba zrobić aby przy sztucznym świetle zrobić nierozmazane zdjęcie bez lampy błyskowej??

22.1.10

139.

Filc
Spora (jak na mnie) przerwa w blogowaniu wynika z zaangażowania się w organizację wyprzedaży zawartości mojej toaletki (retro bling bling). Troszkę posprzątałam i okazało się, że 3/4 rzeczy leży nieużywane w czeluściach mojej szuflady. Ogarnęłam ten majdan i teraz cykam zdjęcia jak tylko złapię trochę przyzwoitego światła, obrabiam i wrzucam Wam na pożarcie:) Dochód zostanie bez wyrzutów sumienia przeznaczony na kolejne biżu:)
Poza tym rozchorowałam się dosłownie na dzień przed długo planowanym wypadem w góry i teraz zamiast zjeżdżać na dupozjazdach to zakopuję się pod kocem z herbatką obok mojego osobistego Pana grzejnika. Ech... tym samym nie jestem w stanie pokazać nic z ostatnio zakupionych ciuchów, ale za to pochwalę się troszkę innym łupem wyprzedażowym.
Jakiś czas temu Tośka zeżarła nam filcowy czarny bieżnik. Jak nie ruszały mnie obgryzione ściany i powygryzana gąbka z jej kojca, tak bieżnik mnie zdenerwował, bo to był idealny patent na zneutralizowanie nieprzyjemnego uczucia gdy stawia się kubek na szklanej ławie. Jak na złość wszystkie filcowe bieżniki znikły ze sklepów i dopiero ostatnio, zupełnie przez przypadek, natknęłam sie na ten. Wszystko było by super, gdyby nie to, że był różowy.....no ale.... 19zł zrobiło swoje:)






Źródło pochodzenia: bieżnik - Duka (%), kubek i podkładka - This&That

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy