17.1.10

138.

Chyba się starzeję
bo kupiłam swój pierwszy w życiu zwykły czarny żakiet:) Tłumaczy mnie tylko fakt, że jest z wyprzedaży. Prawdę mówiąc to nie przepadam za tego typu strojami, bo wydaje mi się, że narzucają dość formalny wizerunek. I chociaż sama jestem w stanie podać kilka argumentów przeciwko takiej opinii, to do tej pory jakoś tak ulegałam stereotypom w mojej głowie. Może mi się zmieni:D bo ten żakiet jest naprawdę fajny.






Źródło pochodzenia: spodnie - Terranova (%), bluzka - sh (Tammy), żakiet - H&M (%), chusta - prawdziwy vintage

Na koniec UWAGA, UWAGA:
chciałabym Was serdecznie zaprosić do mojego kolejnego miejsca w wirtualnej rzeczywistości!
to nieustająca wyprzedaż zawartości mojej toaletki i przeróżnych szkatułek. Zapraszam do grzebania, przeglądania, oglądania:)

11.1.10

137.

Jeszcze sylwester
Dostałam niedawno zdjęcia, więc mogę Wam pokazać jaki strój wybrałam na bardzo sympatyczną sylwestrową domówkę. Nie ukrywam, że cały strój robił głównie kwiatek na głowie:)






Źródło pochodzenia: sukienka - Bershka (%), kwiatek - H&M

Jeśli ktoś nie widział sukienki, to w całości pokazywałam ją już tutaj.
Ps.Ten wspaniały efekt rozmycia tła to zasługa bardzo profesjonalnego fotografa (tym razem wyjątkowo nie był to Tygrys). My wciąż ćwiczymy:D

10.1.10

136.

Żeby nie było...pamiętam!
Pamiętam o WOŚP - z tym wydarzeniem wiążą się same miłe wspomnienia: zbieranie pieniędzy gdy się było gówniarzerią:D, pewien magiczny koncert Świerszczy w łomżyńskim ekonomiku 10 lat temu i piosenka Wyspa miłości, którą mam nagraną tylko na kasecie magnetofonowej, a szkoda bo już jej pierwsze dźwięki przywołują te miłe uczucie motylków w brzuchu... (czy ktokolwiek oprócz mnie i Tygrysa kojarzy ten zespół i piosenkę??)

Po drugie pamiętam o moich płomiennych wyznaniach miłości w stosunku do koloru szarego - dziś powrócił!

Po trzecie, dzięki komentarzowi Lawendowej w poprzednim poście,
przypomniałam sobie, że rajstopy to nie jedyny mój łup wyprzedażowy. Jakiś czas temu kupiłam sobie w hamie naszyjnik za 10zł:D Jaka cena, taka jakość, ale wzór fajny. Chociaż muszę przyznać, że bardzo ciężki do noszenia na co dzień: cały ostatni tydzień robiłam podchody, żeby go jakoś zestawić i za każdym razem wychodził mi zestaw zbyt przeładowany albo elegancki (czyt. w ostatnim momencie przed wyjściem do pracy ściągałam naszyjnik zmnieniając całą koncepcję stroju:) Dopiero dziś wymyśliłam coś, co chyba się nadaje na wyjście do ludzi.






Źródło pochodzenia: spodnie - Zara, sweter - sh (Dorothy Perkins), naszynik - H&M (%), płaszcz - H&M, rękawiczki - Vero Moda

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy