3.9.10

216.

Różowa jesień
Jeżeli szukasz tu drogi czytelniku narzekań na: deszcz, zimno, jesień, rozpoczynający się rok szkolny, kończące się lato itp. itd. to zapraszam gdzie indziej:D U mnie dziś różowy płaszczyk, mój osobisty hit tej jesieni:




Źródło pochodzenia: płaszczyk - Marks&Spencer outlet, jeansy - Terranova, bluzka fioletowa - Camaieu %, sweter chabrowy - sh (bez metki), torba - z Tunezji, buty - Buffalo London, naszyjnik - rękodzieło własne z guzików

Mała Gosia zapytała mnie ostatnio co lubię najbardziej. Pozwólcie, że daruję Wam wyliczanki typu miłość, przyjaźń, muzyka, a skupię się na rzeczach baaardzooo przyziemnych:) Lubię:
1. smak mielonki z pomidorem
2. smak pasztetu podlaskiego z ogórkiem
3. ptysie z cukierni w Kauflandzie
4. chipsy solone (mogą być karbowane) z piwem
5. tort czekoladowy, który robi moja mama na większość rodzinnych uroczystości
6. rosół, szczególnie ten gotowany przeze mnie:D
7. uwielbiam kruszonkę, w placku ze śliwkami który piekę kruszonki jest niemal tyle ile ciasta:)
8. baaardzo lubię miso
9. lubię wspomnienie placków z jabłkami, które babcia robiła mi kiedyś na drugie śniadanie, niestety już tylko wspomnienie...
10. lubię pierogi z kapustą i grzybami, które robi moja druga babcia (
generalnie wszelkie potrawy mączne: naleśniki, pierogi, kopytka itp.)

Jak widać (lub nie widać) jestem wielkim łasuchem:D Do zabawy zapraszam dobrze rokujących wg mnie blogerów: Pana Vintage, Adama i Pawła. Panowie, należy wypisać 10 rzeczy,które Was uszczęśliwiają i wytypować następne 10 osób do zabawy (chyba jakoś tak).

1.9.10

215.

A miało być tak różowo...
Miało być inaczej. Owładnięta manią różowego zakupiłam na jesień płaszczyk w tymże kolorze (w najbardziej tradycyjnej tonacji czyt. "lalka barbie:D"). Niestety nie mogę go tu dziś pokazać, bo od kilku dni leje a płaszcz nie nadaje się na deszcz:( Na taką pogodę nadaje się za to mój tradycyjny zestaw antydeszczowy: buty do jazdy konnej+kurtka z Decathlonu! Polecam, właśnie idę tak ubrana na frisbee z Tośką:D


Źródło pochodzenia: dzianionowa sukienka - pożyczona od mamy, gumowe buty do jazdy konnej robiące za kalosze + kurtka - Decathlon, naszyjnik - Reserved %
Obiecuję, że róż jednak powróci! Strzeżcie się! Jak tylko przestanie lać:)
Ps1. Dziękuję Małej Gosi za wkręcenie do blogowej zabawy - w najbliższym różowym poście wywiążę się z obietnic.
Ps2. Wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w najbliższym blogowym święcie pod tytułem Dzień Postaci z Bajek - zapraszam na forum Szafiarek! Żeby nie było potem narzekań: ale ja nie wiedziałem/am...!:)

25.8.10

214.

Róż power
Chyba czas powiedzieć to głośno...siedząc dziś w pracy w różowej bluzce, myśląc o moich ostatnich zakupach różowo-fioletowych przypomniałam sobie jak wybierałam wczoraj kolor nowego gadżetu na mojej stronie (ten pasek na samym dole ekranu). Pasował tylko jeden. Gwoździem do trumny okazała się bielizna - nawet ona była dziś rożowa.
Tak więc chyba stało się: szary pokonany przez różowy!



Źródło pochodzenia: jeansy - Terranova, bluzka - Camaiueu %, kolczyki - sklep lokalny)

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy