1.9.10

215.

A miało być tak różowo...
Miało być inaczej. Owładnięta manią różowego zakupiłam na jesień płaszczyk w tymże kolorze (w najbardziej tradycyjnej tonacji czyt. "lalka barbie:D"). Niestety nie mogę go tu dziś pokazać, bo od kilku dni leje a płaszcz nie nadaje się na deszcz:( Na taką pogodę nadaje się za to mój tradycyjny zestaw antydeszczowy: buty do jazdy konnej+kurtka z Decathlonu! Polecam, właśnie idę tak ubrana na frisbee z Tośką:D


Źródło pochodzenia: dzianionowa sukienka - pożyczona od mamy, gumowe buty do jazdy konnej robiące za kalosze + kurtka - Decathlon, naszyjnik - Reserved %
Obiecuję, że róż jednak powróci! Strzeżcie się! Jak tylko przestanie lać:)
Ps1. Dziękuję Małej Gosi za wkręcenie do blogowej zabawy - w najbliższym różowym poście wywiążę się z obietnic.
Ps2. Wszystkich, którzy chcieliby wziąć udział w najbliższym blogowym święcie pod tytułem Dzień Postaci z Bajek - zapraszam na forum Szafiarek! Żeby nie było potem narzekań: ale ja nie wiedziałem/am...!:)

13 komentarzy:

  1. Co tam buty, co tam kurtka, co tam deszcz - najlepsza jest sukienka! Ma świetne, bardzo pozytywne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam kupić te kalosze w czasie wiosennej powodzi! Nie mieli mojego rozmiaru, ale chyba przejdę się tam jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo a gdzie kupilas rozowy plaszcz? bo tez bym chetne taki przygarnela.. dzieki za odp :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  4. Paseczki nigdy mi się nie znudzą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, Tośka to zupełnie jak Epa: Co tam deszcz, biegać trzeba ;) Fajnie wyglądasz nawet w antydeszczowym wdzianku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Karo:dlatego notorycznie ją od mamy pożyczam:)
    Katherine:polecam!
    Ola:znalazłam go w Marks&Spencer w outlecie Fashion House w Piasecznie, jest krótki (do bioder) i oczojebnie różowy:D
    Pani La Mome: mi również
    Gunia: w deszczu jest jeszcze gorzej, bo jest chłodno i się cholera w ogóle nie męczy - mogłaby biegać z 5h i nic:( zero zmęczenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie sukienki u w i e l b i a m !

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałyby mi się takie kalosze! Super sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tez wlasnie kupilam rozowy plaszczyk, jestem bardzo ciekawa jak wyglada Twoj ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. sukienka jest taka radosna. wszystko tak idealnie do siebie pasuje, nawet krawężnik:D to się nazywa dbałość o szczegóły!

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny strój na pogodę w ostatnich dniach;)
    Masz sliczny baner;)!

    OdpowiedzUsuń
  12. Sivka:Ja też:)
    Sanna: podejrzewam, że kalosze w Twoim wydaniu będą bardzo wyczesane:D
    Anna Maria:ooo, to pokaż go koniecznie u siebie!
    Granda: o kurde, rzeczywiście! nie zauważyłam wcześniej tego krawężnika. Uznajmy, że to było przemyślane:D
    Martiarti: dziękuję, to moje zdjęcie z wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie mi się podobasz w tej stylizacji a buty - kalosze do jazdy konnej są rewelacyjne :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email