26.1.11

267.

Jak dorosnę to zostanę baristą!
Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, ale uwielbiam kawę. Jeszcze kilka lat temu piłam codziennie rano kubek obrzydliwej kawy rozpuszczalnej (w dodatku bez mleka!) a dziś na samo wspomnienie tego 'czegoś' mam drgawki...fuuuj. Obecnie celebruję każdą chwilę mojego prywatnego rytuału: mielenie kawy; boski intensywny aromat świeżo zmielonych ziaren; rdzawa pianka na szatańsko smacznym espresso; mleko spienione tak, że można je przełożyć do kubka łyżką; zabawa w malowanie wzorków na mlecznej pianie czekoladą w proszku. Przedstawiam Wam moje zabawki (wszystkie oprócz 2 ekspresów ciśnieniowych i jednego przelewowego:p) :
od lewej kafeterka dla dwojga (idealna alternatywa dla drogiego ekspresu - polecam bo to niedroga zabawka,a mechanizm parzenia ten sam!), eksperymentalna kawa o aromacie ciastek - prezent, urządzenie do spieniania mleka (przetestowałam wiele: urządzenia mechaniczne, ekspresy ciśnieniowe - nic nie działa lepiej! wystarczy świeże, zimne mleko 2%, kilka energicznych ruchów, później chwila na palniku i jest perfekcyjna piana)



Pojemnik na zmieloną kawę, łyżeczka do kawy, oldschoolowy młynek moich rodziców (jego dźwięk przypomina mi czasy dzieciństwa), pojemnik na sypką czekoladę i szablony do tworzenia wzorków na kawie


I moja mini kolekcja filiżanek do espresso:




Autor zdjęć: ja, miejsce: dom
Źródło pochodzenia: dwie pierwsze to pamiątki ze Szwajcarii, trzecia - prezent, czwarta - pamiątka z Tunezji 
Ps. Zagubionym w rodzajach kawy polecam ten wpis u Babeczki! 

23.1.11

266.

Nie taki słodki jak mogłoby się Wam wydawać
Play
Nie zawsze słucham reggae, nie zawsze się uśmiecham, nie zawsze noszę się kolorowo. Czasami zewnętrzna powłoka to tylko wierzchołek góry lodowej. Wrrrrau!
Nie żebym miała jakiś podły nastrój dzisiaj, ale tak sobie pomyślałam, że łatwo jest szufladkować ludzi - a przecież warto czasami poświęcić im nieco więcej czasu niż spędzamy na klikaniu 'Lubię to!',tak aby poznać całą górę lodową. To jest tak samo przyjemne jak przeczytanie całej książki, a nie zerknięcie na okładkę i ostatnią stronę.
"Nie rozmawiamy ze sobą, nie rozmawiamy wcale,
Każdy z nas kryje gdzieś w głębi smutki i żale.
Tak właśnie jest. Tylko dzień dobry, jak leci, w porządku, do jutra.
Takie bla bla bla, ukrywamy prawdę nie gadamy o niej wcale.
Łapię się na tym, że gdy rozmawiam z przyjaciółmi
To tak naprawdę nie mówimy o sobie,
Przelatujemy przez różne tematy,
Lecz nigdy o tym, co boli, każdy skrywać to w sobie woli.
Nasłuchuję, podsłuchuję coś wlatuje mi do uuuucha, ja znowu słyszę bla bla bla.




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: buty - Reserved, spodnie - Levis, pasiasta kamizelka spięta agrafką - sh, ramoneska i torebka - Tesco % (F&F), kolczyki - targ staroci (H&M)
Play
Ps. To nie ból istnienia, to tylko takie moje luźne przemyślenia:)

16.1.11

265.

Paski 2.0
No cóż, może nie dla wszystkich jest to połączenie zjadliwe, ale ja naprawdę szczerze je polubiłam:) Pozdrawiam Was więc paskowo i udaję się do mojego nowego kącika w domu. Tata zamontował mi lampkę punktową, dzięki której mogę teraz wygodnie czytać na fotelu. Coś czuję, że fotel ten będzie teraz intensywnie wykorzystywany bo nie ma nic przyjemniejszego niż półmrok, snop światła skierowany na ciekawą książkę, w tle jakaś przyjemna muzyka a pod reką coś słodkiego:p Kończę obecnie najnowszą książkę Szczygła (świetnie się czyta, jeśli ktoś nie zna autora polecam np ten tekst) a na półce już czeka na mnie nowiuśki Mankell:D Mmmmm, przebieram paluszkami ze zniecierpliwienia!




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: spódnica - H%M, sweter - Cropp Town;A, szal - Pull&Bear, kolczyki - lokalny sklep, płaszcz - sh (no name)

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy