19.9.10

222.

Kloszardzi szyk
Ten sweter noszę rzadko, bo przez jego rozmiar czuję się troszkę jak kloszard.
T-shirt jest dziecięcy, ale jak się okazało i ta część Tesco stoi przede mną otworem:)
W momencie robienia zdjęć słońce świeciło tak mocno, że zupełnie nie widać, że miałam
dopasowane do koszulki, bladoróżowe skarpetki.
Jeansy to prezent wyniesiony z ostatniej imprezy, linia dla prostych babek.
Dziękuję za uwagę!




Źródło pochodzenia: trampki - Bershka, jeansy - prezent od firmy Levis, sweter - sh (Dorothy Perkins r. 46!), T-shirt - Tesco (dziecięcy dział Cheeroke), torba - z Tunezji, szal - Pull&Bear

221.

Klatka schodowa
Mam te szczęście lub nieszczęście, że klatka schodowa pełni u mnie funkcję przedpokoju. Pozwoliłam więc sobie na to aby moje mieszkanie rozlało się nieco na klatkę... Wczoraj wypłynęły przez uchylone drzwi szarości, biele, starocie, Ikea i zdjęcia:D W tej chwili w końcu przedpokój stanowi stylistycznie integralną część mieszkania!




Źródło pochodzenia: półka na buty, wieszaki, połka na kapelusze, przemalowane lustro - Ikea, sztuczna trawa - Leroy Merlin, kufer - vintage:) z podlaskiej wsi kupiony za kwotę cytat:"Na dobrą flaszkę Pani da" (czyt. 20zł)

A TUTAJ dla najbardziej ciekawskich efekt przed i po w postaci ruchomych obrazków:)

16.9.10

220.

Trójkącik
czyli szary, róż + ja:) Stara, sprawdzona brygada.
Jednym z minusów posiadania tak intensywnego płaszcza jest fakt, że cała reszta powinna być raczej stonowana. Inaczej efekt papugi jest bardziej niż prawdopodobny. Dlatego z przyjemnością pogrążyłam się dziś w szarościach....totalnie!




Źródło pochodzenia: buty - Buffalo London, zakolanówki - sklep z bielizną Etam, spódnica - po mamie, golf - Camaieu, szal - Pull&Bear, torba - Vero Moda, płaszcz - Marks&Spencer

A po południu przyjemne z pożytecznym, czyli spotkanie zorganizowane przez firmę Levis w ich sklepie w Złotych Tarasach (tak, to my zablokowałyśmy cały sklep:). Gadki szmatki, dj, ciacha, napoje:), rozmowy z innymi blogerkami + prezentacja koncepcji "curve id".
Zostałam pomierzona przez sympatycznego pana sprzedawcę i wyszłam ze sklepu zadowolona, z dżinsami kompletnie innymi niż to wyszło z pomiarów:)
/zostałam zaklasyfikowana do sylwetki zaokrąglonej, a wyniosłam jeansy dla sylwetki prostej, bo o taką się sama podejrzewałam/. No cóz...najważniejsze, że klient jest zadowolony:)


UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy