Źródło pochodzenia: buty - no name, spodnie - Promod, torebka - F&F, bluzka - Berska, szal - H&M, bluza - Anoi,
Formuła tego bloga od momentu mojego powrotu nieco się zmieniła. Teraz będzie tak: posty częstsze, mniej wypracowane, zdjęcia cykane komórką, te same ciuchy powtarzające się w różnych konfiguracjach (jak to w życiu bywa:p na szczęście nie jestem gwiazdą i nie muszę ciągle pokazywać się w czymś nowym). Żadnych specjalnych stylizacji. Pokazuję tylko to jak się ubieram na co dzień*. Przyznam szczerze, że zmęczyło mnie trochę blogowanie...te wszechobecne wymiany komciów, konkursy, wymuszone stylizacje, wielka fashion, reklamowanie się wszędzie i zawsze, spinka na maksa, outfity, iwenty, srenty...to nie mój świat. Poniekąd rozumiem
Morven. Pomyślałam jednak, że mogę mieć swój świat alternatywny. Chociaż prawdopodobieństwo, że pod tym postem dostanę komentarz z linkiem do czyjegoś bloga, jest duże to i tak będę SOBIE blogować. Dla frajdy własnej:) A komentarz usunę, ostrzegam:)
Ps. Nadal sprzedaję
*Niby tak jak wcześniej, ale wcześniej za bardzo zastanawiałam się, czy
dane zdjęcie ma sens bo "ten ciuch już pokazywałam", "całość wygląda
tak normalnie", "podobny zestaw już był"....