Chyba popełniłam modowe faux pas wybierając buty w tym samym kolorze co płaszcz (bo to już jest lekko passe), ale trudno - ja tak lubię:) Na szczęście nie jest to stylizacja czy też outfit, to po prostu mój zwykły strój. A ponieważ wiosna już tuż za rogiem to czas wyciągnąć swój róż już!
Poza tym zaczynam rozmyślać nad zmianą fryzury (róż tu także pełni istotną rolę...), robię gruntowne porządki, opróżniam szafy, wyprzedaję się na allegro. To wszystko moje własne prywatne syndromy wiosny:)
Źródło pochodzenia: baletki - Bata, spódnica i bluzka - F&F, rajstopy - Marylin, płaszcz - Marks&Spencer, torba - Cholewiński





