1.8.11

312.

Mistrzowie planu drugiego
W tle jakaś nowość, bo jeśli chodzi o ciuchy to nuuuda panie. Same moje stare hity: szarość, maksi, fluo:)



Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Lesznowola
Źródlo pochodzenia: buty i T-shirt - Tesco, spódnica i bluzka - H&M, bransoletka - targ staroci, portfel (pamiątka z Hiszpanii) - Desigual -> oj, długo nad nim biedzilam, bo ceny w Desigualu mało przyjazne, ale ostatecznie dusza sroczki wygrała:p

31.7.11

311.

Motylki, kwiatuszki, pierdziuszki
Spokojnie, nie zwariowałam. Moja awersja do infantylizmu utrzymuje się i mam nadzieję, że tak pozostanie przez dłuższy czas. Może to naiwne, ale wierzę, że remontowanego obecnie pokoiku* małej nie opanuje róż, myszka miki, Hannah Montana lub cukierkowe postacie Disney'a (nawet Kubuś Puchatek we współczesnym wydaniu jest taki....hmmm...przerażający). Tak samo liczę na to, że nie zacznę zdrabniać wszelkich możliwych części zdania i nie dostanę pieluszkowego zapalenia opon mózgowych.
Tyle teorii:D A w praktyce zdarza mi się połączyć kwiatuszki na bluzeczce, która ma kokardkę; motylki na mieniącym się cyrkoniami naszyjniczku i błyszczące butki Dorotki z krainy Oz.



Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Warszawa
Źródlo pochodzenia: buty - DeeZee, jeansy - H&M Mama, bluzka - sh (New Look), sweter - prezent od mamy, naszyjnik - stary prezent, torba - Cholewiński
Ps. A pokoik* będzie zbliżony klimatem do tego (jak tylko zobaczyłam te zdjęcie to wiedziałam, że to jest to, co kołacze mi się od dawna po głowie). Wizja pokoju była niezależna od płci malucha - nawet przez głowę mi nie przeszło aby urządzać inaczej pokój dla dziewczynki a inaczej chłopca. Urządzam go dla dziecka. 
* zdrobnienie w pełni uzasadnione:DD bo rzeczony pokój jest mikroskopijnych rozmiarów

23.7.11

310.

Ścierka zwana kratką Vichy
Gdy tak sobie przeglądałam w ciuchlandzie szmatki na wieszaku moją uwagę zwróciła pewna ścierka. Wprawdzie nie miała klasycznych, typowych dla pomieszczeń kuchennych barw (czerwień i biel) ale pomyślałam: dla przyszłej kury domowej nada się. Póki co można dodać skórę i trampki i udawać, że jest grungowo:p


Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Nowa Iwiczna
Źródlo pochodzenia: trampki - Berska, legginsy - Calzedonia, sukienka - sh, ramoneska i bluzka - Tesco (F&F)
Ps. Wiecie co jest fajne w prowadzeniu bloga? Masa pozytywnej energii, którą dostaję od Was w mailach, komentarzach i słowach od znajomych podczytujących. Wsparcie w nowej roli, które dostaję od innych dziewczyn blogujących - wsparcie bardzo realne, w postaci spotkań face-to-face, rozmów, książek, akcesoriów. To jest dopiero COŚ.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl
Follow Różne ładne rzeczy
Follow Różne ładne rzeczy