22.12.13

452.

Wiem, że półśrodki nie zawsze się sprawdzają, ale tym razem chyba nie wyszło źle. Jako klasycznej brunetce kołatał mi się po głowie od zawsze blond. O ile z rudym nie miałam wątpliwości o tyle blond na całej głowie to coś czego nie umiem sobie do tej pory wyobrazić. No ale nie byłabym sobą gdyby jednak nie spróbowała choć trochę:) Jak się okazuje można mieć trochę blond włosy, a uzmysłowiłam to sobie gdy patrzyłam na wszechobecne ombre. No i cóż, że wszędzie? Gdyby się nie sprawdziło zawsze mogłabym po prostu obciąć końcówki więc spróbowałam.
O rany, ale się dziwnie czułam na początku:)
Źródło pochodzenia: sukienka - prezent od TB Sport, zawieszka na ścianę - sh

11 komentarzy:

  1. Czyli jednak ścinasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plan na najbliższy czas to zapuszczanie i ewentualnie poprawki żeby nie było tak równo odcięte

      Usuń
    2. nie załapała sarkazmu anonimie...

      Usuń
  2. ależ fajna kiecka, skąd?

    OdpowiedzUsuń
  3. przy całej sympatii do Ciebie... to chyba nie był dobry pomysł. Ale sukienka super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka ładna, włosy - coś strasznego. pozbądz się tego jak najszybciej, bo wyglądasz jak niechluj niedomyty...

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się akurat podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy spox. Sama myślę nad ombre, także mogę być w tej kwestii nieobiektywna, ale zdradź skąd łosiek ze ściany? Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Robaczku super! Bardzo mi się podoba. Wilk syty i owca cała! Ombre to idealne rozwiązanie na kobiece niezdecydowanie. Wpisuje się tym samym w moją, typowo babską naturę. Tyle, że ja nie mam tylu włosów co Ty, więc moje krótkie muszę miec w 1 kolorze:(

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email