1.2.13

417.

Tysiąc lat temu opublikowałam tu zdjęcia pokoju Leny. Nie wiem dlaczego zapadł mi wtedy w pamięć komentarz Erill stwierdzającej ze zdziwieniem, że pokój dziecięcy a tak mało zabawek w nim. Pomyślałam sobie, że czego jak czego ale tego to nam pewnie nigdy nie zabraknie:) Miliard zużytych pampersów później już wiem, że zabawki to takie dziwne coś, co pojawia się samoistnie, niepostrzeżenie. Zanim się obejrzysz, zanim wyobrazisz sobie te śliczne mebelki z pięknie poukładanymi książeczkami, misiami i drewnianymi, edukacyjnymi zabawkami pokój twojego dziecka zaleją zabawki, badziewiaste lalki, plastikowe zabaweczki, różowe, tandetne, kubeczki, rurki, kulki i milion-trylion innych pierdół. Można z tym walczyć, można kupować bardzo rzadko a dobrze, chować, wyrzucać a i tak one cię dopadną:D  Ja walczę, choć oferta rzeczy dla dzieci w większości przypadków wygląda tak: albo ładnie i drogo albo tanio i tandetnie:/
Obecnie pokój Leny wygląda tak, przeszedł lekki lifting no i wzbogacił się o kilka zabawek:p

34 komentarze:

  1. W takim pokoju to i ja mogłabym zamieszkać! :D
    Twoja córa, to ma dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Robaczku!Dziecko jest,łóżeczko ma,zabawki pięknie poukładane,bielutko,czyściutko,nawet pies znalazł swoje miejsce!Bosko!Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pokój jak dla księżniczki! Pewnie Lenka dumna z mamy, bo każda dziewczynka chciałaby mieć taki Świetnie się spisałaś! Pokój jak z katalogu Ikei! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, te ostatnie zdanie to dla mnie nie jest komplement:/ starałam się aby tej ikei nie było za dużo

      Usuń
  4. dywan mnie zachwycił! :-)
    cały pokój również robi wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, jakby więcej tych zabawek teraz;) A dzieci i tak mają swoje preferencje i mam wrażenie, że podział tandetne-ładne jest im jednak obcy, mają z tego powodu mniejsze rozterki niż my. Pokoik bardzo fajny, wesoły i w sam raz do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym bardziej skoro im wszystko jedno to warto zadbać aby jednak otaczały je rzeczy ładne:)

      Usuń
  6. Tak widzę ogromne podobieństwo:)moja Hanka tez tak ma! stan rzeczy nie zmniejsza się a zwiększa co jest dość niepokojące hehe.
    Pozdrawiam gorąco.
    Iwa

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny pokoik! Krówka wyglądają zza łóżeczka jest przesłodka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A skąd taki ładny dywan?????
    Lily

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny pokoik. oj tak zabawki pojawiają się moemntalnie czasami myślę że to my rodzice bardziej wymagamy ich obecności w życiu dziecka niż ono samo. bo przecież który rodzic nie chciał by dać dziecku tego czego sam kiedyś nie miał... pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale często jest tak, że rodzice zabawek nie kupują a one i tak się pojawiają nie wiadomo skąd!:)

      Usuń
  11. Uwielbiam pokój Leny i muszę przyznać, że bardzo mnie zainspirował :) Już w pierwszym poście zrobił na mnie wrażenie. CO do zabawek to dzieci i tak wybierają plastikowe butelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to miłe co piszesz:) taaaaak, plastikowe butelki rulez!

      Usuń
    2. No właśnie, albo rachunki ze sklepu też u nas dobrze się sprawdzają jako zabawki :d A pokoik uroczy.

      Usuń
  12. Cudnie wygląda królestwo małej Leny, i jeszcze Tośka na dywanie :) Jak dla mnie to wcale nie jest tu ikeowo, jest oryginalnie. A ja się zbieram, żeby u Darii porządek zaprowadzić, mobilizujesz mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trochę Ikeii jest, nie ma co ukrywać:)

      Usuń
  13. U nas zabawki w pokoju Malucha to podstawa :D Ale my mamy to podzielone w ten sposób, że jest oddzielny pokój zabaw, a w pokoju, w którym śpimy są książki (i podręczne zabawki, których i tak jest zawsze pełno :D). Ja z tym nie walczę, lubię to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tylko próbuję walczyć z bylejakością zabawek i ich nadmiarem...a że jakieś muszą być to wiadomo:)

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. "Pierwsze urodziny Prosiaczka" - lektura obowiązkowa !
    Z zabawkami nie ma co walczyć, choć nie zawsze piękne, często tandetnie, jednak muszą być i już.
    Ps. Śnieg powrócił, dawajcie na sanki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mogę spytać o łóżeczko? Czy to jakaś konkretna firma? NO i oczywiście jak się sprawuje?
    gośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radek Klupś, tylko nie pamiętam jaki numerek. Jest z szufladą (mało przydatne - kurzy się) i bez kołyski. Jedyne czego mi w nim brakuje teraz to tego, że nie można zdjąć całego boku, ale nie wiem czy w ogóle są takie łóżeczka. Tak poza tym jest spoko.

      Usuń
  17. Piękny pokój i bardzo interesujący blog. Będę zaglądać częściej:) Z góralskim pozdrowieniem Sylwia:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie i gustownie urządzony pokoik dziecinny:)Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie i bardzo ogarnięcie - świetnie dajesz sobie radę z zabawkami:D

    OdpowiedzUsuń
  20. najgorsze są te potwory napływowe - prezenty, prezenciki... owszem życzliwie wręczane ale tak dalekie od rodzicielskich planów i potrzeb. jak czasem patrze na te rosnące sterty i syna, który w najlepsze wali łyżką w miskę i to jest zabawa przez dwa dni kluczowa to najchętniej wrzuciłabym większość badziewia do śmieci. ale nagle przychodzi moment, gdy młody odkrywa na nowo zabawkę której nie ruszał przez pół roku i jest najwspanialsza na świecie... taki los rodzica, że już teraz tolerancji się uczymy a potem chyba będzie coraz trudniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak. I paskudne misie.
      NAsz Antek ma 10 miesięcy, i dotychczas kupiliśmy mu jedną zabawkę (pluszową piłeczkę z ikei). Resztę dostał. Udane i mniej udane. Ostatnio większości się pozbyliśmy i teraz wszystkie jego zabawki mieszczą się w jednym pudełku. I tak najbardziej bawi go odkrywanie świata.
      Pewnie jak będzie starszy zabawek będzie więcej, ale też walczymy

      Usuń
  21. Tak! Same wspaniałe rzeczy i Córeczka śliczna! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email