17.3.12

352.

No nie lubię!
Powracam tu po dość długiej przerwie z której nie zamierzam się tłumaczyć ale i nie zamierzam powtarzać bo siedzenie w szpitalu to nie jest to co małe tygryski lubią najbardziej:( Najważniejsze, że na wiosnę oprócz bocianów przyleciało także zdrowie:)
W tych pięknych okolicznościach przyrody powracam z czymś czego nie trawię, nie lubię i staram się unikać jak tylko mogę...marynarki, eleganckie spódnice, poważne zestawy bleeee!! Nie wiem jak ja dorosnę, 30-stka już za rogiem a ja myślę o różowych warkoczykach i wacie cukrowej:) No ale czasami trzeba, oto moja nieudolna interpretacja dorosłości:D
 
Źródło pochodzenia: kozaki - Reserved, spódnica - H&M, marynarka - sh, broszka - targ staroci, torba - Cholewiński

22 komentarze:

  1. ale cudownie wygladasz, piekna masz spodnce!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemyciłaś jednak "niedorosły" dodatek, bo jak by nie było jakiś sympatyczny piesek usiadł na Twojej marynarce:) Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa, zasttanawiałam się czy 'przystoi' dorzucać pieska:)

      Usuń
  3. ja tam wolę mniej poważnie, dawaj dres :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurde, skąd wiedziałaś, że w następnym poście będzie dres?? będzie, poważnie:)

      Usuń
  4. oo to ten salon na grochowskiej o ile mnie pamięć i wzrok nie mylą:) dobrze, że Lenka już zdrowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też poznałam ten salon na grochowskiej, nawet wczoraj przechodziłam niedaleko i dowiedziałam się, że niegdyś były w tym miejscu rogatki Warszawy :) ale czy to prawda...
      Ale chyba nie przymierzasz się do sukienki ślubnej? bo to chyba salon mody ślubnej ;D

      Usuń
    2. hahaahhaa, nie, jeden ślub mi wystarczy! po prost przechodziłam tamtędy obok:)

      Usuń
  5. nie,no dobrze!czasami jak matka trzeba wyglądać!Tzn.jak dojrzała kobieta!Ja jeszcze nie dojrzałam mimo ....lat!To podobno przychodzi z wiekiem,ale nie wiem co autor miał na myśli!Ale byłam dziś z Córą mą na "Nędznikach"w Romie i jestem za nędznikowana!Nasze spotkanie już tuż tuż,miłego wieczoru!Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja myślę, że w końcu się uda:)

      Usuń
  6. Na mnie za rogiem czeka 40-ka, a też nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Manekin bez łapek w tle przerażający...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak w wakacje miałam dredy, to koleżanka (młodsza) mnie nie poznała, i stwierdziła, że nie wyglądam jak matka :P W sumie nie zapytałam jak wg niej powinnam wyglądać, bo i po co ;)
    Ja też z tych, co marynarki od wielkiego dzwonu zakładają ;) I ubierają się mało poważnie. A "niepoważne" dredy jeszcze nie raz wrócą na głowę, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może w jej mniemaniu matka=zaniedbana, zmęczona, z siatami zakupów w zębach kobiecina:)

      Usuń
    2. i jeszcze dodatkowo w garsonce ;)

      Usuń
  9. Dobrze, że Mała Królewna już zdrowa. Słyszałam od Agg, że było niefajnie. Ja już minęłam 30-tkę [chlip... :(], a też nie lubię tzw. poważnego wyglądu. Długie kolorowe kiecki, świecidełka itp. za to jak najbardziej. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no proszę jak to się (złe) wieści szybko rozchodzą...na szczęście już po wszystkim, młoda zdrowa i dzięki temu powróciłam na łono bloga! ps. życie zaczyna się podobno po 50tce:)

      Usuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email