21.2.12

351.

Niepoprawny politycznie obrazek
      Bo teraz w modzie jest raczej nonszalancko twierdzić, że się telewizora nie posiada a wolne chwile spędza się z książką w ręku lub grając w chińczyka:D A ja tu Wam serwuję TV na główne danie! No cóż, ja tam wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi...byle rozsądnie:)
      Ale do meritum, długo miałam wrażenie, że jedna strona mojego salonu nie pasuje do reszty: goła ściana, telewizor i zabudowa, której deseń dawno przestał mi się podobać:( Zmiany, jak zwykle ostatnio, wymusiła Lena. Po prostu głupio było już trzymać nasz skromny zbiór książek w szafie w jej pokoju. 
      Cel: wcisnąć gdzieś w niewielkim mieszkanku biblioteczkę. Realizacja: banalna, kilka desek kupionych w supermarkecie budowlanym, okleina, kątowniki, wiertarka i gotowe. Efekt: tzw. ołtarzyk telewizyjny:D zamieniony na biblioteczkę we wnętrzu której kryje się telewizor. Wady: jedna, ścieranie kurzu. Zalety: ściana w końcu pasuje do salonu a prymitywny telewizor zyskał nieco w sąsiedztwie szlachetnych książek:p Jeszcze tylko chińczyka tam położę i nie będzie wstyd. 
Autor zdjęć: ja, miejsce: mój dom
Źródło pochodzenia: za dużo by wymieniać:)
Ps. Czy ktoś rozpoznaje jakie miasto jest na czarno-białym zdjęciu, które widać na  zdjęciach?:) 

38 komentarzy:

  1. Czy nonszalancko? Nie sądzę. Ja po prostu telewizora nie cierpię i uważam, że nic dobrego do życia nie wnosi. Wystarczy mi internet, w którym przeczytam dzienne wiadomości, pogodę. Filmy obejrzę w kinie bądź na zalukaj i zaoszczędzam mnóstwo czasu, gdyby miało mi to pudło w pokoju brzęczeć :P Ale nieważne. To wszystko nieważne, bo jestem pod wrażeniem tej półeczki ... Książki! Moja skromna biblioteczka powolutku się powiększa, pewnie też za jakiś czas zafunduję sobie takową półkę, w ogóle jaki piękny pokój ... I pies! Nie mogę oderwać oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja mam stosunek ambiwalentny, telewizor to tylko przenośnik informacji - nie demonizowałabym go ale i nie przesadzała z uwielbieniem (nie trawię np sytuacji gdy tv gra gdzieś w tle, szczególnie jak jestem w gościach). Miło mi, że biblioteczka się podoba.

      Usuń
  2. hehe ja wiem ja wiem;) przecież to Łomżek Zdrój...
    mbk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trafiony zatopiony, wygrała Pani lutownicę!

      Usuń
    2. A w tym giwałeju jakieś gratisy są?? Bo brakuje mi cyny do lutownicy

      Usuń
    3. no patrzcie jaka wybredna, lutownice wygrała i jeszcze cyny żąda!jak mnie polubisz na nk, fb, bloggerze i gg to pogadamy, może jakaś maźnięta cyna się znajdzie

      Usuń
  3. uwielbiam Twoje 4 kąty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny pomysł ! Choć wycieranie tego może być uciążliwe... Może i na to znajdziesz w końcu patent ;] Masz naprawdę nosa do urządzania mieszkania, może się zajmij tym zawodowo ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupię sobie taką różową miotełkę:DD wiesz, z przyjemnością pourządzałabym innym mieszkania, ale nie wiem czy się znajdą jacyś chętni na te moje wariackie pomysły:p jakby co to proszę pisać!

      Usuń
  5. ściana nabrała charakteru, w każdym domu/mieszkaniu potrzebna jest choć mała biblioteczka :D
    bardzo fajnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze skojarzenie ze zdjęciem - Sandomierz.. Zazdroszczę własnych czterech kątów. Pozytywnie zazdroszczę :)
    Nalevka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamiast chińczyka kładę scrabble ;-) Mieszkanko przytulne. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie to wyszło, dziś na którymś blogu widziałam półki zrobione z użyciem drabiny i strasznie podobał mi się też tamten motyw:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha ha, może następnym razem spróbuję z drabiną:) lubię takie pomysły!

      Usuń
  10. Miasto na zdjęciach jest jakby mi znajome :) to zdecydowanie Łomża ujęcie znad rzeki Narew :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wcale, że nie! To Łomżejewo :D teraz tak się mówi.
      Nie mam jeszcze własnej dziupli, ale jak się kiedyś doczekam to nie zakupię tivi.Czasem jest pożyteczne, jednak jak człek zmęczony to łatwo usprawiedliwić swoje gapienie się w ekran. Tak samo jest z internetem, tez można marnować czas - kwestia proporcji.
      Najbardziej podoba mi się w Twoim mieszkaniu to że jest bez tego zadęcia, nie wygląda jak z katalogu- w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Teraz ludzie mają tendencje do takiego urządzania mieszkań. Pozdrawiam. Aśka

      Usuń
    2. a za moich czasów mówiło się Londyn:) obie wygrywacie lutownice!
      ps. Papryczka - czyżbyś łomżynianką była??

      Usuń
    3. Ano tak się składa, że i owszem :)

      Usuń
  11. my nie mamy telewizjera :) ale glownie dlatego ze licencji nam sie nie chce placic za programy, ktorych nie ogladam... Laptop mi starcza do wszystkiego, a jak mam ochote na film. DVD jest pod reka!

    OdpowiedzUsuń
  12. hej,
    a słuchaj Robaczku jak Twój Piesio reaguje na nowego lokatora? Nie jest zazdrosny? Nie ma żadnych problemów... Sama mam rozpieszczoną cocer spanielkę i zastanawiam się jak to będzie jak pojawi się dziecko... Teraz ona w Centrum Wszechświata;)
    Pozdarwiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z psem to jest tak, że Tośka jest bardzo posłuszna i karna jeśli chodzi o mojego męża, mnie też się słucha, aczkolwiek autorytet mam u niej mniejszy. do tej pory poświęcaliśmy jej sporo czasu, próbowaliśmy też przygotować ją na zmiany, tj. na długo przed ciążą tośka musiała wyprowadzić się z naszej sypialni (hierarchia stada i takie tam, że niby nie jesteśmy partnerami:D) i z pokoju który miał należeć do Lenki. dostała do powąchania ciuszki Lenki przed przyjazdem do domu, no i weszła do domu jak już Lena była w środku. Nie wiem czy to wszystko pomogło bo pies po prostu olał dziecko, kilka razy podeszła powąchać, a tak poza tym ignoruje. Zmianę widać w jej zachowaniu w stosunku do nas - dużo częściej łasi się do nas, przynosi zabawki, czuje chyba że nie poświęcamy jej już tyle czasu co kiedyś (mimo że staramy się jej nie zaniedbywać). Jak sama widzisz - nie jest tragicznie:)

      Usuń
  13. Bardzo polecam tę modę, ja też telewizora nie mam, nie komponuje mi się nigdzie i nie zjada czasu ( chociaż nie twierdzę, że nic mi go nie zjada:P) I planszówki polecam też:D

    A półki wyszły świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem twarda i będę walczyć z tym pochłaniaczem czasu mając go pod ręką, żeby nie było tak łatwo:)

      Usuń
  14. Aniu!
    A na kiedy planujesz powrót do pracy i jeśli możesz to zdradź co robisz zawodowo :)
    Ja siedziałam z córką całe 3 lata i był to dla mnie najpiękniejszy czas w życiu!
    Wszystkim kobietom to polecam:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, strasznie szczegółowe pytania zadajesz!:) powiem tylko, że na razie planuję zostać z małą w domu, ale nie chciałabym zajmować się w tym czasie tylko opieką nad dzieckiem. Przed porodem pracowałam zgodnie z wykształceniem, jestem po socjologii.

      Usuń
  15. http://wyborcza.pl/1,87648,11171397,Milion_od_zaraz__marzenia_w_sadzie.html?as=3&startsz=x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, czytałam to:( brat Pauliny linkował do tego atrykułu na fb: http://www.facebook.com/pages/DlaPaulinypl/118064014928239, szkoda to w ogóle komentować

      Usuń
  16. masz bardzo przytulne mieszkanko i zdajesz się być "ogarniętą", fajną mamą. gratuluję córeczki i bloga
    pozdrawiam
    aga

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu kochana, kiedy nowy post? Bo zatęskniłam sobie tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, tak się ostatnimi czasy poskładało, że inne rzeczy były ważniejsze, ale mam nadzieję że w ten weekend zrobię reanimację blogaska:p

      Usuń
    2. Zatem czekam z niecierpliwością:-) Tęsknię też za wiosną, podobno ma przyjść w najbliższy weekend, to będę miała dwie radości na raz! Buziaki:)

      Usuń
  18. hej :) czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu. jesteś przeurocza. naprawdę nie mogę się napatrzeć na Ciebie a teraz i na Twoje maleństwo :)) życzę Ci duuużo siły i pozytywnej energii bo wiem że się przyda. buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  19. no no , ładnie ;) i piękny piesek :))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email