14.10.11

327.

Witamy w nowej bajce
Nagle obudziłam się ze splądrowaną i opustoszałą szafą. Pomijam już fakt, że dzień przed porodem i tak wywaliłam co najmniej połowę ciuchów do schowka bo były za ciasne / za małe. W tej chwili połowa połowy, która pozostała także okazuje się zbyteczna. Jakoś nie wzięłam pod uwagę faktu, że tak banalna czynność jak karmienie malucha piersią tak mocno wpływa na wybór garderoby. Okazało się, że niewiele mam rzeczy, w których można wygodnie karmić dziecko. Zawartość Internetu póki co zszokowała niewątpliwą estetyką produktu bądź przystępną ceną. Aż nie wiem z czego by tu wybrać!
Ps. A żeby było śmieszniej okazało się, że waga spadła mi tak drastycznie szybko, że mogę spokojnie wyciągać ze schowka walizkę z ciuchami, które zapakowałam przed porodem. Spodnie ciążowe wiszą mi na tyłku i to zapewne ich ostatnie zdjęcie na blogu. Pa!:) 
Autor zdjęć: mój mąż; miejsce:  Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: jeansy - H&M Mama, koszula - sh, sweter - Zara, szal - Bershka

23 komentarze:

  1. o matko Robaczywa, Lenka się wyprowadziła chwilę temu a po jej pobycie ani śladu! pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz cudnie... tydzień po porodzie ! Jestem pod mega wrażeniem ! Czyżby dane Ci było błogosławieństwo przespanych nocy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wyglądasz! niesamowicie szybko wracasz do fomry:*:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Ty masz geny! NO zeby tak szybko po porodzie wygladac tak swietnie. Super! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ożeszty! to na pewno Twoje dziecko? gdzieś Ty to schowała wszystko chudzielcu? gratuluję bo mi do tej pory jeszcze trochę nadmiar do zwalczenia pozostał więc jesteś w tym niewielkim ułamku kobiet absolutnie szczęśliwych :)
    co do karmienia to polecam wszystko, co się rozpina - ja latałam po prostu w koszulach męża a potem już w swoich rozpinanych :) a teraz to już wszystko co dołem pozwala wyjąć dystrybutor nadaje się w sam raz :)
    jeszcze raz gratuluję i bardzo się cieszę, że tak wszystko się układa bezproblemsowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeby się Robaczkowi nie przewróciło w głowie od tych komplementów, to dodam, że właśnie błyskawiczny powrót do sylwetki zawdzięcza tylko i jedynie genom! Ja też po tygodniu miałam swoją dawną wagę, jeno biała byłam okrutnie, trochę anemiczna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż musiała przejrzeć Twojego bloga, bo po tych zdjęciach nie uwierzyłam że byłaś w ciązy :)

    świetnie wyglądasz.

    zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kompletnie nie widać po Tobie, że jakiś czas temu chodziłaś jeszcze z brzuszkiem :)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. dokładnie! na młodą mamę wcale nie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko!!! to nie zdjęcie z przed ciąży? ja po porodzie jeszcze z 3 miesiące wyglądałam jak bym była koło 5-6miesiąca hi hi

    OdpowiedzUsuń
  13. powinnaś dostać zakaz pokazywania się, bo to rażąca niesprawiedliwość tak wyglądać po ciąży:)

    OdpowiedzUsuń
  14. no to jestem w szoku! a gdzie się podziały dodatkowe kilogramy? no przyznam szczerze, że gdybym nie obserwowała Twojego bloga i rosnącego z wolna brzuszka to bym nie uwierzyła w to co widzę (choć i tak trudno mi uwierzyć)
    cieplutkie pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  15. dziewczyny już wszytko napisały tak wiec się nie będę powtarzała. mnie urzekł twój szal ! cudny !

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też jestem w szoku....cudnie wyglądasz, piękna figura....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  17. AGG: ładnie to ujęłaś:) dzięki!
    VA VA VA BROOM: umiem samodzielnie odnaleźć link do Twojego bloga
    ANNA MARIA: dziękuję! przespane noce...ujmę to tak, na 13 nocy Lenki 3 do tej pory były ciężkie, więc chyba tak:D
    MARGARET, ERILLSSTYLE: dziękuję:)
    AGAKRY: z tymi koszulami to mam problem, bo nie trawię tego elementu garderoby - w tej chwili posiadam tylko 3 koszule, dwie bardziej eleganckie, no i ta jedna flanelowa z dzisiejszego posta:( Wczoraj trochę kupiłam w biegu w H&M Mama, ale zbankrutuję na dłuższą metę, więc muszę jakoś dostosować zwykłe ubrania do karmienia
    LITTLE BLACK GIRL: kasuję komentarze z reklamą konkursu
    GRUMPYGREENMONKEY: hahaha, to mi dorzuciłaś łychę dziegciu - ale co tu gadać, szczerą prawdę piszesz:)
    NATALII: dobrze że mam dowody w postaci ostatnich postów:)
    B., PLOSIEQ: dzięki:)
    LILAANAA: no nie, to zdjęcie już po, a właściwie tuż po bo robione dokładnie tydzień po porodzie
    BAGLADY: eee, ale z polskich szaf mnie nie wyrzucisz:p??
    THIMBLELADY: ja się trochę obawiam, że w takim tempie to stracę tych kg za dużo:(
    AXXXASWORLD: ten szal to ekstra sprawa, kupiłam go w zeszłym roku i jestem strasznie zadowolona bo jest bardzo ciepły i duuuży:)
    BASTAMB: dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  18. moja kolezanka urodziła 2 tyg temu i też już mieści się w przedciążowe ciuchy. nieźle nieźle. podziwiam Cię że Ci się chce i że masz siłę i wenę pstrykać sobie jeszcze zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  19. O żesz Ty! Patrzę na te zdjęcia i uwierzyć nie mogę, że tak wygląda kobieta po porodzie 8-)! Winszuje genów :)! Ja też pochowałam w ciemnych czeluściach szafy rzeczy, w które się nie mieszczę. Na obecną chwilę z 15 spódnic mam do wyboru w porywach 3, bo dzięki Bogu mają gumkę w pasie ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. KIWACZKU, a cóż ja mam teraz do roboty?:) mała je, śpi, trawi i wydala - obsługa jej jest dość prosta i uciążliwa tylko w trakcie karmienia (bo jestem uwiązana na dłuższy czas w fotelu - ale to też ma swoje dobre strony:p bo i poczytam i mam czas na TV). Zdjęcia, jak tylko będą się nadarzać jakieś okazje do wyjścia, będę cykać:D
    BASTET: sama nie mogę uwierzyć, że to tak szybko poszło i szczerze mówiąc boję się wchodzić na wagę...

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie, po prostu pięknie.
    za każdym razem zachwyca mnie- że tak prosto a jednocześnie uroczo.

    obawiam się, że odgapię pomysł na ubranie koszuli w kratę.
    ale wiadomo, że szafiary to odgapiary :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już nie mogę się doczekać :) I tej figury :))

    OdpowiedzUsuń
  23. SZPIEGOWSKY: dziękuję:) a koszula w kratę to żadne odgapianie, toż to klasyczny klasyk!
    KOCIA SZAFA: już chyba niewiele Ci zostało? trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie!:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email