1.4.11

281.

Czerwone trzewiki
Ostatnio mój poziom konsumpcjonizmu ciuchowego drastycznie spadł. W ciągu ostatnich 3 miesięcy pozwoliłam sobie jedynie na zakup tych czerwonych trzewików (płaskie i wygodne) oraz legginsów (elastyczne i wygodne) UPDATE: i jeszcze pomarańczowa koszulka z poprzedniego posta (szeeeroka:). Przyszłość rysuje się jako ogromny znak zapytania. Jak to będzie? Czy wszystko będzie dobrze? Czy sobie poradzę? Czy nie zgłupieję? Na te i inne pytania odpowiedź poznam w ciągu najbliższych 6 miesięcy i okresu późniejszego. W tej chwili mogę powiedzieć tylko jedno: z pewnością będzie ciekawie:)



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Nowa Iwiczna
Źródło pochodzenia: buty -deezee.pl, spodnie - Zara, bluzka - Tesco (F&F), chusta - po mamie
UPDATE: a cały żart prima aprilisowy polega na tym, że dzisiejszy post to nie jest żart!

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie informacje u blogerek, do ktorych zagladam! Gratuluje:)))
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Energia w obuwiu jest, niech w życiu też będzie jej jak najwięcej! Na teraz i na potem! Trzymam kciuki!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wrażenia zapomniałam dodać - twoje butki przypominają mi rubinowe pantofelki Dorotki granej przez Judy Garland :). I zwyczajne ubranko robi się baśniowe :).

    OdpowiedzUsuń
  4. haha też chciałam napisać o tej Dorotce, te buty są bajkowe :) A Tobie gratuluję z całego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie nowoczesna dorotka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że na fotkach nie ma psiaka, byłby Toto.

    OdpowiedzUsuń
  7. prima aprilis?! :D

    buty jak u Dorotki. genialne! i bardzo podoba mi się chusta. bardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie no, trzewiki mnie rozwaliły... są świetnee. : ))

    OdpowiedzUsuń
  9. MIGOTKA, ASIA: dziękuję
    LUIZA: a 1.04:)
    KARO: oo, dzięki - z pewnością się przyda!
    PLOSIEQ: :)
    ANNA: bardzo dziękuję
    MAŁA GOSIA: nie pomyślałam, szczerze mówiąc:)
    ROBAL: no zabrakło:)
    BEATA: niby tak...ale żart nie jest tak oczywisty:)
    PANNA NATASHA: dzięki

    OdpowiedzUsuń
  10. Odwiedzam cie bardzo czesto robaczku i sie strasznie ucieszylam ta nowina!:)

    nie boj sie-co ma byc to bedzie, a napewno dasz sobie rade:)
    gratulacje!!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zalinkowałam do Ciebie na moim blogu, bo zainspirował mnie Twój naszyjnik! :)
    http://rykoszetka.blogspot.com/2011/04/sabat-czarownic.html

    I gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. hej Robaczku - Chudziaczku :),
    juz sama nie wiem, czy to żart, czy najprawdziwsza prawda :D...
    Tak, czy inaczej - GRATULUJĘ..
    ...wszystko będzie dobrze, a nawet jeszcze lepiej :D
    pozdrawiam - Mała Mi

    OdpowiedzUsuń
  13. gratulacje :) dzieci zmieniają perspektywę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ANONIMIE: dziękuję!
    PSZENICA: :D
    RYKOSZETKA: o, miło wiedzieć:) ładnie Ci wyszedł ten naszyjnik
    MAŁA MI: to nie żart:) choć mi samej ciężko do tej pory jeszcze w to uwierzyć:) dzięki!
    MAMALGOSIA: nooo, w to nie wątpię! dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak czytam, patrzę i zupełnie nie kumam, czemu ktoś miałby wziąć ten post za żart - przecież fajny zestaw i buty! Dopiero po przeczytaniu komentarzy załapałam, o co chodzi. No istna plaga ostatnio! Albo może nowy szafiarski trend? ;) Oczywiście gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany! A to piękne zatem :)) Gratulacje :))))

    no i faktycznie skojrzenia z Dorotką ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję!
    Fajne te buty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie się cieszę! Mam nadzieję, że nie zawiesisz na ten czas działalności blogowej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja po dziecku dopiero zacząłem działalność blogową, co ciekawe razem z żoną.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się ten zestaw :)
    Ładnie wyglądasz na tych zdjęciach.
    A.

    OdpowiedzUsuń
  21. RYFKA: niech będzie i tak, wpisuję się w trend:) tylko nie jestem pewna czy stanie się on tak szybko masowy...
    ERILL: dzięki!
    JAK GDYBY NIGDY NIC: nooo, o rety!:D
    RYSIA: dziękuję
    BASTET: miło mi:) bloga nie zawieszam, no chyba, że natura mnie zmusi:p
    ROBAL: no ja nie wiem jak to u mnie będzie wyglądało po...
    A. : bardzo dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  22. no Robaczku to Was teraz będzie więcej ;) GRATULUJĘ!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. gratulacje!
    ja jestem mamą od 6 tygodni a swojego bloga zaczęłam pisać właśnie z początkiem ciąży, bo to strasznie fajny okres do "dokumentacji" zmagań z ciuchami. :)
    przebieranki z brzuchem dostarczyły mi mnóstwo zabawy a synek teraz dorzuca jeeeeszcze więcej :)
    jeśli masz ochotę poczytać o moich przeprawach z czasu ciąży i teraz tuż po, zapraszam www.niemamconasiebie.blogspot.com
    i gratuluję jeszcze raz przeserdecznie :) będę Cię z radością podglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. SIVKA: dziękuję
    THIMBLELADY: damy radę:)
    AGAKRY: ależ ja Twojego bloga znam i podglądam i bardzo lubię! Może nie komentuję zbyt często ale czytam z ogromną ciekawością no bo już jesteś o te parę miesięcy przede mną:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cichutko gratuluję :)))
    Prawdę mówiąc trochę się domyślałam po Twoim poście o przebudzeniu :)))
    Fajny okres Cie czeka - ubraniowo też :)
    Gratulacje wielkie jak mamuty! :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. WOW! Serdeczne gratulacje Robaczku!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. wooow! robaczku i mezu robaczka, gratuluje! bedziecie mili male robaczatko!!! super, fajnie czytac takie radosne nowinki :)
    pozdrawiam, mag!

    OdpowiedzUsuń
  28. KAHA-ART, KOLIBERKA, MAG: dzięki, każdy taki komentarz wywołuje u mnie duży uśmiech. Jestem podbudowana jak miło została przyjęta ta informacja:) A mówią, że Internet jest pełen chamstwa...to nie prawda, mój Internet nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja sie dowiedzialam od bastet o tej wesolej nowinie:) az wstyd sie przyznac. chociaz jak ja pisalam niesmialo u siebie, ze byc moze za jakis czas sie nie bede dopinac w w koszule to tez nie wszyscy zrozumieli aluzje:) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email