2.1.11

259.

Królewski Nowy Rok
Jeśli cały rok ma by taki, jak pierwszy jego dzień to ja się bardzo cieszę i już zacieram rączki:) Pierwszy dzień 2011 roku spędziłam niespiesznie...Rozpoczęliśmy od późnej pobudki, śniadania w przytulnej kafejce, następnie spacer na Wawel i starówkę, wieczorem teatr, a później romantyczna kolacja w gruzińskiej restauracji.  
Ponieważ okoliczności zobowiązywały (królewskie miasto, teatry, restauracje oraz znana wielu blogerkom miejscówka do zdjęć:p) to zdecydowałam się wykorzystać moje ostatnie zdobycze, czyli koronkową bluzkę i przepiękny staroświecki kołnierzyk, który moja mama niecnie ukrywała przede mną w swojej szafie (choć prawdę mówiąc jeszcze 10 lat temu powiedziałabym na coś takiego: bleeee!!!). Nie mam pojęcia skąd mama go wzięła, ale jest niesamowity i najważniejsze, że już teraz mój:D



Autor zdjęć: mąż, miejsce: Kraków
Źródło pochodzenia: buty - Reserved, spodnie - Levis, sweter - sh, koronkowa bluzka - Moodo, kołnierzyk - od mamy, kolczyki - C&A

19 komentarzy:

  1. Muszę powiedzieć, że ta bluzka z tym kołnierzem niezwykle wygląda :)))
    bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kołnierzyk, ja nie dawno poprosiłam swoją babcie żeby mi na szydełku wydziergała:)Mam i ja:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie wygląda ta bluzka z tym kołnierzem <3

    OdpowiedzUsuń
  4. niezwykle seksowny tył swetra. Lubie takie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie i kimatyznie, jak to bywa w naszym Krakowie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę taką bluzkę! Jeśli zdecydujesz się sprzedać zaklepuję :)
    Kołnierzyk jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. łaaa, genialny ten kołnierz i fajnie wygląda z bluzką

    OdpowiedzUsuń
  8. erillsstyle: dziękuję:)
    lady_sport: no to masz dobrą babcię:) moja właśnie teraz szyje mi spódnicę podejrzaną na sartorialist:)
    Pela: dzięki
    miikax3: a przekażę mężowi, ucieszy się
    Zuzolińska: fakt, chociaż jednocześnie bardzo odświętny
    Mała Gosia: dzięki
    Rzaba: sweter uwielbiam - ten dekolt z tyłu daje masę możliwości:)
    W mojej magicznej szafie, Fuschia: dziękuję:)
    stylish girl: coś w tym Krakowie jest:)
    Koliberka: niestety w koronkowej bluzce zrobiłam już dziurkę z boku, więc nie jestem pewna czy byłabyś taka chętna:)
    venila kostis: i pomyśleć, że kilka lat temu pogardziłabym nim prychając, że za bardzo przypomina mi czasy dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. przechodziłam wczoraj obok Ciebie!
    =)
    było to bardzo dziwne, tymbardziej, że chwilkę wcześniej Monika (divanaurlopie.blogspot.com) powiedziała tak: "za każdym razem, kiedy jestem w Krakowie, zastanawiam się, czy spotkam jakąś znaną krakowską szafiarkę" no i chwile póxniej przemknęła koło mnie Twa cudna czapa z uszami;)
    Pozdrawiam i miłego pobytu w Grodzie Kraka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Ci strasznie, strasznie, strasznie zazdroszczę :)
    Co do kołnierzyka, to pewnie sama z 10 lat temu nigdy w życiu bym go nie założyła a teraz... czemu nie...
    Jak to w życiu wszystko się zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ŻuŻu: aaaaa, a wiesz, że mi się teraz wydaje, że ja Ciebie też widziałam:D Ja wprawdzie nie zaliczam się ani do szafiarek znanych, ani do krakowskich, ale w Krakowie jednak się pojawiłam:) skoro mnie rozpoznałaś - trzeba było podejść!
    Edith: ale kołnierzyka czy tego dnia??:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taki kołnierz robi strój <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaszyję :D jestem chętna nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Modna Komoda: wiem, doceniam:)
    Koliberka: chyba jednak ja zaszyję i jednak sobie narazie bluzkę zostawię:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email