26.6.10

187.

Różowe grochy



Miałam dzisiaj okazję popracować przez dłuższy czas fizycznie...bardzo fajna sprawa gdy spędza się całe dnie przy biurku, tym bardziej, że praca była pożyteczna. Po ciężkiej pracy czułam takie miłe zmęczenie wszystkich mięśni ciała (nawet tych, których wcześniej nie znałam:)
Później musiałam bardzo szybko transportować się do znajomych i tam zmienić ciuchy robocze (białe, malarskie ogrodniczki Tygrysa)- przez to wszystko zapomniałam zabrać ze sobą bluzkę z koronkowym dekoltem, która miała ratować mnie przed olbrzymim dekoltem różowej sukienki. No cóż...chcąc nie chcąc ratowałam się czym mogłam i niczym McGiver z sukcesem wybrnęłam z kłopotliwej sytuacji. Pomógł biustonosz z dopasowanym obwodem:)







Źródło pochodzenia: sukienka - sh, sweter - prezent, trampki - Bershka

8 komentarzy:

  1. Super, wyglądasz prześlicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta groszkowa kiecka :) Wygladasz tak owocowo (tak mi sie skojarzylo) ale to pozytywne skojarzenie :) Mocno letnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka Ty szczupła!Zazdroszczę płaskiego brzucha:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna sukienka. Świetnie wygląda z tymi trampkami, szkoda, że nie widać całości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale TRAMPKI ! Najfajniejsze jakie widziałam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczne te kropeczki. pięknie wyglądasz w tej sukience :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nutmeg, Mamlgosia:dzięki!
    Erillsstyle: :D
    Sivka: nie ma czego - taka już moja natura i geny
    Biurowa: no niestety trawa przeszkodziła:)
    Klamoty: zgadzam się:p!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email