7.5.09

28.

I znowu te malowanie
Tym razem polecam kreatywne podejście do mebli, szczególnie mebli, które drogie nie są i których nie szkoda gdy się je zbyt mocno skrzywdzi:). Takie kryteria spełniają . . . uwaga . . . tadam, tadam . . . niespodzianka . . . . . . oczywiście meble z ikei! Będąc osobą pozbawiona talentów plastycznych nie porywałam się nigdy na malowanie jakiś skomplikowanych wzorów na meblach, w przypadku mojej sypialni poszłam wręcz na łatwiznę. Łatwiznę ponieważ sama forma tego mebla narzuca myśl o moich ukochanych paskach. Ja wybrałam tylko trzy kolory (fiolet, blady róż i blady szary) i losowo pomalowałam listwy. Możliwych kombinacji jest nieskończenie wiele, aranżacji takiego mebla również. Polecam!


Źrodło pochodzenia: moje własne prywatne mieszkanie

Ps. To nie jest reklama:) Polecam malowanie takiego zagłówka z całą świadomością, że niektóre meble z ikei są bardzo badziewiaste (tym bardziej nie szkoda malować).

3 komentarze:

  1. Ciekawe :) pokażesz więcej?

    OdpowiedzUsuń
  2. no wiesz...do łóżka chcesz komuś zaglądać:)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł :D Dzięki malowaniu zrobiło się kolorowo i na pewno milej, bo nie ma nic bardziej optymistycznego niż mocno kolorowe akcenty w pokoju :D Mam większość mebli z Ikei, ale narazie nie będę ich malować ;) Może jak się znudzą :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email