8.12.14

467.

Cześć,
może wypadałoby powiedzieć kilka słów na temat bardzo długiej przerwy, ale uważam że nie ma się co rozwodzić: to tylko blog o ciuchach, a to było tylko chwilowe znużenie.
Z racji depresyjnego listopada i niemniej optymistycznego grudnia postanowiłam, że moje okrycia zewnętrzne nie będą bure...czarne, szare, budyniowe, granatowe. NIE! Tyle było postanowień, szybko dopadła mnie rzeczywistość ze swoim szaroburymi łapami. Doszłam do że większość sklepów ma mega zachowawcze kolory płaszczy i kurtek. Sporadyczne przypadki koloru to a)płaszcze jesienne b) sklepy młodzieżowe. A, przepraszam, zapomniałam! Jak ktoś chce zaszaleć to może sobie kupić ciepły płaszcz zimowy w kolorze czerwonym. łał. szał.ciał.


Pomarudziłam sobie znajomym, pomarudziłam na fejsie i zwątpiłam. Odpuściłam temat do czasu aż skojarzyłam, że są jeszcze sklepy stricte sportowe, które nie wiedzieć czemu w przeciwieństwie do tych tradycyjnych stanowią istny raj dla moich oczu jeśli chodzi o kolorystykę. Drogą kompromisu (zrezygnowałam z płaszcza, wybrałam kurtkę) padło na fluo róż. Gęba mi się śmieje na sam jego widok i nawet taki dzień jak wczoraj nie psuje humoru, bo piorę go różem po mordzie:D


Ps. Jak zauważycie lub nie, wypadłam trochę z roli i zapomniałam się pozapinać do zdjęcia. Uznajmy, że ta kieszonka jest zapięta.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email