7.4.14

460.

Coraz częściej przemyka mi czasami przez głowę myśl, że nie powinnam czegoś zakładać bo...praca, wiek, dziecko na karku itp. Szybko mi to na szczęście mija bo i życie nie wymaga ode mnie przesadnej formalności. Jednak jest coś takiego, że formalne ciuchy podświadomie wpływają na nasze zachowanie: ja w koszuli i marynarce staję się zupełnie innym człowiekiem. Co najśmieszniejsze, czuję się wtedy jak mała dziewczynka, która przebrała się w za duże szpilki mamy i udaje dorosłą:) Wiem, wiem...irracjonalne to brzmi w ustach 30-letniej kobiety, ale tak się właśnie czuję. Jakbym udawała kogoś kim nie jestem. Wchodzę czasami w świat korporacji, biznesu, bawię się przez 2-3h w dorosłą, po czym wracam do domu, zrzucam marynarkę i oddycham pełną piersią:)


Czasami na podobnej zasadzie bawię się w seksowną kobietę, zakładam krótką sukienkę, szpilki, usta maluję czerwoną szminką po czym wieczorem wskakuję w 'swoje ciuchy' i dopiero wtedy odzyskuję pełną swobodę ruchów, wygodę. W tym momencie nie chodzi nawet o to, że pewne ciuchy są wygodne a inne nie. Bardziej kluczowa jest świadomość, że nie jestem przebrana.
Stąd zapewne sukces w mojej szafie gotowych zestawów: jest kilka takich rzeczy, które  zakładam z zamkniętymi oczami, w losowy sposób i zawsze uzyskuję satysfakcjonujący mnie efekt - czuję się w nich autentycznie, w pewnym sensie przezroczyście (dla mnie - bo nic mnie nie  'gryzie' w danym stroju, dla społeczeństwa to może być strój wielce kontrowersyjny). Druga kategoria ciuchów w szafie to właśnie te przeznaczone na 'przebieranki', wśród nich wiele kategorii:
kobieta - bizneswomen, -seksowna, - modna (tu wrzucam wszystkie nowinki kupione spontanicznie w sklepie, których świeżość przemija szybciej niż pory roku), - przeciętna (styl bazarowy, zwykłe ciuchy przeciętnej jakości), - designerska (ciuchy projektantów - super, świetne, fajne, ale jakieś takie za dziwne, żeby czuć się w nich w 100% sobą) i .... wiele, wiele innych.


Nie traktuję tej drugiej kategorii jako czegoś nieautentycznego - te wszystkie przebieranki są w końcu efektem moich wyborów. Jest to jednak coś co wydaje mi się, że powinno stanowić mniejszą część szafy - ja szacuję, że u mnie jest to około 25-30% mojej garderoby. Cała reszta to właśnie te ciuchy jak najbardziej moje - szare, w paski, neonowe:) Tak jak te na dzisiejszych zdjęciach.
A jak tam wygląda to u was?

9 komentarzy:

  1. mam tak samo! w domu od razu się przebieram na luzaka:) Skakanka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram się mieć w szafie już tylko "moje" ciuchy. Inna sprawa, że ja lubię te wszystkie marynarki, klasyczne spodnie, biel i czerń. Z drugiej strony jedna moja praca (szkoła) nie wymaga ode mnie wbijania się w klasyczne ciuchy - ma być właśnie komfortowo i przyzwoicie :).
    Z wiekiem (hehe, też mam 30) stwierdzam, że najlepiej jednak czuję się w rzeczach prostych i już nie eksperymentuję tak, jak jeszcze 3-4 lata temu. Wydaje mi się, że ten twór zwany "własnym stylem" dopiero jakoś teraz się ugruntowuje :). U Ciebie to właśnie paski, fluo i kolory - i to lubię na Tobie! Ja bym w tym zdecydowanie czuła się przebraną :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marynarki....brrrrrr, koszule brrrr! klasyczne spodnie BRRRRR....jak ja nie lubię takich rzeczy:) z racji skłonności do eksperymentowania 'moje' ciuchy nie stanowią całej mojej szafy:) może to i dobrze, jest przynajmniej jakieś urozmaicenie:)

      Usuń
  3. W której korporacji pracuje się 3 godziny? Chce tam pracować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. freelancer:) w korporacji, u klienta 3h a w domu 10h....

      Usuń
  4. jak wiesz jestem raczej zdecydowanie po 30ce,ale w życiu nie miałam marynarek,koszul czy spodni,poza dżinsami!zawsze jak mam urodziny to się zastanawaim jak długo jeszcze będę się ubierała tak jak teraz!a przy okazji nogi to chodziło mi o zdjecie na kocu!sW piątek nawiedzam swego Robaczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak kolorowo :) fajna, wręcz zaraźliwa energia bije od Ciebie :) zostaję tutaj na dłużej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. paski z paskami...hmmm....kto by pomyślał

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email