20.5.12

368.

Bandamkowa noc
Zachorowałam na bandamki (tak, przyznaję się bez bicia - przez nią). Do tej pory jedynym użytkownikiem tej części garderoby była Tośka - zawsze po strzyżeniu wiążemy jej przy obroży czerwoną bandamkę i ruszamy w miasto:) Nie ma wtedy psa, który by się za nią nie obejrzał:p 
Ja w takim zestawie ruszyłam w miasto w noc muzeów (pierwsza noc bez przylepy!). Dziwne były nasze ścieżki: knajpa, korki o 2 w nocy, oglądanie budowy linii metra, kebab, kościół, fast food...nieważne. Najważniejsze, że bez nagłych powrotów:) Miło przypomnieć sobie to inne życie.
Źródło pochodzenia: sukienka - sh, bandamka - Allegro

9 komentarzy:

  1. śliczna ta sukienka!:))) a noc muzeów to świetna sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. probowalam dzis kupic cos podobnego, ale po wielu przymiarkach musialam zrezygnowac :( Ale Tobie bardzo do twarzy w tej bandamce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popatrz sobie na różne instrukcje wiązania w necie i wtedy spróbuj, może jednak coś znajdziesz dla siebie

      Usuń
  3. Anonimowy21 maja, 2012

    Suknia przepiękna, ale ta bandamka jednak, no nie do końca mnie przekonuje;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękna ta sukienka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy24 maja, 2012

    Błagam: TO ŻYCIE. A całość urocza, nawet z bandamką wiązaną a la królicze uszy;)J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna sukienka, świetny dodatek w postaci bandamki :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email