9.1.12

345.

Wwwwrrrau
Czerń, (eko)skóra, obcasy, koronki, biżuteryjna kolczuga - jak się długo siedzi karmiąc dziecko lub zmieniając pampersy to od czasu do czasu człowiek ma ochotę na skok na inną planetę. Wprawdzie skoczyłam tam z wózkiem ale dobre i to:)
Ps. Bardzo chciałabym Wam coś pokazać, ale nie mogę! A ponieważ nie lubię, nie umiem, nie przepadam za utrzymywaniem długo tajemnicy to chociaż napiszę to tu to mi ulży:D A w swoim czasie - pokażę:)
Autor zdjęć: mój mąż, miejsce: Janki
Źródło pochodzenia: buty - Reserved, spodnie - Vero Moda, ramoneska - Tesco (F&F), naszyjnik - prezent od Mikołajosiostry:D (Monnari)

23 komentarze:

  1. fajny zestaw, z charakterem - można rzec ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm, zadziornie ! Do twarzy Ci w tej odsłonie. Jak patrzę na Ciebie to czuję, że najwyższy czas wygrzebać się z dresów. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. p.s. co to za tajemnica co się długo ukryć nie da? ukryta między wierszami, czy gdzieś na zdjęciu- om jam głupiutka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz lepiej niż przed ciążą!!!!
    Pozdrawiam
    Bubu

    OdpowiedzUsuń
  5. no no! pieknie tak na czarno!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja poprosze generalnie czesciej relacje z tej planetki albo chociaz podanie skad odfruwa statek na nia ;) Swietnie wygladasz :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne spodnie i kurtka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny uśmiech :) Oby więcej takich rozpromienionych zdjęć!

    pozdrawiam,
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  9. RABBIT HOLE, PASSION.FOR.FASHION: to taka odtrutka na pieluchy:)
    FOTOGRAF SOPOT: dzięki!
    AQUAMARINE, WANTATATSTE: to prezent od mojej siostry:)
    SAIHQIBA: dzięki
    ANNA MARIA: spokojnie, delektuj się chwilą:)przyjdzie i na Ciebie pora!
    BROSHA: oj, nie doszukuj się nie wiadomo czego bo okaże się że ostatecznie poczujesz się rozczarowana:) żadnej podpowiedzi na zdjęciach nie ma - wkrótce wszystko się wyjaśni.
    BUBU: możliwe, kształty mi się nieco zakobieciły:D
    EL_MARTINA: dzięki
    ERILLSSTYLE: coś pewnie będzie, obiecuję:)
    NAMI: lubię je, nadają charakter zwykłym ciuchów
    KASIA: no mam taki problem, że nie umiem się nie uśmiechać:) więc uśmiechnięte zdjęcia na pewno jeszcze będą!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaintrygowałaś mnie, to coś w stylu: "coś ci powiem, albo nie, nie powiem...", oj, strasznie tego nie lubię :p Pięknie wyglądasz, karmienie i pieluchy służą Ci. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. AL: nie akceptuję reklamowania swojego bloga u mnie
    HONORATA: hahah, ja za to nie lubię i nie umiem utrzymać długo tajemnicy tak więc spoko - pochwalę się jak tylko będę mogła:)choć tajemnica raczej z tych mniejszych:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawdę pięknie wyglądasz, ładniej niż przed ciążą (jeśli chodzi o figurę)!
    Pozdrawiam
    Bubu

    OdpowiedzUsuń
  14. oby więcej mlodych mam tak sie nosilo, wiem na wlasnym przykładzie, że posiadanie małego dziecka nie znaczy że masz chodzić wyłącznie w dresie (bo wygodnie) :))) super!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. BUBU: a mi troszkę żal tej dawnej figury...szczególni jak pomyślę o całej walizce ciuchów do wyrzucenia:)
    LIAN ART: w domu, przy pieluchach to wiadomo, że tak nie chodzę:) ale do ludzi:p mam ochotę zazwyczaj jakoś się ogarnąć

    OdpowiedzUsuń
  16. Na Art-Piaskownicy jest wyzwanie, dotyczące girland:) Od razu mi się skojarzyło z pokojem małej Lenki, może będziesz chciała wziąć udział :)
    http://art-piaskownica.blogspot.com/2012/01/rekoczyny-19.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurde, nie wiem o co tam chodzi...to jakiś konkurs? w każdym razie mój pokój chyba się nie nadaje bo chorągiewki są kupione a nie zrobione przeze mnie...

      Usuń
  17. świetna kurteczka!!!

    pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email