26.9.10

226.

Tadashi Shoji
Na piątkowy pokaz kolekcji jesień/zima 2010/2011 wybrałam się dzięki Super Karo. Zapowiadało się dobrze - japoński projektant (potraktowałam to jako obietnicę czegoś innego niż dotychczas), luksusowe samochody (pokaz odbywał się w siedzibie Lexusa i dzięki temu miałam ze sobą męskie towarzystwo:), a po pokazie sushi. Niestety muszę trochę ponarzekać, bo na miejscu okazało się, że nie ma tradycyjnego podwyższonego wybiegu, więc modelki obserwowałam zza pleców fotografów i kamerzystów. Było tak wiele osób, że sushi widziałam tylko z daleka i gdyby nie okropny ból głowy to po pokazie pojechalibyśmy pewnie na sushi do ulubionej knajpki w Piasecznie. A na koniec ledwo udało się nam uniknąć mandatu od straży miejskiej, która zbierała żniwa podziwiając sztukę parkowania byle gdzie uprawianą przez tłumnie przybyłych gości pokazu:D
Całe szczęście, że były też plusy w postaci spotkania z kilkoma dziewczynami blogującymi oraz mała satysfakcja na widok kilku błyszczących się sukienek - daję słowo, swoją bluzkę wybierałam nie znając tej kolekcji:D (a tak na marginesie, niektóre sukienki zaprezentowane na pokazie były bardzo fajne, ale aż się boję pytać o cenę...jakby co, to są dostępne w Polsce w Monaco fashion store:)




Źródło pochodzenia: buty - Deichmann, spodnie - garniturowe mojego brata, cekinowa bluzka - sh (no name), żakiet - sh (New Look), kolczyki - Reserved

Jak widać dobrze się bawiłyśmy, celebryci z paparazzi musieli poczekać aż zwolnimy im miejsce do robienia zdjęć:D


16 komentarzy:

  1. Być gwiazdą, gwiazdą.. :-))Dopiero na zdjęciach widzę Twój strój w całości - super!!!
    A! I nam też udało się uniknąć mandatu :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie , obie wyglądacie zachwycająco.

    OdpowiedzUsuń
  3. pieknie wygladacie,a Ty masz piekna koszulke!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyglądasz, ale najpiękniejszy masz tutaj uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zestaw! Uwielbiam takie połączenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie, jak prawdziwa gwiazda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez uwazam, ze usmiech masz fotogeniczny i fajnie by to wygladalo rowniez wtedy, gdybys miala pomalowane wszystko oprocz ust w styly mejkap-no-mejkap. wlasnie same usta :)
    i jesli moge cos doradzic, to koncowki zewnetrznych kresek maluj sobie o 2 milimetry wyzej niz masz tu na zdjeciach - ale to tylko moja sugestia, bez zolci i zlosliwosci!
    pozdrawiam, mag

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki dziewczyny!

    fashioneria, Justina: eee tam, co to za gwiazda, która pokaz oglądała zza pleców kamerzystów:D

    el_martina: i pomyśleć, że wyciągnęłam ją z worka rzeczy przeznaczonych na swapa:)

    Gunia:no szczerzę się na każdym zdjęciu, ale cóż ja na to poradzę, ten typ tak ma:)

    lady_sport: jeszcze lepiej wyglądało to bez marynarki (i taki miałam pierwotnie pomysł), ale nie miałam co z nią zrobić, więc wyszło jak wyszło

    Mag:nie zrozumiałam....wszystko oprócz ust, czy tylko same usta?:)sugestii nie odebrałam jako złośliwości, wezmę ją pod uwagę (jeśli dam radę) bo szczerze mówiąc nie czuję się w make-up'ie najmocniejsza

    OdpowiedzUsuń
  9. postaram sie to ladnie wytlumaczyc: wszystko pomalowane w stylu "noł-mejkap", czyli np. puder rozswietlajacy - tak, ale z brokatem - nie. tusz do rzes - tak, ale pogrubiajacy i dajacy efekt teatralnych rzes - nie. cienie do oczu tylko jakies cieliste, delikatne. delikatny roz na policzki. zamiast kredki do oczu - cien, i to nie czarny a np. szary. i własnie usta - jako twoj mocny punkt - blyszczace, mocno czerwone, swietliste. usta jako jeden, duzy, ostry, charakterystyczny szczegol w twoim makijazu.
    mam nadzieje ze da sie mnie zrozumiec :)
    mag

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaaa, dobra, rozumiem:) spróbuję, ale najpierw muszę zainwestowac w jakąś dobrą szminkę, bo póki co nie ma żadnej a wszystkie dotychczasowe próby malowania ust kończyły się zjadaniem szminki, albo zrolowaniem koloru

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email