19.8.10

211.

Pozdrowienia z Bieszczad


To chyba jedyne moje zdjęcia wykonane tak daleko na południu Polski. Balnica - nieistniejąca już wieś na Podkarpaciu, obecnie znajduje się tam domek wybudowany kiedyś dla pracownika kolei (Balnica.pl) oraz pozostałości po mieszkających tam kiedyś ludziach (dzikie sady w lesie, zarysy ziemianek itp). Balnica to jednocześnie przystanek Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej - skorzystaliśmy z tej atrakcji sądząc, że to może być ciekawe doświadczenie. Gdyby nie tłumy ludzi, którzy postanowili jechać razem z nami oraz 15minutowy (tylko!) przystanek w samej Balnicy- byłoby fajnie.

Ponieważ było to już ostatni dzień naszego pobytu w Bieszczadach, przeznaczony na objazdówkę po drewnianych cerkwiach, mogłam zaszaleć i nałożyć sukienkę. Czułam się jak królowa po kilku dniach przedzierania się
przez lasy z plecakiem na plecach, w trepach, zwykłych portkach i pierwszej lepszej koszulce. Jak to punkt widzenia zmienia się wraz z punktem siedzenia:D


Źródło pochodzenia: dzianinowa sukienka - Mango %, naszyjnik - Reserved %

Pies też miał swoje atrakcje, oprócz latania jak wariat po lesie, taplania się w kałużach i błocie, Tośka zapoznała się z miesięcznym kotkiem:

16 komentarzy:

  1. hehe ostatnie zdjęcie jest boskie!
    Lubię dzianinowe kiecki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie tam... fajnie Ci w takiej maxi, a ostatnie zdjęcie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnie foto jest cudne! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tośka to ma dobrą Panią!

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczna fryzura. Pasuje Ci jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczne zdjęcia, widzę, że też kochasz zwierzątka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O też byłam w Bieszczadach! Tylko, że ani jednej kiecki nawet nie wzięłam. :>

    Ostatnie zdjęcie jest prześwietne!

    OdpowiedzUsuń
  8. jak moglaś takiego slodkiego kotka pokazac no :P jak Toska reagowala na niego?

    OdpowiedzUsuń
  9. eh mieszkam niedaleko od tego miejsca, które zwiedziłaś i jak zobaczyłam nagłówek myślałam, że będzie może chociaż jedna opinia inna niż zwykle, czyli lasy, pola itd. Przykre. Kiedyś kolegi ojciec z Częstochowy pytał się jego czy jest tutaj prąd- więc, żeby nie było wątpliwości jest! a nawet internet! Nie żebym chciała nawiązać jakąś dyskusje czy kłótnie ale ciarki mnie przeszły, bo zawsze liczę na jakąś inną opinię:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tę samą sukienkę;)))kupiłam w ubiegłym roku w outlecie
    Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyglądasz: śliczna sukienka, fryzura i perfekcyjnie dobrana biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiwaczek2:lubię patrzeć jak się pies cieszy:D
    abstrakcja: dzięki, tym bardziej, że to efekt mojego braku zdecydowania co mam robić dalej z włosami:)
    Maoam: oo, gdzie byłaś?ja sukienkę wzięłam tylko jedną-właśnie z przeznaczeniem na dzień po tytułem objazdówka
    Atena: tam były jeszcze dwa inne koty, ale już ich tu nie pokazywałam:D Tośka widziała po raz pierwszy w życiu kota z bliska więc ciekawie wąchała, później chciała się bawić. Goniła za nimi tylko gdy one uciekały. A ten mały trochę się jej bał, szczególnie tego wielkiego, mokrego nosa uporczywie go wąchającego:D Ps. Były jeszcze kozy!
    iza: nie bardzo rozumiem Twój zarzut: nigdzie nie stwierdziłam, że Bieszczady to dziura i zabite dechami wsie. Ale trudno dziwić się turystom że rozpływają się nad lasami, polami i drewnianą architekturą skoro to jest tam najlepsze. Trudno zachwycać się tym, że prąd jest:) W poście ponarzekałam sobie troszkę na kolejkę, ale generalnie Bieszczady bardzo mi się spodobały i oprócz rzeczy oczywistych (takich jak przyroda i architektura) bardzo spodobała mi się świadomość ekologiczna, segregacja śmieci, solary na dachach - byłam pod wrażeniem, bo w Polsce z tym różnie bywa jak wiemy.pozdrawiam:)
    Karolina: moja też z outletu, ale tegoroczny zakup:)
    Biurowa: dziękuję za komplementy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Ty się ładnie uśmiechasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdjęcie z psem i kotem zupełnie mnie rozbroiło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. WER.:dziękuję:)
    jak gdyby nigdy nic:ulotna chwila, ciszę się, że miałam w tym momencie aparat w ręku

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email