12.7.10

194.

Żółty
fałsz, zazdrość i mucha

to moje skojarzenia z żółtym:) mucha to oczywiście ania - to u niej po raz pierwszy widziałam żółte paznokcie. Wyglądało to o dziwo bardzo energetycznie i dziewczęco więc moja niechęć do żółci została przełamana. Szukając dodatków na imprezę kupiłam żółty naszyjnik i lakier do paznokci chociaż szukałam czegoś turkusowego:)
Dziwnym zbiegiem okoliczności wystarczyło, że pomalowałam ostatnio paznokcie na żółto, pojechałam do Ikei (żółte logo) po fotel (zielony) i od razu napatoczyła się para louboutinów wraz z ich właścicielką:D Buty miały podeszwę czerwoną, nie żółtą:p




Źródło pochodzenia: spódnica - Club Monaco (prezent od teściowej), bluzka - własność mamy z czasów studenckich, naszyjnik - sklep z biżuteria w przejściu podziemnym przy Dworcu Centralnym w Warszawie, buty - Deichmann

7 komentarzy:

  1. Fajny lakier; a spodnica cuda :) Swietnie to wyglada z tymi butami :))

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba isę mi ten zestaw :) a naszyjnik fantastyczny

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękną masz spódnicę!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Całość wygląda rewelacyjnie, a żółte paznokcie i naszyjnik dodają temu zestawowi smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wyglądasz, bardzo lubię spódnice o takim kroju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. spódnica i naszyjnik są na prawdę świetne, a całość ładnie współgra!
    Ps Co do Twojego komentarza:strój nie był dobrany tylko do moich zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email