26.2.10

151.

Biżu, biżu:)
Co zrobić gdy w szkatułkach nie ma żadnych nowości, a ma się ochotę na nowe bling bling? Wystarczy spotkać się z Harel*, wykorzystać podsunięty przez nią pomysł noszenia pierścionka zaręczynowego jako zawieszki i doczepić do tego kolczyk, który okazuje być rozkładalny.





A tak wygląda kolczyk, który wykorzystałam:


Źródło pochodzenia : pierścionek - zaręczynowy, kolczyk - prezent od Tygrysa (Yes)
*efekt spotkania z Harel już wkrótce!

7 komentarzy:

  1. dobry pomysl,a co do pierscionka to zawiesilabym cos mniej cennego,bo co jesli sie zgubi takie bling bling ?! ,ale calosc slicznie wyglada!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bałabym się, ze zgubię pierścionek, a raczej cały wisiorrek. Ale wygląda efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo efektownie i ciekawie.. ale ja wolę pierscionek nosić jednak na palcu, bo jako jedyny element bizu nigdy go nie zdejmuje, zas cala reszte zdejmuje jak tylko osiadam w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam wychodzę z założenia, że biżuteria jest po to żeby ja nosić, nawet pierścionek zaręczynowy:) prędzej zgubię pierścionek nosząc go na palcu niż jako zawieszkę:)
    W ogóle nie przepadam za pierścionkami, jedyny jaki noszę to obrączka...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię bransolety jako naszyjniki nosić, na łancuchach. pierscionka zaręczynowego nie posiadam, więc nie wiem;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email