23.8.09

78.

Sowie Góry
Wróciłam, naładowałam akumulatory i już wiem, że Sowie Góry odwiedzę jeszcze nie raz! Przepiękne miejsce... kompletnie nieznane, niezatłoczone, wolne od turystów i tanich pamiątek made in China. Szkoda słów, czas na obrazki:












Źródło pochodzenia: spodnie - sklep indyjski, T-hirt - Cheeroke Tesco, przypinki: skansen kurpiowski, Elle, fundacja Dar Serca, torba - Tygryska, buty - starocie przeznaczone na doniszczenie w trakcie wędrówek po górach i sztolniach
Ps. Przez przypadek znalazłam w Sowich Górach cudowne miejsce, gdzie można się przespać i dodatkowo dobrze zjeść. Jeśli ktoś z Was szuka ciszy, spokoju i miejsca gdzie można pojechać z psem - niech do mnie pisze na maila, podam konkretne namiary!:)

19 komentarzy:

  1. piekna spodnica :)takie żywe kolory ma

    OdpowiedzUsuń
  2. idealnie! kolor włosów i spódnicy na 6tkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna dziewczyna w pięknej okolicy;-)
    A, i z piękną sunią;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne widoki i świetny strój z pierwszego zdjęcia. Szkoda, że nie widać dokładnie butów, bo wydają się bardo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie widoki, bardzo fajnie się prezentowałaś na urlopie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne szarawary, muszę się wybrać na poszukiwanie indiashopu w mojej okolicy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy mi się wydaje czy na moście miałaś już inne buty?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. pokaż bliżej buty ! wyglądają na nieziemskie

    OdpowiedzUsuń
  9. ja w sprawie butów:) Na pierwszym zdjęciu mam stare znoszone buty, tzw. bokserki - uwierzcie mi to nic niezwykłego. Cała ich tajemnica polega na tym, że rano ubrudziłam je chodząc po sztolniach, stąd mimo, że są całe czarne to ja chodziłam w ich wersji dwukolorowej (na dole uwalone błotem, na górze czyste).
    Na ostatnim zdjęciu mam rzeczywiście inne buty:) Zwykłe sandały.

    OdpowiedzUsuń
  10. zazwyczaj się boję takich wielkich psów, ale twój jest rozbrajający. pozdrawiam Tośkę :) (dobrze zapamiętałam imię, mam nadzieję Oo)

    OdpowiedzUsuń
  11. co za widoki! świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. och, cudaku - wiesz jak posłodzić:D pies to rzeczywiście Tośka i zachowuje się jak duży kot, więc może byś ją polubiła.
    O&A: szczerze polecam, dawno żadne miejsce mnie tak nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że wyjazd Wam się udał i że jesteście zadowoleni :D Zdjęcia są niezwykłe i dobrze, że znaleźliście dobrą bazę noclegową. Sweterek mi się podoba, a w szczególności jego intensywny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zakochałam się w twoim psie- to sznaucer olbrzym ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne te indyjskie skejty!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email