26.6.09

54.

Popeye, znany jako Papaj czli smacznego
Przypomniałam sobie ostatnio o przypince, którą dawno temu przywiozłam ze szwajcarskiego targu staroci:


Żródło pochodzenia: targ staroci w Genewie (marka Yoshinori Bijoix en France)

Żeby było trochę na temat, to zdradzę Wam fantastyczny przepis na szpinakowe danie. Coby nabrać nadludzkich sił:)
Weź makaron penne, mrożonkę szpinaku, ser błękitny Lazur i orzechy włoskie.
Makron ugotuj. Szpinak rozmroź, zagotuj, zmieszaj z serem (pokrojonym na mniejsze kawałki) i dodaj do ugotowanego makaronu.
Aby danie stało się mniej pospolite w smaku można dodać garść małych kawałków orzechów włoskich. That's all!
Po zjedzeniu nie bij nikogo:)

18 komentarzy:

  1. fajna ta przypinka :) a ten szpinak-co za przesąd i ile się trzyma! magia! ;) ale przepis brzmi smakowicie

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże...nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę broszki z Popeyem!!! A co do szpinaku i makaronu to zgadzam się - danie niesamowicie smaczne. Tylko ja zamiast orzechów dodaję ziarna słonecznika albo prażone pestki dyni. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajny Popeye :D Ale na szpinak chyba się nie skuszę ;) uraz z dzieciństwa, choć sam przepis brzmi smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepis brzmi smakowicie !
    o moich kulinarnych dokonaniach poinformuję Cię później.
    Bardzo podoba mi się ta przypinka.
    pozdrawiam
    meg

    http://megwearsviolet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. TEż bede jadł szpinak żeby wyglądać jak papaj:D Albo może nie do końca jak on :P Soł słit :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny bardzo :O) & dania spróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zamiast orzechów dodaję prażone migdały:)szpinak i makaron mogę jeść tonami
    A Papaj jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  8. człowiek całe życie się uczy:)serek, anuszka - dzięki za wasze modyfikacje:) A resztę z Was poproszę o wrażenia po. Reklamacji nie przyjmuję:p

    OdpowiedzUsuń
  9. świetna przypinka:) i ja też uwielbiam szpinak;))!! przepis wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne danie! Muszę koniecznie wypróbować. Jako namiętna zjadaczka czosnku spróbuję go też dodać :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja go kiedyś kochałam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przypinka bombowa i narobiłaś mi apetytu na ten makaron, że hej! Ja robiłam kiedyś wersję z fetą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja polecam najpierw sprażyc na maśle wyciśnięte/posiekane dwa ząbki czosnku, dopiero potem szpinak, do tego śmietana, sól, pieprz, a na koniec ser w "proszku", pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jaki fajoski "Papaj". gdzie takiego wyczaiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  15. Emnilda: przecież piszę na początku, że na szwajcarskim targu staroci:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aha, faktycznie, widocznie od razu zaczęłam czytać drugą część :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email