17.4.09

16.

Śliwkowa trawa
Uwielbiam takie połączenie kolorów, podejrzałam je kiedyś w jednym z programów, gdzie urządza się mieszkania i od razu zakochałam się w energii bijącej z takiego wnętrza. Tak wygląda obecnie mój gabinet: zielone ściany, białe meble, śliwkowe/fioletowe dodatki.
A z innej beczki: już jutro, w Warszawie.....tadam tadam.....odbędzie się mój pierwszy zlot czarownic, czyli spotkanie szafiarek! Relacja niedługo!

(kliknij na zdjęcie aby powiększyć)

Ps. Ten wpis zasługuje zarówno na etykietkę wnętrza, jak i ciuchciuch, bo połączenia kolorystyczne, które stosuję w mieszkaniu przenoszę często na ciuchy i na odwrót:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email