27.5.12

370.

Tu powinien być tytuł
Tracę powoli serce do prowadzenia tego bloga - nie wiem czy to wina Leny, wieku czy po prostu znużenie (to już ponad 3 lata). Czuję się gdzieniegdzie blogową babcią gderającą "a za moich czasów...". Nie wiem, nie wiem, może różowo-amarantowo-czerwony kop coś zmieni.
Tymczasem jeszcze standardowo, nie set czy outfit a zwykły strój z dziś.
Źródło pochodzenia: spodnie - New Yorker %, naszyjnik - H&M, top i torba - z czasów studenckich mojej mamy

20 komentarzy:

  1. przepiękne spodnie i karmelowe dodatki! Tak czasami jest z blogowaniem, że ma się dość, ja ten okres przechodzę zazwyczaj w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 lata to szmat czasu ;) gratuluje wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję wytwałości w blogowaniu :) prześliczny set :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje ;)bardzo fajny naszyjnik

    OdpowiedzUsuń
  5. Czadowe porty! A torbe mam podobna jeszcze po siostrze mojej mamy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo chyba wtedy były bardzo popularne:)

      Usuń
  6. Zwykły, niezwykły, ważne, że dobrze się w nim czujesz (a to widać!). Dobrze byłoby, gdybyś równie dobrze czuła się prowadząc dalej bloga. Keep going! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba każdego co jakiś czas ogarnia zniechęcenie, znużenie... a ponad trzy lata, to już spory kawałek życia... gratuluje i mam nadzieję, że na tym się nie skończy
    ekstra portki!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Spodnie genialne. Z chęcią weszłabym w ich posiadanie.
    Miałam kiedyś innego bloga długi czas. W końcu usunęłam wszystkie posty. Chciałam zmian. Blog przygnębiał już tylko. Teraz trochę żałuję tej decyzji, bo mogłabym prowadzić go do tej pory, a stare postu byłyby pamiątką mojej nastoletniej głupoty. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie po czasie pośmiać się z własnej nastoletniej głupoty chociaż do tego potrzeba czasu i niezbędnego dystansu:)

      Usuń
  9. mnie tez czasem nadchodzi znechecenie... ale mysle sobie zawsze o tych kilku osobach ktore do mnie zagladaja, o ciociach, mamach i tesciowych, ktore przez maly ekran komputera moga sledzic moje/nasze zycie. o osobach mi tak bliskich, a zarazem tak dalekie. ostatnio zamianiam malymi krokami, moj blog w cos nardziej osobistego. zachecam rozniez :-.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na bardzo osobisty blog nie zdecyduję się raczej nigdy...to chyba nie dla mnie:)

      Usuń
  10. jejku 3 lata blogowania to chyba swoisty rekord ? ja swojego mam od kilku dni, zaledwie 4 wpisy i już się zastanawiam co dalej :)
    Postaram się przejrzeć wszystkie wpisy- a co :) a Tobie życzę wytrwałości.
    Spodnie rewelacyjne !

    OdpowiedzUsuń
  11. Blog świetny:) Od niedawna śledzę. Jak tylko przeczytałam, że chcesz z tym skończyć pomyślałam "NIEEEEE...!" To bardzo fajne widzieć jak łączysz "bycie sobą" z "byciem mamą". Mam na myśli to, że nie jesteś słodkopierdzącą "mamuśką", która myśli tylko o pieluchach i gęstości własnej ich zawartości...:)
    Dziękuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy29 maja, 2012

    Skoro tak wielu ludziom (w tym również mi) podoba się to co robisz, nie masz wyjścia-nie możesz zrezygnować :) pozdrawiam Aśka

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie spodnie daja w NewYorkerze??? Czadowe !!
    Ej no nie poddawaj ja sie ja uwielbiam do Ciebie zagadac a tryb kombatanta mozemy zawsze wlaczac razem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. a tak w ogóle dzięki wszystkim za miłe słowa! kurcze, nie chciałam, żeby to tak wyszło, że ja tu się użalam nad sobą aby usłyszeć "ach nie, zostań!":) nie planuję zamknąć bloga, tak po prostu miałam chwilowy kryzys, który chyba szybko minie z powodu najbliższych zmian wizerunkowych:p

    OdpowiedzUsuń
  15. minie! dawno kupowałaś te portki? świetne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zimą, ale widziałam ostatnio identyczne w ciuchlandzie

      Usuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email