25.4.11

287.

Dziewczyna na opak
TORBA - zakup impulsywny. Przechodziłam z koleżanką z pracy obok Flo, wstąpiłyśmy skuszone 50% obniżkami i już przy wyjściu mój wzrok padł na fluorestencyjnie różową torbę. Ponieważ po obniżce kosztowała tylko 12zł, a dodatkowo koleżanka (matka 2 dzieci) stwierdziła, że w torbie idealnie zmieści się pielucha, butelka z soczkiem i smoczek - to kupiłam:) W końcu należy słuchać rad doświadczonych matek.
BLUZKA - oryginał z lat 80tych, należący do mojej mamy. Zdjęcia nie oddają całkowicie jej uroku z dwóch powodów. Po pierwsze z lenistwa (nie pomyślałam przy robieniu zdjęć aby cyknąć detale), po drugie z mojego gapiostwa:p No właśnie...zastanawiałam się w domu z mamą co się stało z dwiema cyrkoniami, które były z przodu tej bluzki. Jakimś cudem zamieniły się w dwa metalowe nity. Dopiero wieczorem zorientowałam się, że cały dzień nosiłam bluzkę na opak (przy okazji odkryłam, że bluzka jest dwustronna! tak ładnie jest uszyta, że szwy z obu stron wyglądają tak samo). W ten sposób nie widać kompletnie kieszonki, dwóch cyrkonii i fantazyjnego pionowego paska z przodu bo to wszystko znajduje się na właściwej stronie bluzki, o!
ŚWIĘTA - zimne i mokre, zasmarkane, zakichane z lekką gorączką. Leżę i byczę się w moim dawnym pokoju. Cieszę się, że przynajmniej zdążyłam przed całkowitym rozłożeniem się podciąć włosy (tak więc stan obrośnięty na zjęciach już nieaktualny).
Na koniec tylko dodam, że naszła mnie dziś taka refleksja: to ostatnie takie święta, więc należy korzystać w 100% i planować ostatni 'taki' urlop. Póki można:) Jakkolwiek strasznie to brzmi.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=5302jQ85Iqw?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img alt="Play" src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" style="border:0px;"></a>

&amp;amp;lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=IY2WwzI_86k?hl=en&amp;amp;amp;loop=1&amp;amp;amp;enablejsapi=1"&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;img src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" alt="Play" style="border:0px;" /&amp;amp;gt;&amp;amp;lt;/a&amp;amp;gt;

Autor zdjęć: mąż, miejsce: trasa Warszawa-Łomża:)   
Źródło pochodzenia: baletki - CCC, spódnica - Tesco (F&F), bluzka - Mac Queen (vintage po mamie), pasek - Terranova, torba - Flo %, bransoletki - targi staroci
Muzyka: Nneka - Heartbeat

22 komentarze:

  1. Torba jest świetna :) jak na moje doświadczenia za mała na gadżety dzieciowe :) gdzie zmieścić chusteczki nawilżone, soczek, mleczko, ciasteczko, kremik, zabawke...itd ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. torebunia jest moja faworytka w tym calym wygladzie <3

    xoxo

    buzka z NIemiec

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie natomiast podoba się . . całość. Na tle tych czerni i szarości fluorescencyjne dodatki wyglądają rewelacyjnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Torebka supcio, ale wolałabym w turkusie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. z torbami mając dziecko jest tak, ze ogolnie jest problem:) torba musi spelniac kilka warunkow-musi miescic sie na wozek (na rączki) ewentualnie musi miec dlugi pasek, aby mozna ja bylo przewiesic na ukos , noi wiadomo musi byc duza, najlepiej z dużą ilościa przegródek. worki bez dna sa słabe, bo cięzko w nich coś znaleźć. torby takie jak twoja , do ręki bądz na ramie sa bardzo niewygodne, gdy prowadzisz wozek, gdy dziecko już chodzi za rączke także:)
    ale fakt faktem torba sliczna:) ps.musimy wkoncu sie umowic na ten shopping ciucholandowy:)albo chocby na kawke

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzizas...myślałam, że ten pasek to koszulka, która zgrabnie wystaje spod bluzki i już chciałam pisać, gdzie taką kupić:) Pasek ma boski kolor, boski!

    OdpowiedzUsuń
  7. spódnica świetna. dodatki ożywiają całą kompozycję, podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie no, zawsze dowiaduję się o fajnych wyprzedażach w Warszawie jak już ją opuszczę:D Świetnie wyglądasz, torba super jest:)

    OdpowiedzUsuń
  9. w torebce się zakochałam (:

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Cię dziewczyno :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. oddaj mi torbę! :O genialna jest!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. przyszłam ze spodniową odpowiedzią:) kupiłam je w jakże zacnie nazwanym sklepie "chińskie centrum", które w asortymencie ma to co większość bazarów, targów i podziemi, trafiają się czasem naprawdę fajne rzeczy za małą kasę- spodnie kosztowały 26zł:). Koleżanka prosiła mnie bym jej kupiła i byłam dziś ale nie było już. Będę zaglądać co jakiś czas i sprawdzać czy są, jeśli chcesz to dla Ciebie też kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. LADY_P: oj tam, oj tam - proszę o niepodważanie mojego alibi!
    SZAVKA WORLD: moja też:)
    KAROLINA: dzięki!
    KEENDI: róż tez jest dobry, turkusowej nie widziałam
    BAGLADY: achhh, no ja wiem, wiem:) pewnie jeszcze masa innych rzeczy okaże się kompletnie niepraktyczna! shopping koniecznie + jakaś lekka kawka też [tak Ci grożę i grożę, ale kiedyś w końcu podam konkretny termin i się umówimy:)]
    JAG: hahah, taką koszulkę też mogłabym mieć:p
    MAŁGORZATA: ta spódnica rozpoczęła moją miłość do dresowych ciuchów:)
    AGG: a ja tak jakoś niechcący się na tą wyprzedaż natknęłam, w sumie rzadko do Flo zaglądam
    ELLIE: :)
    ANONIMOWY: no i teraz wyjdzie, że mam jakiś dziwnych anonimów u siebie na blogu, bo mi takie komplementy piszą:) dzięki, kimkolwiek jesteś!
    OLA: nie oddam!:)
    RUDA: powtórzę cierpliwie - POTRAFIĘ ZNALEŹĆ LINK DO BLOGA W PROFILU BLOGGERA!!!
    AGG: oj cholerka, kusisz....idę do Ciebie odpisać, żeby już było w jednym miejscu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ok Robaczku to teraz zdradź co to za fajny nowy ciucholand w Łomży:D.
    Najpierw interesy a teraz komplementy- bardzo ładnie wyglądasz, strój który mógłby wyglądać smutno super przełamałaś dodatkami. Tylko mi maźniętych kolorowych cieni brakuje na oczach:D
    Pozdrawiam
    małe blond kręcone

    OdpowiedzUsuń
  16. hmmm, no nie wiem czy powinnam, w końcu zdradzam konkurencji w biegu do wieszaków fajną miejscówkę:) no ale niech stracę, ciuchland nazywa się bodajże Club Glamour, jest w piwnicy (ale wchodzi się do niego tak jakby przez salon Orange) i znajduje się przy Al.Legionów, między 4+ a ulicą Dmowskiego (przedłużenie Kopernika)
    ps. ach te maźnięte cienie! no nie wygrałam ich, więc ich nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach słyszałam o tym zacnym miejscu, ale jeszcze nie dotarłam. A ze mnie żadna konkurencja- bo w 9mcu ciąży i tak będziesz ode mnie chudsza, a jeśli chodzi o wzrost to może do bioder Ci sięgam;]
    Też startowałam w tym giwałeju i .upa - nie wygrałam cieni maźniętych. Teraz muszę się światu pokazywać taka nieumalowana;(
    mbk

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiosennie , lekko i uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hej Robaczku,
    dla mnie jak zwykle SUPER! Tak, jak juz ktoś napisał, powaga przełamana fluorescencyjnymi dodatkami...torba, aczkolwiek niepraktyczna przy dzidzi, wymiata :)...zasmarkane święta to nic przyjemnego...wracaj do zdrowia Dziewczynko - Malinko :D,
    ps.
    aha...szkoda, że nie widać, kto jest wykonawcą muzy, którą proponujesz...
    MAŁA MI

    OdpowiedzUsuń
  20. MAŁE BLOND KRĘCONE: oo, to może o jeszcze innych fajnych miejscach słyszałaś? bo te z pewnością warto odwiedzić:)
    MEG: dzięki
    MAŁA MI: dziękuję za wszystkie komplementy i życzenia, ale co do muzyki to Cię zaskoczę bo widać kto odpowiada za muzykę! W tym poście już podpisałam kawałek, pod "Źródło pochodzenia" :D

    OdpowiedzUsuń
  21. o ja ślepuch :D, faktycznie :). Dzięki :) MAŁA MI

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś SUPER:)! Taka uśmiechnięta i ładna:) Masz świetną figurę i we wszystkim Ci ładnie:) Bądź pogodna zawsze, do twarzy Ci z tym:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email