22.9.10

223.

Koszmar boazerii
Ściany polskich mieszkań zabite są dechami! Nie przekreślam takiego rozwiązania całkowicie bo można znaleźć fajne i fajniejsze przykłady zastosowania drewna na ścianie, ale.... umówmy się: większość polskich przypadków to pamiątka po PRLu nietknięta z powodu braku funduszy lub chęci:( a nie przemyślany koncept. W większości przypadków boazeria zmniejsza optycznie pomieszczenia oraz nadaje rustykalny charakter pomieszczeniom kompletnie nierustykalnym (podgryzając się np z ultranowoczesnym kompletem wenge, szklaną ławą i murzynkami z allegro).
No dobra, ale marudzić to każdy umie. Co zrobić gdy brak kasy na ściąganie boazerii, szpachlowanie krzywych ścian i malowanie ich od nowa? Zainwestować jeden weekend oraz 200-300zł (na kupno farby). Pomalować. Uwaga techniczna: po pomalowaniu pierwszej warstwy warto wyszpachlować wszelkie szpary, aby później nie rzucały się w oczy czarne dziury:)
Poniżej pokój osoby z mojej rodziny, który kiedyś wyglądał
tak (przepraszam za jakość, zdjęcia są stare, robione komórką), a teraz, po przeprowadzonej przeze mnie rewolucji wygląda tak:




Jeżeli nie ma kasy na wymianę podłogi, zrywanie boazerii i inwestycje w nowe meble (tak jak to było w tym przypadku) to przemalowanie boazerii oraz nowy układ mebli jest tanią i bardzo efektywną ostatnią deską:) ratunku!

9 komentarzy:

  1. Jak widać boazeria wcale nie musi być koszmarna! Malowanie na biało nadało jej skandynawskiego charakteru. Szkoda, że w Polsce boazeria zalatuje tandetną góralszczyzną typu naturalna barwa, sęki plus obowiązkowe malowanie pokostem :)
    U siebie w domu również zaplanowałam boazerię, tyle, że panelową w stylu angielskim.
    A jako tanie pomysły na odnowienie, malowanie, przemeblowanie i tapetowanie są najlepsze, wielokrotnie sprawdziłam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się wprowadziliśmy to mieliśmy boazerię w kuchni, malowaną na absolutnie obrzydliwy brązowy kolor. Poszła na opał na działkę sąsiada i wszyscy są teraz zadowoleni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anuszka: fajnie że wróciłaś do blogosfery:)Mi się marzy drewno na elewacji (połączone z czerwoną, starą cegłą), ale problem polega na tym, że narazie nie mam tej elewacji:D

    Strachulec:to też jest wyjście, ale bardziej radyklane:) Swoją drogą brązowa boazeria - to brzmi koszmarnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy pomysł, boazeria zupełnie wtopiła się w pokój i wygląda jak goła ściana! Ja też nie przepadam ze boazerią na ścianach. To prawda że zmniejsza optycznie pokój i nadaje uczucie ciędkości. JEdnak w swoim mieszkaniu mam bardzo jasną a la boazerię na suficie na poddaszu (zamieszkiwanym). Uważam że była to zmiana na korzyść (wcześniej była ściana albo styropian, już nie pamiętam), bardzo pojaśniało i zrobiło się przestronniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki Tobie Robaczku (i teściowej:) za pokaz boazeryjny:-) trzeba przyznać, że jest efekt - od razu inaczej!
    a jaką farbą malowałaś?
    pozdrawiam i życzę jeszcze duuuuużo dobrych pomysłów na wnętrza:)
    marysia

    OdpowiedzUsuń
  6. ściąganie boazerii to koszmar, pół już ściągnęliśmy, drugie pół czeka na kolejną wiosnę, fuu

    OdpowiedzUsuń
  7. migotka:i o taki efekt chodziło!

    Marysia: ten post to głównie przez Ciebie!:) farba - Dyrup Dyroton 6 (lateksowa farba satynowa). Za życzenia dziękuję, ale bardziej niż pomysłów potrzebuję tych wnętrz do wykorzystania:D

    agg: na szczęście nic o tym nie wiem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, cieszę się, że stałam się przyczyną dodatkowego postu(posta?) w Twoim blogu:)
    Jeśli chodzi o wnętrza to zapraszam do siebie:) potrzebuję doradzcy:-)
    pozdrawiam serdecznie zza odległych gór i lasów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ŁAdna kompozycja -
    starą boazerię idzie zastąpić nowocześniejszą w pięknym waniliowym kolorze np z Osiki bezsęcznej

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło przeczytać Twoją opinię! Dziękuję zarówno za krytykę jak i miłe słowa:)

Uprzedzam, K A S U J Ę komentarze z jakąkolwiek reklamą (bloga, konkursu itp). Potrafię znaleźć link do bloga w profilu bloggera.

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email