22.5.11

294.

Mini..ale nie minimalistycznie
Tak się człowiek może ubrać w łomżynskich ciuchlandach! Wprawdzie jest to chyba najdroższa sukienka kupiona kiedykolwiek przeze mnie w ciucholandzie, no ale póki co nie żałuję bo przynajmniej jest efektowna i wygodna jednocześnie - a to się rzadko zdarza. [Tego nie widać na zdjęciach, ale ten szary top ma przedłużenie na dole w postaci obcisłej miniówki, nieznacznie dluższej niż ta cześć w paski. Dzięki takiemu rozwiązaniu człowiek czuje się pewnie, bo nikt niepożądany majtek nie podejrzy gdy zawieje wiatr!]. Dodatkowo warto zauważyć duże nagromadzenie cech idealnych: szara, bawełniana część górna i dół w kolorowe paski - po prostu mój ideał!:)
Na koniec żegnam się urlopowo i bardzo proszę o trzymanie kciuków, aby mnie - dziecka szczęścia - te szczęście jednak nie opuściło i urlop udało się odbyć... Z dużą nadzieją mówię: Hola!




Autor zdjęć: mąż, miejsce: Łomża
Źródło pochodzenia: buty - Deichamnn, sukienka - sh (Topshop), torba - Cholewiński, bolerko - sh, naszyjnik i okulary - Reserved
Na gościnnych występach na ostatnim zdjęciu moja siostra

16.5.11

293.

Klasycznie
No nie wiem, starzeję się:) Stonowane kolory, spokojna biżuteria, kapelusz... Jedyne co odnajduję  na swoje usprawiedliwienie to fakt, że naszyjnik kosztował 19zł, a kapelusz (12zł) zakupiłam na okazję zbliżającego się dużymi krokami urlopu. 
Uwaga, na nogach moje pierwsze w życiu koturny!
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Edwsf-8F3sI?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" alt="Play" style="border:0px;" /></a>

Autor zdjęć: mąż, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: spodnie - Vero Moda, T-shirt - C&A, naszyjnik - Monnari %, buty - Deichamnn, kapelusz - Auchan
Muzyka: Michael Buble - Feeling good

15.5.11

292.

Robaczywe poddasze
Dziś trochę wnętrzności ponieważ uważam, że dekoracja wnętrz to takie samo zajęcie jak ubieranie się, tylko czasami troszkę bardziej kosztowniejsze. Zagadka u Bastet powinna być dość prosta dla wszystkich, którzy zaglądają tu dość regularnie. Dużo kolorów i paski - to moje motywy przewodnie, które objawiły się spontanicznie w trakcie oswajania nowego lokum. Mówią, że pierwsze mieszkanie urządza się dla wroga oraz, że prowizorka to stan najtrwalszy. COŚ w tym jest:) Moje poddasze jest tego żywym przykładem. Nie wszystko zrobiłabym dzisiaj w ten sam sposób (np. od podobały mi się fronty szafy w salonie, nie malowałbym płytek w łazience, nie jestem pewna czy wybrałabym taki zagłówek w sypialni). Część rzeczy zrobiłabym od razu po przeprowadzce zamiast odkładać to na wiecznie niewykonanie (blat w kuchni wymieniamy od 5lat:). Coby jednak nie mówić, to efekt ostateczny jest dla mnie bardzo zadowalający i mimo tych wszystkich niedociągnięć, nadgryzionych zębem Tośki ścian, nietrafionych zakupów itp. drobiazgów lubię tu wracać. W tym miejscu czuję, że to jest dom, mój. Powoli coraz pełniejszy:)
Ps. A wiecie co mnie cieszy najbardziej? Że wraz z rozwojem sytuacji muszę prze-aranżować przestrzeń mojego poddasza, urządzić pokoik dziecinny, upchnąć gdzieś biurko i odświeżyć łazienkę. Nie mogę się już tego doczekać bo w mojej głowie nie wiadomo kiedy pojawiły się gotowe do realizacji rozwiązania!



 
Autor zdjęć: ja, miejsce: robaczywe poddasze
Źródło pochodzenia: za dużo by wymieniać:) jeśli kogoś coś interesuje, proszę pytać.

14.5.11

291.

Dres+neony=WNM moja
Nie wiem skąd ta miłość, ale gdy tylko widzę coś szarego i dresowego to moje rączki same wędrują w tym kierunku:) Pomyśleć jak to się człowiek na starość zeszmacił, kiedyś glany i kostka, a dziś dres i róż.... Przynajmniej białych kozaczków nie mam:p
Tymczasem zapraszam Was do Bastet na krótką zagadkę wnętrzarską - następny mój post będzie zaproszeniem do mojego robaczywego mieszkanka, wtedy więc nie będzie już takiej frajdy jeśli chodzi o zgadywanie:)
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=pL0pHuGCEeg?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" alt="Play" style="border:0px;" /></a>

Autor zdjęć: Żwirek, miejsce: Warszawa
Źródło pochodzenia: buty - Berska, legginsy - Terranova, spódnica - Tesco (F&F), bluzka - H&M, szal - Pull&Bear, torba - Flo
Muzyka: Moby - I love to move in here

8.5.11

290.

Transparentnie
W końcu nadszedł czas gdy ta spódnica wygląda adekwatnie do temperatur na zewnątrz! Czekałam na to od stycznia....to zdecydowanie baaardzo mocne przećwiczenie mojej cierpliwości, no ale co tu dużo gadać, ostatnio zaciskam zęby i intensywnie trenuję cierpliwe oczekaniwanie. Cóż bowiem znaczy 5 miesięcy w porównaniu do 9?:p
Ps. Całe szczęście, że do najbliższego miłego momentu zostały już tylko 2tygodnie - to zdecydowanie łatwiej ogarnąć!
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Dv2o3skEFyo?hl=en&loop=1&enablejsapi=1"><img src="http://www.gtaero.net/ytmusic/play.png" alt="Play" style="border:0px;" /></a>

Autor zdjęć: mąż, miejsce: Piaseczno
Źródło pochodzenia: pódnica - uszyta przez babcię na podstawie zdjęcia z sartorialist.com; T-shirt - Tesco; sweter - no name, torba - Flo
Muzyka: Manu Chao - Mr Bobby

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email