29.3.10

163.

W innym czasie
A dokładnie w tym letnim, w końcu staje się możliwe robienie zdjęć po pracy! Tak więc: to mój dzisiejszy beżowy mundurek. Jak łatwo zauważyć bardzo polubiłam ostatnio dwa nowe elementy mojej garderoby: buty i naszyjnik. Tak bardzo, że nie mam ochoty na żadne zakupy ciuchowe - po prostu kombinuję i mieszam to co już mam z nowymi gwiazdami:)






Źródło pochodzenia: buty - Deichmann, jeansy - Levis, bluzka w paski - L.O.G.G., sweter - sh (Limited Collection), naszyjnik - Garderoba Sylwii

A na sam koniec coś miłego:) Jakiś czas temu dostałam od
Kiwaczka bardzo miłą nagrodę! Ponieważ takie rzeczy powinny krążyć w wirtualnej rzeczywistości i uszczęśliwiać innych to pragnę ją przekazać na ręce Grandy. Bo: 1. ma fajnego psa:D 2. ma fajnego bloga 3. bardzo podobała mi się jej stylizacja z konkursu u Marchewkowej i byłam ciekawa wtedy w jakim kierunku pójdzie jej blog - teraz już wiem: jest fajnie!




28.3.10

162.

ZaReservowana sobota
Kolejny weekend, kolejne spotkanie:D To się porobiło na wiosnę. Wczorajsze południe zarezerwowane miałam na spotkanie w showroomie (jak to po polsku powiedzieć??) firmy LPP, która postanowiła po raz kolejny zorganizować dla nas spotkanie, na którym zobaczyłyśmy co szykuje się na wiosnę w kolekcjach Reserved oraz Mohito. Było miło, znowu poznałam kilka blogerek, a na koniec dostałam kilka gadżetów (w tym bardzo fajną koszulkę).
Na spotkanie wybrałam patchworkową spódnicę, uszytą jakieś wieki temu przez moją babcię dla mojej mamy. Spódnica chyba spodobała się Morven, bo ta niecnie mi ją ściągnęła (aby przymierzyć) zostawiając mnie na moment w kącie w samych rajtkach:D na szczęście za moment mi ją zwróciła!

Mała fotorelacja:

















A to mój strój, który z lenistwa skopiowałam dziś:






Źródło pochodzenia: spódnica - szyta dawno temy przez babcię, czarna bluzka - Troll, korale - Garderoba Sylwii, szal - Reserved

I pytanie za 100 punktów, czym jest ta czarna, napotkana w lesie kropka?:)



24.3.10

161.

A tak...
wyglądałam na zlocie w Krakowie i dnia dzisiejszego:) Bluza z Re sprawdziła się jako płaszczyk na wiosennne dni:D






Źródło pochodzenia: sukienka - YY.fashion, szal - Vero Moda, buty - Deichmann, rajstopy (są melanżowo-beżowe nie białe, musicie uwierzyć na słowo:) - Calzedonia, zegarek - targ staroci, okulary - stacja benzynowa

Jeśli ktoś nie widział butów z bliska to pokazywałam je już tu (w poście 154.). To są właśnie moje nowe botki open-toe:D

23.3.10

160.

Zlot zakonnic na wiosnę
Zgodnie z nową świecką tradycją na wiosnę można zaobserwować lokalne nagromadzenia osób prowadzących blogi szafiarskie (tzw. zakon:p). W tym roku sezon radosnego pstrykania zdjęć na zewnątrz zainaugurowano w królewskim mieście Krakowie. Zleciało się wiele interesujących dziewcząt + 4 osobników płci męskiej wspomagających obsługę imprezy w różnoraki sposób (zdjęcia, zajmowanie się Tośką:), pałaszowanie deserów i malowanie kredkami). Panom serdecznie dziękujęmy za poświęcenie!

Spotkałyśmy się pod Adasiem:







Następnie przeniosłyśmy się do kawiarni (papparazi byli bardzo namolni):











Ja, jak to ja, nie zadbałam o wykonanie mi zdjęcia całościowo-poglądowego, więc to jak wyglądałam widać jedynie fragmentarycznie. Musicie mi uwierzyć na słowo, że miałam na sobie nowe butki typu open-toe i złoty zegarek na szyi:D



Na koniec wykonałyśmy zbiorowe zdjęcie klasowe (choć już w okrojonym składzie, bo część wyszła wcześniej - to są te najwytrwalsze):





Na spotkaniu obecnie były:


od górnego lewego rogu:
Styledigger, Blu, Aga, Ryfka, Ryfka, Karolina, Gabriela Francuz, Mme_brzydka, ja, Elfka, Miriam fashion, Alice point, Magia, Baglady, Bastet, Celina, Pani niemodna, Madeleine, Morven, Anuszka, Aube, Derya, Nightmarecath (jeśli kogoś pominełam, to niechcący - nie gniewać się tylko mówić:D)
Autorzy zdjęć wykorzystanych w kolażu: Kamil Pohl, Paweł 'Arim' Pruszkowski, Magia, Derya, Blu

19.3.10

159. Pierwsza świeczka

To już rok!
Dokładnie rok temu pomyślałam sobie, że może i ja spróbuję. Początkowo miałam pewne obawy, wątpliwości jak to będzie, czy będzie ktokolwiek chętny aby zawiesić oko na tym co tu tworzę? Okazało się, że grupa szafiarek to nie jest żaden zakon. Są czytelnicy tego bloga, a ja mam miejsce gdzie mogę do woli wyżywać się artystycznie. Bardzo się z tego cieszę!!
Cieszę się z każdego komentarza, każdej osoby obserwującej mój blog, z każdego pojawienia się na czyjejś liście ulubionych blogów. To wszystko sprawia, że te miejsce to bardzo miła odskocznia od dnia codziennego.

Jakiś czas temu zapytałam Was w krótkiej ankiecie kim jesteście drodzy czytelnicy:) Muszę powiedzieć, że wyniki były dla mnie bardzo zaskakujące.
- Największą niespodzianką był fakt, że tylko 17% ankietowanych to szafiarki - reszta moich czytelników to osoby nie związane bezpośrednio z Zakonem:p Jest to o tyle fajne, że przeglądanie blogów koleżanek szafiarek jest dość oczywiste bo jesteśmy ciekawe jak to co robię ja robią inni. Natomiast to, że zagląda się na bloga jakiejś tam obcej dziewczyny - już takie oczywiste nie jest.
- Mimo, że to blog raczej szafiarski to większości z Was nie przeszkadzają moje wtręty wnętrzarskie:D
- A na koniec niesamowicie miłe odpowiedzi na pytanie dlaczego tu zaglądacie. Tu tylko wybrane cytaty:
"Pooglądać i dlatego, że Baglady ma Cię na liście ;)"
"Pooglądać co nowego masz na sobie, przeczytać co nowego u ciebie. bo lubię cię wirtualnie, a twój blog pełen jest optymizmu"
"W celach zwiadowczych :)"
"Żeby zobaczyć, co ciekawego tym razem nosisz na sobie oraz popatrzeć na twą uśmiechniętą, miłą buzię :). Poza tym, mam wirtualną słabość do twojego psa :)"
"Ciężko powiedzieć, po prostu mi się podoba. Wchodzę na wszystkie blogi z listy baglady i kilku innych blogów gdy pojawi się coś nowego. Podoba mi się, że jesteście pewne siebie, ładne i umiecie się ładnie ubrać :d w przeciwieństwie do mnie. A te inne posty (nie "ubraniowe") i opisy do zdjęć etc pokazują mi, że jesteście normalnymi dziewczynami i ze ja też mogę się tak uśmiechać :d Wydaje mi się, ze chodzi o nastawienie. Do szafy :d do ubrania..ciężko powiedzieć :D dla inspiracji tez ;>"
"Podoba mi się Twój styl. Ponadto wyróżniasz się wśród innych szafiarek niesamowitym uśmiechem. Bije od Ciebie ciepło i wydajesz się być bardzo sympatyczną osobą:) Czytanie Twojego bloga poprawia mi humor:)"
Dziękuję Wam za to wszystko!

A teraz nadszedł czas na ogłoszenie wyników konkursu:D Preferencje co do postów ulubionych i tych słabszych okazały się baaardzo różne, dlatego rankingu nie będzie. Zamiast tego posty które były najczęściej wymieniane:





Wśród głosujących rozlosowałam nagrody:

1. nagroda: jedna, wybrana rzecz ze strony Retro BlingBling za darmo wędruje do: MAGDY (magdalenna.ka@...)

2. nagroda: 50% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling wędruje do: AGNIESZKI (nszafa@...)

3. nagroda: 30% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling
wędruje do: KAROLINY (carolinecloset@...)

Uwierzcie mi, że byłoby mi chyba łatwiej gdyby głosowały tylko trzy osoby i wszyscy byliby nagrodzeni...no , ale jest jak jest. Gratuluję zwycięzcom i proszę o maile zwrotne dotyczące nagrody, którą wybieracie:D na adres rozneladnerzeczy@op.pl (ustalmy, że w przypadku wyboru tej samej rzeczy pierwszeństwo ma osoba, która otrzymała lepszą nagrodę:)

17.3.10

158.

Post ogłoszeniowy
Jeszcze tylko jeden dzień do zakończenia konkursu! Póki co Wasze typy są kompletnie inne od moich, to ciekawe:D


Źródło pochodzenia: Retro BlingBling

14.3.10

157.

Wczoraj wąsko, dziś szeroko
Cieszę się, że ciągle mam w swojej szafie szwedy. Nie są to wprawdzie te, które nosiła na studiach moja mama (zaginęły w czeluściach szaf, a szkoda bo były naaaaprawdę szerokie), ale te też dają radę. Jedyna wada - mokre nogawki gdy jest taka plucha jak dziś (niestety tak pechowo się składa, że zawsze robi się tak brzydko gdy mnie bierze ochota na szwedy!). Zastanawiam się jak szybko dzwony, szwedy i tego typu spodnie wyprą z ulic rurki i legginsy, które w tej chwili wydają się być nieśmiertelne. Tak przyzwyczaiłam się do rurek, że już niemal nie pamiętam jak dziwnie czułam się wychodząc na ulicę w tego typu spodniach raptem 5-6 lat temu . Dziś nakładając szwedy też czuję się dziwnie - ta ilość materiału na nogawkach jest zdumiewająca:) Wszystko to prowadzi do niezbyt odkrywczej refleksji, że kręcimy się w kółko:D


Źródło pochodzenia : spodnie - no name z czasów licealno/studenckich, golf - Camaieu, Tunezji, apaszka - po babci, broszka - starocie, torba - z Tunezji

Inną, mało odkrywczą refleksją jest to, że naleśniki można jeść z czymś innym niż z dżemem truskawkowym, a nawet można je barwić!:) Dziś, z okazji niedzieli pobawiłam się w kuchni i z czystym sumieniem mogę polecić czekoladowe naleśniki z owocami.
Składniki: ciasto na naleśniki, banany, pomarańcze, twaróg, śmietana, czekolada w proszku
Czekoladę w proszku dodajemy do ciasta, usmażone naleśniki smarujemy twarogiem i dodajemy banany. Całość polewamy śmietaną, posypujemy pomarańczami i bananami. Finito.



Ps. Przypominam o konkursie! Konkurs polega na wytypowaniu najlepszego i najsłabszego Waszym zdaniem zestawu na tym blogu. Będę czekać na dwa wybrane przez Was numery postów (z opisem, który jest najlepszy, a który najsłabszy) pod adresem rozneladnerzeczy@op.pl do czwartku 18.03 do godz 21.00. Każde zgłoszenie potwierdzę mailem zwrotnym. 19 marca opublikuję wyniki głosowania i rozlosuję wśród wszystkich maili trzy nagrody:

1. nagroda: jedna, wybrana rzecz ze strony Retro BlingBling za darmo

2. nagroda: 50% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling

3. nagroda: 30% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling


13.3.10

156. KONKURS!

Standardzik + konkurs
Najpierw polecę standardzikiem, czyli zaserwuję Wam mój dzisiejszy strój, a później... niespodzianka:).
Z pewną taką nieśmiałością muszę się przyznać, że dopiero jakiś tydzień temu kupiłam swoje pierwsze w życiu legginsy. Kurde, jakie one są wygodne! Już zdetronizowały w domu dresy (z czego mój facet niezmiernie
się ucieszył), a dziś nieśmiało wyjrzały na ulicę. Głupio czułam się nosząc je same, więc na razie wystąpiły ze spódniczką. Już mogę powiedzieć, że legginsy + bluza z Re to jeden z moich najwygodniejszych zestawów!







Źródło pochodzenia : buty - KDT, legginsy - H&M, miniówka - no name, bluza - Reserved, T-shirt - Bershka, guzikowy naszyjnik - dzieło własne (tutaj pokazywałam go po raz pierwszy), okulary - stacja benzynowa, torba - z Tunezji, agrafka przy torbie - Rossmann

A teraz czas na niespodziankę! Już niedługo, bo 19 marca, minie rok od mojego pierwszego wpisu tutaj. Chciałabym to jakoś uczcić, więc ogłaszam konkurs:)
Konkurs polega na wytypowaniu najlepszego i najsłabszego Waszym zdaniem zestawu na tym blogu. Będę czekać na dwa wybrane przez Was numery postów (z opisem, który jest najlepszy, a który najsłabszy) pod adresem rozneladnerzeczy@op.pl
do czwartku 18.03 do godz 21.00. Każde zgłoszenie potwierdzę mailem zwrotnym. 19 marca opublikuję wyniki głosowania i rozlosuję wśród wszystkich maili trzy nagrody:

1. nagroda: jedna, wybrana rzecz ze strony Retro BlingBling za darmo

2. nagroda: 50% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling

3. nagroda: 30% zniżki na wybraną rzecz ze strony Retro BlingBling


W konkursie może wziąć udział każdy: blogerzy, nie blogerzy, znajomi, nieznajomi. Losowanie rozwiąże za mnie problem przyznawania nagród:D Zachęcam do udziału!!!

7.3.10

155.

A czasami...
A czasami lubię sobie pomieszać rzeczy niemieszalne i dodać do tego coś nowowymyślonego (takie jak ten szalonaszyjnik poniżej) .







Źródło pochodzenia : jeansy - Levis, bluzka szara - Bershka, bluzka w paski i torba - Tesco (F&F), naszyjnik - bożonarodzeniowe dzieło własne (tu pokazywałam go po raz pierwszy), szal i lakier do paznokci - H&M, okulary - stacja benzynowa

I jeszcze bonusik dla wszystkich psiarzy (btw. nie wiedziałam, że mój sznaucer olbrzym jest tak duży, że w pozycji na płaszczkę zasłania mnie na zdjęciu całkowicie...)



6.3.10

154.

Przypadek etno
Jakoś tak wyszło, że dziś jest troszkę w stylu etno: szal + naszyjnik narzuciły konwencję, paznokcie trochę ją przełamały. Skusiłam się na miętę i muszę stwierdzić, że to bardzo ciekawy kolor: ciężko było mi się przyzwyczaić do zimnej barwy na paznokciach, ale po jakimś czasie doceniłam ciekawy kontrast z ubraniem lub biżuterią (patrz zdjęcia poniżej).
Dziś z miętą pięknie kontrastował mój nowy drewniany naszyjnik (a właściwie, patrząc na jego rozmiar powinnam napisać mniej zdrobniale naszyjor :). Nie wiem co mnie skusiło aby go kupić, bo do tej pory nie miałam tego typu etno biżuterii.... ale zrobiłam chyba dobry interes bo kupiłam niedrogo naszyjnik który jest oryginalny, drewniany (mam podejrzenie, że z dębu) i z pewnością robi cały strój.
Na zdjęciach mam też nowe wiosenne buty, ale chyba jednak jeszcze troszkę poczekają na ocieplenie bo mi dzisiaj strasznie zmarzły paluszki:)







Źródło pochodzenia : tuniko/sukienka - Zara, jeansy - Levis, sweterek - no name, buty - Deichmann, naszyjnik - Garderoba Sylwii, szal i lakier do paznokci - H&M

UWAGA

Wszystkie zdjecia zamieszczone na tej stronie chronione są prawem autorskim. Przetwarzanie i publikacja w jakiejkolwiek formie bez zgody autorki jest zabronione.
Chcesz ich użyć? Zapytaj: rozneladnerzeczy@op.pl

Follow by Email